Umiał zachować radość i spokój, a z chorobą zmagał się heroicznie – wspomina Maksyma Batkiewicza Krzysztof Kurańda, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 im. Konfederacji Tatrzańskiej w Nowym Targu, do której chodził. – Maksyma, choć przeszedł do gimnazjum, zawsze traktowaliśmy jak swojego – dodaje, nie kryjąc wzruszenia dyrektor. Opowiada też, że zarówno społeczność szkolna, jak i mieszkańcy miasta przeprowadzili wiele akcji, które miały jeden cel: pomóc Maksowi. Jedna z ostatnich odbywała się pod hasłem: „Na maksa dla Maksa”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








