Gdy 4 lata temu, we wrześniu 2013 r., wyjeżdżał na misje, opowiadał, że do bagażu pakuje też „strasznie odjechany projekt”, na który od jakiegoś czasu zbiera pieniądze. Niektórzy jednak z powątpiewaniem kręcili głowami. Nie dowierzali, że pomysł br. Benka ma szansę na realizację i mówili, że jest tyle ważniejszych spraw do zrobienia w Afryce. Trzeba przecież powstrzymać bratobójcze wojny, dać głodnym jedzenie, zapewnić edukację. Niby to prawda, ale...
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








