Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Chodził po zamarzniętej Wiśle. Wpadł pod lód

Krakowskim strażakom udało się wydostać mężczyznę z wody. Jest w stanie głębokiej hipotermii.

- Przed godziną 14 otrzymaliśmy zgłoszenie, że po zamarzniętej Wiśle porusza się mężczyzna - mówi kpt. Bartłomiej Rosiek z krakowskiej Państwowej Straży Pożarnej.

- Mężczyznę zauważyli policjanci z patrolu. Krzyczeli, żeby wyszedł na brzeg. Rzucili w jego kierunku koło ratunkowe na lince, ale mężczyzna nie słuchał poleceń - powiedział PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Kiedy strażacy z dwóch krakowskich jednostek dotarli na miejsce - wszystko działo się tuż obok Wawelu, przy moście Grunwaldzkim - mężczyzny już nie było. Według relacji świadków załamał się pod nim lód i mężczyzna wpadł do rzeki.

Do akcji włączyła się ratownicza grupa wodno-nurkowa ze specjalistycznym sprzętem, umożliwiającym zejście pod wodę o temperaturze 2-3 stopni.

Jak informuje kpt. Rosiek, mężczyznę udało się wyciągnąć na brzeg. Jest w stanie głębokiej hipotermii i obecnie jest mu udzielana pomoc medyczna. O jego życiu mogą zdecydować najbliższe godziny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama