Nowy numer 33/2018 Archiwum

Szarotka kwitnie w Ameryce

Miłość górali z Nowego Targu do hokeja sięga daleko poza Podhale. Nawet w USA całe rodziny uprawiają sport, który kiedyś trenowali ich dziadkowie.

Sylwia i Grzegorz Gombarczykowie od wielu lat mieszkają w Chicago. Grzegorz był dobrze zapowiadającym się zawodnikiem nowotarskich „Szarotek” (ten tatrzański kwiat od początku jest w logo drużyny hokejowej ze stolicy Podhala). Kiedy opuścił kraj, nie porzucił hokeja. – Pasję przelał na synów, w których płynie krew zawodników, a to za sprawą pradziadka Stanisława, członka pierwszej drużyny „Szarotek” – opowiada Sylwia.

Państwo Gombarczykowie mają trzech synów: Kacpra, Adriana i Natana. Tylko ten najmłodszy – przynajmniej na razie – od hokeja woli muzykę.

W wyższej lidze

Grzegorz nadal gra z kolegami raz w tygodniu. Jeśli tylko czas mu na to pozwoli, ponieważ w trwającym właśnie sezonie trenuje dwie drużyny w klubie Chicago Blues. W jednej z nich gra Adrian, który bardzo się cieszy, że w tym roku po raz pierwszy będzie szkolił go ojciec.

– Ja trenować zacząłem już w wieku 3 lat. Pierwsze kroki stawiałem na łyżwach, oczywiście z tatą – mówi z kolei Kacper, najstarszy syn Gombarczyków. Przez kilka lat grał w klubie Chicago Blues. Dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości w dążeniu do celu udało mu się dostać do drużyny w wyższej lidze. – Ten sezon należy do troszkę trudniejszych, ale Kacper nie poddaje się i walczy o swoje miejsce w drużynie. Już za rok, gdy skończy szkołę średnią, chciałby dostać się do dobrego college’u z dobrą drużyną hokejową – opowiada mama Sylwia.

Zaznacza, że osiągnięcie tego nie jest proste, bo konkurencja w Stanach jest naprawdę ogromna. Na dodatek hokej to niezwykle drogi sport. Rodzice muszą sobie wiele odmawiać, aby móc wydać około 20 tys. dolarów na sezon.

Kibice zza oceanu

– Hokej w naszej rodzinie to świętość, wszyscy kibicujemy. Jeździmy na mecze tutaj, w Stanach, ale przede wszystkim dopingujemy zza oceanu nowotarskie „Szarotki”. Zasiadamy przed telewizorem albo słuchamy transmisji radiowej. Nie ma mowy, aby przegapić jakiś taflowy pojedynek „Szarotek”. Plan dnia jest ułożony pod nich – śmieje się Wiktoria Kolasa, babcia młodych zawodników.

Dodaje z dumą, że nieźle na lodzie radził sobie także jej syn – Szymon. Nowotarżanka odwiedziła w minionym roku swoje rodzinne miasto. W podróż powrotną do Chicago zabrała gadżety związane z „Szarotkami”. Wśród nich była m.in. kaszkietkówka z ręcznie wyszywanym logo podhalańskiej drużyny. – No wydawało się, że dojdzie do bijatyki między chłopakami, który ma ją dostać. Tak się wszystkim podobała. Nie było wyjścia i musieliśmy szybko zamawiać kolejne. Na miłość naszych chłopaków do hokeja nie ma rady – zaznacza W. Kolasa.

Pamięta też dobrze, kiedy parę lat wcześniej zabrała Kacpra do Polski. – Już w sa- molocie powtarzał mi, że zaraz po wylądowaniu chce jechać zobaczyć lodowisko w No- wym Targu, gdzie trenują i grają „Szarotki”. Tak też zrobiliśmy – wspomina pani Wiktoria.

A w Nowym Targu...

Na nowotarskim lodowisku podczas tegorocznego sezonu oprócz drużyny juniorów ćwiczą też rówieśnicy Kacpra i Adriana. – Od kilkunastu lat mamy w Nowym Targu przy Szkole Podstawowej nr 11 klasy hokejowe. W tym roku szkolnym uczęszcza do nich ponad 40 uczniów – podkreśla Robert Furca, dyrektor placówki, a jednocześnie trener młodych sportowców.

Wśród jego wychowanków są zawodnicy, którzy na lodowej tafli osiągnęli już bardzo wiele. Jego zdaniem, gdyby nie klasy sportowe w nowotarskiej jedenastce, hokej w mieście by nie istniał. – To jest bardzo ważne w sporcie, aby zacząć trenować daną dyscyplinę już od najmłodszych lat. Tak właśnie robimy z młodymi hokeistami. Do podstawowych zajęć dodajemy np. lekcje wychowania fizycznego na lodowisku. Dysponujemy także swoim sprzętem – wyjaśnia R. Furca.

W najbliższych latach stolicę Podhala czeka rewolucja hokejowa. Według zapowiedzi burmistrza Grzegorza Watychy, w Nowym Targu powstanie zupełnie nowa hala lodowa na miarę XXI wieku. Inwestycja jest bardzo potrzebna, bo stary obiekt wymaga gruntowego remontu. A młodych, chętnych do gry w „Szarotkach”, nie brakuje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma