Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Spójrz w oczy Bożej Matki

– Obrazy można podziwiać w muzeum. Tutaj one mają ewangelizować, dlatego warto się wyciszyć, by Maryja dotknęła serca i je przemieniała – zachęca Dorota Piasecka.

Wchodząc do Białej Sali w Centrum św. Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” na Białych Morzach, rzeczywiście trudno oprzeć się wrażeniu, że wystawa Madonn papieskich „Mater Ecclesiae” nie została przygotowana przez Grupę Ikonopisarzy „Lumen” po to, by ją zwiedzać. Trzeba raczej ją kontemplować, wpatrując się w oczy Maryi na każdym z 36 Jej koronowanych wizerunków. Ekspozycja ma też wymiar edukacyjny. Mieszkańcy archidiecezji krakowskiej bez problemu wymienią bowiem czczone tutaj obrazy Matki Bożej (na wystawie jest ich 8). Nie wszyscy wiedzą jednak, że w Krzeszowie łaskami słynie obraz Madonny Łaskawej – Królowej Sudetów, w Bydgoszczy – Matki Bożej Pięknej Miłości, a w Tarnobrzegu istnieje kult Matki Bożej Dzikowskiej – Róży Jerychońskiej.

– Zamysł był taki, by każdy z autorów przygotował kopię tego obrazu Maryi, który jest najbliższy jego sercu. Chcemy też, by każdy odnalazł tu ten wizerunek, który najmocniej go dotknie. Dla mnie, choć do Częstochowy pielgrzymuję nie od dziś, najważniejsza jest Matka Boża Płacząca, bo z Kalwarią Zebrzydowską jestem związana od czasów szkoły średniej – opowiada D. Piasecka. – Zawsze, gdy mam jakiś problem, czuję, że Matka Boża woła mnie tam, do siebie. Jadę i wracam mocniejsza, wiedząc, co mam robić – dodaje. Nie inaczej było, gdy przez 8 miesięcy pracowała nad Jej ikoną. – Miałam wtedy kłopoty rodzinne. Powiedziałam więc do Maryi: „Pomóż, proszę, bo jeśli nie Ty, to kto mi pomoże?”. Po dwóch dniach sprawa pozytywnie się rozwiązała – opowiada artystka. Także inne osoby należące do grupy „Lumen” nie traktują pisania ikon jak zwyczajnego hobby, które wypełnia wolny czas. – Wszystkie te prace są przemodlone. Nie da się bowiem malować ikony Chrystusa, Maryi czy świętych, nie żyjąc w bliskiej z nimi łączności. Bez pogłębiania duchowości nie będzie właściwego efektu – zaznacza D. Piasecka.

Wszystko to przekazuje chętnym do zgłębiania tajników sztuki sakralnej o. Zygfryd Kot SJ, prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Twórców Sztuki Sakralnej „Ecclesia”, w ramach której działa grupa „Lumen”. – Żeby dobrze tworzyć ten rodzaj sztuki, trzeba widzieć jej głęboki, mistyczny rozwój, jej historię na przestrzeni wieków. Pisząc ikony, wracamy do korzeni, do tradycji Kościoła bizantyjskiego – tłumaczy o. Kot, dla którego pisanie ikon jest drogą życia i ważnym wymiarem powołania kapłańskiego i zakonnego. – Odkrywanie własnego powołania nie opiera się na własnych wyborach (według swoich planów chciałem czegoś zupełnie innego), ale na słuchaniu głosu Boga i efektywnej współpracy z Nim. Gdyby w tym, co robię, nie było Bożej obecności, nie miałoby to sensu – podkreśla jezuita.

Gdyby również działalność grupy „Lumen” nie była miła Panu Bogu, już dawno by jej nie było, bo – według praw rządzących dzisiejszym światem sztuki – istnieć nie powinna. – W polskim Kościele nie ma szeroko rozumianego mecenatu sztuki. Skupiamy się przede wszystkim na jej konserwacji i zabytkach, a nie tworzeniu. A jednak zapotrzebowanie na to, czym się zajmujemy, pozwala nam istnieć, mimo że jesteśmy organizacją non profit. Nie zajmujemy się komercją i nie reklamujemy się, a osób chcących pisać ikony nie brakuje. Podobnie jak i tych, którzy tę naszą działalność doceniają – zaznacza o. Kot.

Misją stowarzyszenia i grupy „Lumen” jest chwalenie Boga poprzez sztukę, budzenie w ludziach wrażliwości na piękno i prowadzenie ich do spotkania ze Stwórcą. A to jest wartością samą w sobie. – Wystawą „Mater Ecclesiae” chcemy natomiast przypomnieć, że cudze chwalimy, a swego nie znamy. Na polskich ziemiach jest dużo cudownych wizerunków Maryi. Nie trzeba daleko jechać, by się z Nią spotkać. Praca nad prezentowanymi ikonami wydobyła z twórców ekspozycji duchowość maryjną i stała się też sposobem na uczczenie św. Jana Pawła II w 40. rocznicę jego wyboru na papieża. To on bowiem nam tę duchowość przekazał i koronował wiele obrazów Matki Bożej – tłumaczy o. Zygfryd i podkreśla, że nie wystarczy napisać ikony czy powiesić jej na ścianie w domu. – Ikona jest modlitwą i istotną częścią liturgii Kościoła, dlatego musi być poświęcona przez kapłana. Dopiero wtedy będzie miała wartość duchową i religijną w pełni życia liturgicznego Kościoła – wyjaśnia.

Wystawa „Mater Ecclesiae” będzie prezentowana w Centrum św. Jana Pawła II do 29 kwietnia, codziennie od godz. 9 do 17. Ci, którzy chcą dołączyć do grupy „Lumen”, szczegóły dotyczące jej działalności mogą znaleźć na: www.ecclesia.jezuici.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama