Nowy numer 34/2019 Archiwum

Matka Boża wędrująca

Przemierzyła pół świata. Wykonana w czasie wojny kopia wizerunku MB Ostrobramskiej będzie właśnie konserwowana w Krakowie.

Historia malowidła znajdującego się na stałe w kaplicy przy polskiej parafii Matki Bożej Miłosierdzia w Londynie jest niezwykła. Wykonał je w 1941 r. w sowieckim Tatiszczewie uwolniony z obozu pracy kapral Piotr Sawicki (1905–1991). Pod koniec sierpnia 1939 r., tuż po swoim ślubie, został zmobilizowany do wojska i wziął udział w kampanii wrześniowej. 17 września w Tarnopolu aresztowały go okupacyjne władze sowieckie. Został później skazany na kilkunastoletni pobyt w łagrach. Uwolniony w 1941 r. znalazł się w armii gen. Władysława Andersa. Przed zaplanowaną na grudzień tego roku wizytą gen. Władysława Sikorskiego polecono mu namalowanie obrazu Matki Bożej, który mógłby być wykorzystany w trakcie nabożeństwa.

Za ocalenie z niewoli

– Ojciec namalował na desce kopię obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej z Wilna. Wzorował się na małym obrazku, który udostępnił mu jezuita o. Tadeusz Walczak, kapelan 15. Pułku Piechoty „Wilków”. Księdzu udało się w więzieniu sowieckim ukryć ten obrazek przed rewizjami – mówi Piotr Sawicki junior, syn autora malowidła, znany białostocki fotograf. Gdy kpr. Sawicki skończył malowanie, obraz ujęto w ozdobną ramę wykonaną przez starszego strzelca Władysława Żołdaka, który zginął potem na froncie włoskim. Umieszczono na niej m.in. napisy: „Bóg”, „Ojczyzna” i „Matko, ratuj” oraz orły polskie, a także skróty nazw jednostek – 5. Kresowej Dywizji Piechoty oraz tworzących ją pułków piechoty: 13., 14. i 15. W grudniu 1941 r., po przyjeździe do Tatiszczewa Naczelnego Wodza, modlono się już przed obrazem pędzla P. Sawickiego. Dziękowano Matce Bożej za ocalenie z sowieckiej niewoli. Malowidło przeszło wraz z żołnierzami polskimi drogę przez Iran, Irak oraz szlak bojowy II Korpusu we Włoszech, m.in. pod Monte Cassino. Po wojnie opiekujący się nim przez cały czas o. Walczak przewiózł je do Londynu, potem wyjechał wraz z nim na misje do Afryki, do Rodezji Północnej (obecna Zambia). W 1974 r. obraz trafił do zbiorów Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Ten z kolei udostępnił go londyńskiej parafii Matki Bożej Miłosierdzia. Na terenie parafii mieszkało wielu polskich emigrantów politycznych, m.in. gen. Anders i prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski z rodziną. Twórca obrazu także przeszedł szlak bojowy II Korpusu, dokumentując m.in. fotograficznie to, co działo się na froncie. Angażował się także w działania teatralne. Powrócił w 1947 r. do kraju. W Białymstoku zorganizował teatr lalkowy, był także czynnym fotografem.

Swoista relikwia

– Tata od dzieciństwa opowiadał mi i mojej siostrze o tym obrazie. Już w latach 70. XX w. wiedziałem, że jest on w Londynie. Zobaczyłem go po raz pierwszy w 2015 r., w 65. rocznicę powstania polskiej parafii Matki Bożej Miłosierdzia na Willesden Green. Odnalazła mnie wcześniej za pośrednictwem internetu s. Paula Wojtacka, pytając, czy jestem kimś z rodziny autora tego obrazu. Patrzyłem nań potem w Londynie z wielkim wzruszeniem, wiedząc, że to swoista relikwia. Ten obraz był ważny dla żołnierzy, którzy cudem wyszli z sowieckiego „raju” i potem walczyli za Polskę, był ważny dla emigrantów i ich potomków, i jest ważny także dla mojej rodziny – mówi P. Sawicki junior. W czasie wizyty w Londynie odwiedził również Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego, gdzie znajdują się albumy z fotografiami wykonanymi przez jego ojca na szlaku bojowym II Korpusu. Gdy zastanawiali się potem z o. Adamem Tomaszewskim, obecnym proboszczem parafii MB Miłosierdzia, gdzie można by dokonać renowacji obrazu, wybór padł na pracownię konserwatorską Muzeum Narodowego w Krakowie. – Stan techniczny malowidła nie jest najlepszy. Powstawało bowiem w warunkach wojennych, gdzie trudno było o dobre materiały. Potem zaś, gdy peregrynowało wraz z żołnierzami, było często zwijane i farba się wykruszała. Obraz w 1946 r. podczas renowacji został przemalowany. Największym wyzwaniem będzie dla nas próba usunięcia przemalowań i ukazanie obrazu takim, jaki był w 1941 r. Znamy jego ówczesny wygląd z fotografii. Rodzina dostarczyła nam też kalki i szkice zrobione przez artystę – wyjaśnia Janusz Czop, główny konserwator MNK. Obraz zostanie wcześniej gruntownie przebadany. Zakonserwowana zostanie także ozdobna rama. – W wersji pierwotnej obraz miał „sukienkę”. Nie wiem jednak, z jakiego materiału była wykonana i co się z nią stało – informuje P. Sawicki junior. Prace badawcze i konserwatorskie powinny potrwać ok. 12 miesięcy. Potem obraz wróci do Londynu. Przedtem zostanie zaprezentowany w MNK wraz z pamiątkami po jego twórcy na wystawie w 75. rocznicę bitwy pod Monte Cassino.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL