Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Z kanapy muszą wstać wszyscy!

Przekonuje o tym o. Łukasz Buksa OFM w swojej nowej piosence zatytułowanej "Ślad".

"Z kanapy czas już wstać, założyć wygodne buty" - słyszymy w refrenie nowego utworu, którego teledysk miał swoją premierę we wtorek 25 lipca na oficjalnym kanale franciszkanina w mediach społecznościowych.

Piosenka, której przesłanie opiera się na słowach papieża Franciszka z ubiegłorocznego spotkania z młodymi w Brzegach, może stać się hymnem po Światowych Dniach Młodzieży, który podsunie wszystkim receptę na szczęście i radość w życiu.

- To było gigantyczne przebudzenie wiary w Kościele polskim! Człowiek, kiedy się budzi, ma dwa wyjścia - albo obraca się na drugi bok i jeszcze mocniej zasypia, albo wstaje z kanapy i zakasuje rękawy do pracy - uważa franciszkanin.

Jego zdaniem, to jest właśnie zadanie dla każdego chrześcijanina. - Musimy zdać sobie sprawę, że z kanapy muszą wstać wszyscy, nie tylko młodzi! Muszą wstać też księża, bo jeśli oni nie wyjdą do młodych, to ich stracimy - przyznaje.

Dlatego też w jego najnowszej piosence można usłyszeć, jak ważne jest to, "by razem zmienić świat i zostawić po sobie dobry ślad, by zanieść miłość, gdzie jej brak". - Chodzi o ślady miłości i dobra - o te mosty miłości, które będziemy budować w relacjach. Dzisiaj potrzebujemy konkretnych śladów, które zaprowadzą nas do świętości - tłumaczy o. Buksa.

Jak dodaje, musimy uwierzyć w to, że zostawiając własne ślady dobroci, sprawimy, że to wszystko, co jest dookoła nas, każdego dnia będzie stawało się lepsze. W tym wszystkim ma nam pomóc dziedzictwo Światowych Dni Młodzieży.

- Nie pozwólmy uśpić tych ogromnych pokładów dobra, które zostały w nas wtedy obudzone! Niech to będą dla nas konkretne ślady, po których pójdziemy dalej, byśmy i my mogli zostawić ślady dla następnego pokolenia - apeluje franciszkanin.

Sam na co dzień tworzy muzykę, która poprzez media mainstreamowe ma docierać do szerszego grona odbiorców. Jego utwory z kolei pokazują, że chrześcijanie też mają coś do zaoferowania dzisiejszemu światu.

- Chodzi o to, żeby pójść dalej i w codzienności realizować to, czego doświadczamy i czym żyjemy na co dzień - podsumował o. Łukasz.

Teledysk do piosenki "Ślad" nakręcono w Nowym Sączu i na górze Ślęża. Razem z franciszkaninem gościnnie wystąpili w nim ks. Jakub Bartczak oraz zespół Promyczki Dobra z Nowego Sącza.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Gość
    25.07.2017 11:23
    Dobrze, ze ksiádz chce wstac z kanapy, lecz zamiast spiewac , lepiej by ksiádz usiadl w konfesjonale, odprawil Mszé swiéta, wyglosil kazanie o potrzebie nawrócenia....?Chyba takie jest zadanie ksiédza, a nie spiewanie piosenek... Za wzór niech posluzy ks. Vianney.
  • DNA
    25.07.2017 15:52
    Uważam że nie wszyscy. Ktoś musi siedzieć. Proponuję: Wałęsa, Frasyniuk, Schetyna i Petru za burdy i nawoływanie do obalenia władzy siłą.
  • klama
    25.07.2017 17:07
    Ks.Vianney otrzymał charyzmat i z łaską Bożą rozwinął go, księża rapujący mają talenty( "charyzmaty"np.umiejętność śpiewania, rapowania, podróżowania, blogowania)więc Bogu służą rozwijając m.in.te swoje talenty.Bóg nie chce jednakowych ludzi z jednej matrycy- chce ludzi pełnych człowieczeństwa i znających Go, Miłości Jedynej!

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma