Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Bliskie idee

Trzeba bronić tych wartości – mówili uczestnicy radosnego i kolorowego pochodu, który 17 czerwca już po raz 6. przeszedł przez Kraków.

Przekonywali też, że na Marszu dla Życia i Rodziny powinna obowiązywać pełna mobilizacja wszystkich, którym bliskie są idee ruchu pro life, bo to wartości, których trzeba mocno bronić. – Idąc, chcemy pokazać, że stoimy po stronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, które ma tak wielką godność, że zostało podniesione do rangi sakramentu. Trzeba też, by było chronione przez instytucje państwowe. Chcemy również, by każde dziecko miało prawo do życia, a to prawo również powinno być zagwarantowane przez państwo – przekonują Agnieszka i Mateusz Ochmanowie, którzy na marsz przyszli z dwójką dzieci. Pierwsze jechało w wózku, a drugie szło jeszcze w brzuchu mamy.

Dominika i Krzysztof Golcowie na trasie pochodu stawili się natomiast z trzema córkami. – Dla nas rodzina i dzieci to coś najważniejszego, dla tych wartości jesteśmy w stanie zrobić wszystko, bezkompromisowo – mówią zgodnie. – Gdy patrzyłam na pokazywane w telewizji czarne marsze, przerażało mnie, że kobiety mogą walczyć o prawo do śmierci dla nienarodzonych dzieci. Trudno było się oprzeć wrażeniu, że w tych manifestacjach było coś diabelskiego. Dlatego poprzez taki marsz, w jakim idziemy, chcemy przekazać światu, że jest też druga strona medalu, że o rodzinie można mówić dobrze, radośnie, ze światłem i z Bogiem – dodaje Dominika.

Tegoroczny marsz nawiązywał do obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, dlatego towarzyszyło mu hasło: „Niepodległa za życiem”. Po zakończeniu pochodu organizatorzy zaprosili wszystkich na piknik rodzinny w parku Jordana.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama