Nowy numer 39/2020 Archiwum

Miłosierdzie na żywo

Mieszkańcy gminy Wieliczka do dziś wspominają miliony pielgrzymów, które na Campus Misericordiae trwały na modlitwie z papieżem Franciszkiem. I choć dziś to znów wielka łąka, na której powstają kolejne hale przemysłowe, w tej panoramie wyróżniają się zwłaszcza dwa budynki.

W jednym z nich znajduje się pokój przygotowany dla Ojca Świętego. Dziś jest chętnie udostępniany turystom szukającym śladów ŚDM Kraków 2016. Tuż za ścianą od kilku miesięcy pomieszkują podopieczni Caritas Archidiecezji Krakowskiej. W budynku Ośrodka Wsparcia Dziennego „Campus Misericordiae” znajdują się mieszkania chronione dla 15 osób starszych i niepełnosprawnych. Obecnie jednak korzysta z nich 7 podopiecznych, którzy przez 3 miesiące będą starali uporać się ze swoimi problemami, by znów stanąć na nogach.

Żywa pamiątka ŚDM

Parter budynku też tętni życiem. Od poniedziałku do piątku odbywają się tam warsztaty terapii zajęciowej dla osób starszych i niepełnosprawnych. Ta forma pomocy ma zapobiegać ich osamotnieniu i wykluczeniu społecznemu. Dziś uczestniczy w nich prawie 30 podopiecznych, choć miejsca wystarczy nawet dla 45. Aby do nich dołączyć, należy zgłosić się do Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wieliczce. Podopiecznymi w Brzegach zajmuje się m.in. Jadwiga Zapała, terapeutka, która prowadzi warsztaty plastyczne i rękodzielnicze. – Zajęcia pozwalają uczestnikom wyrażać siebie i dają wiele satysfakcji. Przede wszystkim jednak integrują ich, bo przecież każdy potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem – wyjaśnia. Ponadto uczestnicy korzystają m.in. z warsztatów komputerowych, fizykoterapii czy zajęć rekreacyjno-sportowych. Jeżdżą też na wycieczki i pielgrzymki. Ośrodek jest darem gminy Wieliczka dla Caritas AK jako pamiątka Światowych Dni Młodzieży. Zaczął działać w grudniu 2016 roku i jest żywym pomnikiem tamtych dni. – To nie tak, że papież pojechał i tu się nic już nie dzieje. Zgodnie z tym, co do nas mówił, ruszyliśmy z kanapy i spotykamy się, tworząc prawdziwą wspólnotę – tłumaczy Jadwiga Zapała.

Szczęście „z odzysku”

Dla wielu podopiecznych ośrodek to ucieczka od problemów i przytłaczającej rzeczywistości. – Straciłam kilka bliskich osób, a tu przyszłam, żeby być między ludźmi i nie pogrążyć się na dobre w smutku. Tutaj łatwiej znieść wszelkie trudności – przekonuje Krystyna. Miejsce to było ratunkiem również dla Tadeusza, któremu dwa udary mózgu ograniczyły władzę w rękach i zaburzyły sprawność mówienia. – Cieszę się, że tu przychodzę, bo nie muszę siedzieć sam w domu. Gdyby tylko moja ręka była sprawniejsza, mógłbym zrobić znacznie więcej. Dzięki ćwiczeniom w ośrodku i tak jest z nią dużo lepiej – opowiada. Nie tylko jego zdrowie poprawiło się dzięki warsztatom. Zapewnia o tym Marek, który w zajęciach uczestniczy dopiero od tygodnia i już chwali sobie przyjazną atmosferę. Choć wcześniej zmagał się z ciężką depresją, dziś przekonuje, że jego samopoczucie jest coraz lepsze. – Jest mi tu bardzo dobrze, bo w końcu czuję się potrzebny. Powoli odzyskuję wiarę w siebie – przekonuje.

Ikony pisane sercem

O swoje życie postanowił zawalczyć także bezrobotny Władysław. W przyszłym roku ma przejść na emeryturę i – jak zauważa – z jego wiekiem i wykształceniem o pracę jest bardzo trudno. Do ośrodka przychodzi od samego początku. – Tu mogę pomagać innym i nawiązywać nowe znajomości. Jesteśmy już taką dużą rodzinką, która nie chce przesiedzieć całego życia przed komputerem czy telewizorem – opowiada. Ma wiele pasji – sam siebie nazywa złotą rączką. Obecnie zajmuje się przygotowywaniem ikon. – Czegoś takiego nie znajdzie się na żadnych straganach! Wkładamy w to całe serce – przekonuje. Ikony, które powstają na warsztatach rękodzielnictwa, są dumą ośrodka. – Czasami odwiedzają nas turyści, którzy chcą mieć pamiątkę z miejsca, w którym rok temu był papież. Wtedy oferujemy im właśnie ikony – tłumaczy terapeutka.

Ręce do pracy i modlitwy

Kolejnym dziełem prowadzonym przez Caritas na Campus Misericordiae jest „Chleb miłosierdzia”, czyli magazyn żywności. Przechowywane są w nim tony produktów, które co miesiąc trafiają do domów potrzebujących. Miesięcznie taką pomoc otrzymuje prawie 50 tys. osób. – W tym roku pobiliśmy rekord. Jesteśmy tam, gdzie nas potrzebują, nawet jeśli komuś brakuje pieniędzy na rachunki lub zakupy – wyjaśnia kierująca magazynem s. Lilianna. W tym dziele miłosierdzia pracuje 10 pracowników i ponad 100 wolontariuszy, którzy pomagają dotrzeć do wszystkich potrzebujących. Zaangażować może się jednak każdy i to na różne sposoby. – Przydadzą się zarówno ręce do pracy, jak i do modlitwy. Można też wspomóc nas finansowo lub przez dary materialne – dodaje s. Lilianna. Szczegóły dotyczące pomocy oraz udziału w projektach Ośrodka Wsparcia Dziennego „Campus Misericordiae” można znaleźć na stronie: www.krakowcaritas.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama