Nowy numer 42/2019 Archiwum

Bp Muskus: cisza jest niezbędna, by spotkać się z Bogiem

Zaskakujące rzeczy usłyszy w swoim sercu człowiek, który nie boi się ciszy – mówił bp Damian Muskus OFM podczas liturgii stacyjnej w kościele na Salwatorze, przy klasztorze sióstr norbertanek w Krakowie. Hierarcha podkreślał, że hałas świata uniemożliwia spotkanie z Bogiem, a cisza jest niezbędna, by Go usłyszeć.

Bp Muskus przypomniał w homilii postać najbardziej znanej polskiej norbertanki, czczonej w kościele na Salwatorze bł. Bronisławy. Była ona kuzynką św. Jacka i bł. Czesława Odrowążów. Pochodziła z dobrego, zamożnego domu, ale wybrała „zimną celę, milczenie i samotność”, bo jej największym pragnieniem było być jak najbliżej umiłowanego Pana. Dla Niego wyzbyła się wszystkiego, co rozprasza i „zanurzyła się w ciszy i spokoju”.

Kaznodzieja zauważył, że współczesność zewsząd zasypuje człowieka natłokiem informacji, także tych zbędnych, które powodują, że „łatwo tracimy równowagę ducha i umiejętność odróżniania tego, co powierzchowne i nieistotne od spraw najważniejszych”.

Według niego, choć hałas świata zagłusza głos Boga i uniemożliwia spotkanie z Nim, to jednak jesteśmy dziś do niego tak przyzwyczajeni, że decyzja, by poszukać ciszy i odosobnienia, wydaje się aktem wielkiej odwagi. Jak przekonywał, warto to zrobić, bo „zaskakujące rzeczy usłyszy w swoim sercu człowiek, który nie boi się ciszy”. „Ona jest niezbędna, by nie stracić kontaktu z samym sobą, by nawiązać głęboką więź z Bogiem, by odnaleźć sens i kierunek życia” – argumentował biskup.

Duchowny podkreślał też, że skuteczność naszej modlitwy zależy od stopnia ufności, jaką pokładamy w Bogu i przestrzegał przed używaniem wiary do robienia interesów z Panem Bogiem. Mówił, że z takim nastawieniem modlitwa staje się „próbą ubijania targu”, a nie intymną rozmową z ukochanym Panem. „Odmawiamy różaniec, by osiągnąć konkretne korzyści. Podejmujemy praktyki pokutne, by skłonić Boga do obdarowania nas konkretnymi łaskami: zdrowiem, pracą, pomyślnością życiową” – wymieniał przejawy takiej postawy. Jej konsekwencją jest odrzucenie Boga, gdy nie otrzymujemy od Niego tego, czego się spodziewamy. „Bóg przestaje być dla nas opłacalny” – podsumował biskup.

„Istotą relacji z Jezusem nie są praktyki religijne i kult, ale miłość, która jest bezwarunkowa. To jest nasza przestrzeń spotkania z Bogiem”- wyjaśniał dalej i dodał, ze taką przestrzenią spotkania jest Kościół, mistyczne Ciało Chrystusa. „W takiej przestrzeni nasze modlitwy, nabożeństwa, posty i dzieła miłosierdzia nabierają głębokiego sensu – stają się darem. Nie są walutą w negocjacjach z Bogiem, ale wyrazem zaufania i pragnienia zjednoczenia z Nim” – podsumował.

Bp Muskus podkreślił, że Wielki Post jest czasem, kiedy Jezus przychodzi, by oczyścić świątynie naszych serc, „powywracać kupieckie stoły praw, które sami ustanowiliśmy dla zabezpieczenia własnych interesów” i zburzyć „mury zgubnych przyzwyczajeń, które narosły w nas, utrudniając spotkanie z Bogiem”. „Jezus przychodzi z żarliwością, bo zależy Mu na nas. Nie chce, byśmy oddawali bałwochwalczy kult władzy, wpływom, pieniądzom, doraźnym interesom osobistym i wspólnotowym. Pragnie, byśmy przylgnęli do Ojca z miłością” – powiedział na zakończenie kaznodzieja.

Parafia Najświętszego Salwatora należy do najstarszych w Krakowie. Powstała przypuszczalnie w 1 połowie XII wieku. W 1183 r. została wcielona do Kościoła Norbertanek i od tego czasu jest z nim związana.

« 1 »

Zobacz także

  • Tina
    04.03.2018 11:41
    Aby spotkać się z Bogiem potrzebna jest przede wszystkim prawda. Cisza niczego nie zmieni, jeżeli człowiek nie stanie w prawdzie.
  • TomaszL
    04.03.2018 11:52
    O kupczeniu modlitwą, o słynnych modlitwach rozwiązujące różne życiowe problemy, o swoistej magii modlitwy czy świętych obrazków etc. można by napisać wiele.
    Ale może warto pociągnąć temat strachu współczesnych katolików przez ciszą. Jak wygląda obecna często przegadywana liturgia, jak wygląda wymyślna, przegadana adoracja?
    Czemu 30 sekund ciszy po homilii, czy minuta ciszy po Komunii św aż tak boli?
    Czy na adoracjach trzeba naprawdę aż tyle ględzić?
  • robak
    04.03.2018 20:02
    ująłbym to tak - modlitwa różańcowa jest dobrym wejściem w ciszę , każda inna modlitwa odmawiana z uwagą jest dobrą drogą do ciszy , coby wejść w ciszę trzeba się do niej przygotować niejednokrotnie właśnie poprzez odmawiane onych różańców . Potem następuje coś w stylu - posiedzę sobie z Jezusem bez slów . ot tak posiedzę z Jezusem . Ale do tego trzeba ludzi przygotowywać te kazania powinny być właśnie o takiej modlitwie . Ludzie często nie wiedzą że przeby6wanie w ciszy bez słów i myśli jest najlepszą modlitwą . pozdrawiam
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL