Nowy numer 39/2020 Archiwum

Dotknięty szaloną miłością

- Mili ludzie proponują kawę i herbatą. Dobrzy księża proponują przebaczenie Jezusa w sakramencie pojednania - przekonuje Tim Guenard.

Francuski pisarz, były szef gangu i autor książki "Silniejszy od nienawiści" gościł w parafii Najświętszej Marii Panny z Lourdes i podzielił się swoim świadectwem z mieszkańcami Krakowa. Jak przekonywał, każdy, mimo trudnych doświadczeń, może wygrać swoje życie.

Gdy miał kilka lat, matka zostawiła go przywiązanego do przydrożnego słupa. Później trafił pod opiekę ojca alkoholika. Ten niemal codziennie znęcał się nad Timem. W efekcie chłopiec błąkając się najpierw po szpitalach, a następnie zakładach poprawczych, paryskich ulicach i więzieniach miał jedno marzenie - o zemście na ojcu.

– Jakieś trzy lata temu dostałam w prezencie książkę Tima, ale wydawała mi się zbyt przejaskrawiona. Nie skończyłam je czytać. Spotkanie z Timem zrobiło na mnie jednak duże wrażenie. Najbardziej podobało mi się to, że opowiadał nie o swoim życiu, bo o tym można przeczytać w jego książce, ale że mówił o żywym Bogu, który działa tu i teraz - mówi Gosia, szefowa duszpasterstwa działającego przy parafii NMP z Lourdes.

Francuski pisarz opowiadał m. in. o bezdomnym, który nauczył go czytać. - Ludzie nazywali pana Leona kloszardem, ale jeśli ja dziś piszę książki, które są tłumaczone na inne języki, to tylko dzięki panu Leonowi. W tym człowieku Bóg wyszedł mi na spotkanie - podkreślał Tim Guenard.

Były bokser zwracał też wagę zebranym na szacunek i wdzięczność do rodziców. - Często pytam młodych, czy rodzice są upierdliwi. Proszę im podziękować ode mnie, jeśli tacy są. Kibicują bowiem waszej przyszłości. Chcą, żeby wam się powiodło, dlatego, tak jak kibice, ciągle powtarzają to samo - mówił Francuz.

Jego droga do nawrócenia biegła przez więzienie, sąd, w którym od sędziny nazywanej matką dostał drugą szansę, szkolę kamieniarską, pracę w której spotkał młodego, inteligentnego chrześcijanina. Ten opowiedział mu kiedyś o wspólnocie Arka. Tim stwierdził więc , że trzeba być naćpanym, aby pracować za darmo z niepełnosprawnymi. Postanowił jednak sprawdzić, czy rzeczywiście ludzie mogą być tak dobrzy dla siebie nawzajem. Byli, również dla Tima.

Tam spotkał o. Thomasa Philippe, łagodnego, uśmiechniętego kapłana, współzałożyciela wspólnoty Arka, który zaczął opowiadać byłemu bokserowi o "szalonej miłości Boga". - Przyjechałem do niego 70 km o drugiej w nocy, żeby go obudzić i sprawdzić, czy dalej będzie tak miły i otwarty - wspominał Tim. Mimo późnej pory o. Thomas zaoferował Timowi "przebaczenie Jezusa" i modlił się nad nim w milczeniu.

­- Jeśli ktoś z was chce zostać księdzem, niech się modli w ciszy nad ludźmi. Grzesznicy trzeciego tysiąclecia nie znają tekstów modlitw. Mili ludzie proponują kawę i herbatą. Dobrzy księża proponują przebaczenie Jezusa w sakramencie pojednania - przekonywał Tim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama