Tu bowiem ów wybitny rzeźbiarz, zmarły 4 października w wieku 92 lat, tworzył przez kilkadziesiąt lat. Pochowany 17 października na krakowskim cmentarzu Salwatorskim, swoją wielką wyobraźnię artystyczną łączył z rzemieślniczą precyzją. „W brązie odlewam swoje wizje i marzenia” – powiedział przyjacielowi Andrzejowi Kobosowi. Jego rzeźby są dziś wizytówkami podwawelskiego grodu. Nie bez powodu artysta mówił, że swoją twórczością spłaca dług Krakowowi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








