Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Jak papież nagle wysiadł z kolejki linowej...

Ogromne przeżycie duchowe i wzruszenie - tak pracownicy PKL wspominają niespodziewaną wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II na Kasprowym Wierchu.

Wizyta nie była zaplanowana, w związku z tym obecni wtedy na Kasprowym Wierchu pracownicy i turyści byli bardzo zaskoczeni i wzruszeni. Kolumna samochodów z Ojcem Świętym pojawiła się tuż przed ostatnim wyjazdem kolei. "Bywałem tutaj" - powiedział Jan Paweł II, po czym wskazał w kierunku Doliny Goryczkowej i dodał: "Tam Goryczkowa, jeździcie na nartach".

- To była najważniejsza osoba, jaką kiedykolwiek przewoziły Polskie Koleje Linowe. Wszyscy uklękliśmy przed Ojcem Świętym, a ja dostałem różaniec. Tego dnia akurat mam urodziny, więc był to najcudowniejszy prezent, jaki dostałem kiedykolwiek w życiu - wspomina Paweł Murzyn z PKL.

Papież potrafił zachwycać się górami i korzystać z ich uroku jak nikt inny. W Zakopanem pozostało po nim wiele pamiątek, m.in. papieskie narty z herbem Watykanu, galerie zdjęć, zrealizowano także film "Jan Paweł II w Tatrach - wybrane wspomnienia".

- To ważna rocznica nie tylko dla Polskich Kolei Linowych, ale dla wszystkich mieszkańców Podhala. Jan Paweł II był najważniejszym, honorowym gościem Kasprowego Wierchu - mówi Łukasz Chmielowski z PKL.

W budynku górnej stacji można oglądać zdjęcia i filmy dotyczące wizyty oraz pamiątki należące do Ojca Świętego Jana Pawła II. W gablocie prezentowane są narty i kurtka narciarska papieża oraz przedmioty używane przy górskich wyprawach przez osoby podróżujące z papieżem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama