Nowy numer 45/2018 Archiwum

To jest mój anioł stróż

- Michael był kilka metrów za mną, ale gdyby jego tam nie było, do Polski przyleciałaby kolejna trumna przykryta biało-czerwoną flagą - mówi Karol Cierpica, uczestnik misji w Afganistanie, dziś członek Szkoły Nowej Ewangelizacji.

Rebelianci 28 sierpnia 2013 roku zaatakowali bazę wojskową w Ghazni, w której stacjonowali polscy żołnierze. Dla K. Cierpicy był to trzeci pobyt na misji w Afganistanie. Jak wspomina, chwilę przed atakiem biegał, miał więc na sobie sportowe buty, spodenki. W takim stroju pobiegł, by bronić bazy.

Został ranny, postanowił się wycofać, ale po chwili zorientował się, że rana nie jest poważna. Wrócił na pole walki trochę inną drogą i właśnie wtedy dołączył do niego Michael Ollis, amerykański żołnierz, również stacjonujący w Ghazni.

M.in. o tych wydarzeniach K. Cierpica opowiadał 23 maja podczas spotkania "Gość na Polach", organizowanego wspólnie przez "Gościa Krakowskiego" i krakowskie biuro Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

- Uśmiechamy się serdecznie do siebie, on jest w spodenkach, koszulce, bez hełmu i kamizelki, z karabinem w ręce. Zaczynamy działać w parze, jakbyśmy się znali całe życie - wspominał K. Cierpica. - Ostatni z terrorystów wysadził się za moimi plecami. Ale za moimi plecami był Michael - dodał.

- To był prawdziwy bohater, który uratował mi tak naprawdę życie. Bardzo mocno to czułem. Bo on mnie nie zostawił. W tej fazie operacji byliśmy tylko we dwóch. On był kilka metrów za mną, ale gdyby jego tam nie było, do Polski przyleciałaby kolejna trumna przykryta biało-czerwoną flagą - opowiadał.

Kiedy pokazywał uczestnikom spotkania zdjęcie Amerykanina, łamiącym się głosem mówił: - To jest Michael, to jest mój anioł stróż, którego Bóg tam posłał.

- Ostatni z terrorystów wysadził się za moimi plecami. Ale za moimi plecami był Michael - wspominał K. Cierpica   - Ostatni z terrorystów wysadził się za moimi plecami. Ale za moimi plecami był Michael - wspominał K. Cierpica Miłosz Kluba /Foto Gość

Powrót z misji nie był łatwy. K. Cierpica doświadczył zespołu stresu pourazowego, chorował na depresję. Dziś widzi w tym wszystkim Boży plan. - On wiedział, że kiedy złamie mnie tą chorobą, będę Go szukał - mówi.

Boga odnalazł podczas Mszy o uzdrowienie. Później trafił do wspólnoty - działającej przy krakowskim kościele MB Nieustającej Pomocy Szkoły Nowej Ewangelizacji. Ze swoim świadectwem odwiedza szkoły, więzienia.

- To był doskonały Boży plan. Dzisiaj to wiem. Michael był gotowy. Ja nie. Przede mną Bóg postawił kolejne zadanie: "Idź, głoś" - mówił w środowy wieczór K. Cierpica. - Mamy niesamowitą młodzież - podkreślał, pytany o ewangelizację w szkołach. Jak zapewniał, uczniowie dziękują nie tylko za jego służbę, ale i za mówienie o Bogu.

- Zawsze się znajdzie taka osoba, czujecie? To Bóg je posyła, żeby mi pokazać: "To nie ty będziesz ich zmieniać, ale Ja. Ty tylko mów o Mnie". Amen - opowiadał.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy