Nowy numer 39/2020 Archiwum

Mimo swoich wariactw kochają Kościół

- To wielka dla mnie radość i onieśmielenie, ponieważ przedstawiają państwo najwyższe poziomy polskiej kultury - mówił abp Marek Jędraszewski do artystów, zgromadzonych wczoraj wieczorem w sali Okna Papieskiego, podczas spotkania opłatkowego.

Coroczne spotkania przy ul. Franciszkańskiej 3 odbywają się z inicjatywy ks. inf. Jerzego Bryły, wieloletniego duszpasterza artystów Krakowa. Życzenia w imieniu środowiska artystycznego złożył metropolicie Tadeusz Szybowski, niegdyś aktor m.in. Teatru Rapsodycznego. Zacytował fragment modlitwy Konrada z "Wyzwolenia" Stanisława Wyspiańskiego:

"Jest tyle sił w narodzie,
jest tyle mnogo ludzi;
niechże w nie Duch Twój wstąpi
i śpiące niech pobudzi.
Niech się królestwo stanie
nie krzyża, lecz zbawienia.
O, daj nam, Jezu Panie,
twą Polskę objawienia".

T. Szybowski prosił metropolitę krakowskiego, aby kochał artystów, gdyż oni, "pomimo swoich wariactw, kochają Kościół".

Arcybiskup Jędraszewski również przywołał postać Wyspiańskiego. - Karol Wojtyła odwoływał się do Wyspiańskiego i Norwida. Z nich czerpał przesłanie, czym jest sztuka, kultura, duch ludzki (który potrafi dużo z siebie dać, by stać się czymś większym) oraz piękno, które ubogaca i pozwala zmartwychwstawać. Wspomniane słowa Wyspiańskiego pozwalają zrozumieć, dlaczego był on bliski Janowi Pawłowi II. Papieżowi było dane spełnić to, o czym słyszeliśmy. Dzięki niemu Polska stawała się nowa, wstawała, zrzucała kajdany. Trzeba dziękować za niego, jego posługę Piotrową, biskupią i kardynalską tu, w Krakowie, ponieważ zarażał innych swoim "wstawaniem" - powiedział metropolita krakowski.

Przypomniał trzy wielkie wydarzenia, jakie będą mieć miejsce w 2018 roku: 100. rocznicę odzyskania niepodległości, 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża oraz beatyfikację Hanny Chrzanowskiej, krakowskiej pielęgniarki, która inspirowała Jana Pawła II. - Była mu bliska, inspirowała go do wspaniałych czynów. Krakowska pielęgniarka jest symbolem człowieka, który pochyla się nad biednym i słabym, schorowanym, zapomnianym, traktowanym jako balast dla sytego i zadowolonego z siebie społeczeństwa. Ta ważna postać pojawia się jako szczególny sposób myślenia o nas, o społeczeństwie, narodzie, ojczyźnie - powiedział abp Jędraszewski.

Arcybiskup życzył artystom Bożego błogosławieństwa, pokoju, radości, wszelkiego dobra i satysfakcji z dawania siebie innym. - Jesteśmy razem, skupieni wokół tej cudownej tajemnicy, że Bóg stał się człowiekiem i przyszedł nas ubogacić swoim pięknem, które pochłania i przyciąga do siebie człowieka po to, aby wzrastał - podkreślił metropolita.

Na spotkaniu krakowscy artyści kolędowali wraz z zespołem Skaldowie. - Od połowy lat 60. wzrastałem ze Skaldami, ale dopiero teraz mam możliwość spotkać ich osobiście, na wyciągnięcie ręki i bliskość łamanego opłatka. Mogę to powiedzieć o wielu z państwa, których role mogłem oglądać w telewizji, kinie czy w innych wydarzeniach, w których uczestniczyłem - przyznał abp Jędraszewski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama