Nowy numer 46/2018 Archiwum

Widać stąd hektar nieba

– Mamy tu inny świat, a ta inność przeradza się w świętość – mówią ojcowie pracujący w sanktuarium w samym środku polskich Tatr.

Ojciec Mateusz Jacukiewicz OP na Wiktorówkach pracuje już kilka lat, a od 1 lipca pełni funkcję przełożonego domu i jednocześnie jest kustoszem tego niezwykłego sanktuarium. Nowe zadania podjął w szczególnym czasie, bo w 2018 r. dominikanie obchodzą jubileusz 60-lecia pracy u Matki Boskiej Jaworzyńskiej. – Jesteśmy swego rodzaju matecznikiem dla ludzi gór, ale i dla tych, którzy jakoś się pogubili w swoich parafiach, zwłaszcza tutaj, na Podhalu, gdzie o zwadę tak łatwo. W naszym sanktuarium jest wyjątkowa przestrzeń, aby pewne rzeczy przemyśleć, ochłonąć i przede wszystkim oddać się modlitwie przed Panią Jaworzyńską – zaznacza o. Mateusz.

Kartki od ratowników

Dominikanie słyną też z tego, że raczą pielgrzymów ciepłą herbatą. – Wiele razy ta herbata była pretekstem do dłuższej rozmowy, która często przeradzała się w sakrament pojednania. Jesteśmy zawsze gotowi, aby nieść duchową pomoc drugiemu człowiekowi – mówi jaworzyński kustosz. Na Wiktorówki przychodzą rzesze mieszkańców Podhala i turystów także po to, by uczestniczyć w góralskiej Pasterce czy Mszy św. na rozpoczęcie nowego roku. Są i tacy, którzy przed Panią Jaworzyńską łączą się sakramentalnym związkiem małżeńskim, przynoszą dzieci do chrztu, przystępują do Pierwszej Komunii Świętej.

– Każdego roku w listopadzie górale i turyści wspominają też wszystkich, którzy byli w jakiś sposób związani z górami. Przy pamiątkowych tablicach zapalają znicze, których płomienie pną się ku górze, dając często bardzo symboliczną perspektywę. – Wszystkich zmarłych ludzi gór wspominamy również przez cały rok. Ratownicy TOPR i GOPR przynoszą do nas kartki z wypominkami, na których zapisują nazwiska swoich kolegów. Mamy nadzieję, że oni radują się już w królestwie niebieskim, a Wiktorówki to takie miejsce na ziemi, skąd widać hektar nieba wyłaniający się z tatrzańskich smreków. Ich szum przynosi rozmowy, wspomnienia o ludziach gór, którzy przeszli do wieczności właśnie w górach, często ratując innych – zaznacza o. Leonard Węgrzyniak OP, wieloletni duszpasterz na Wiktorówkach. Spędził tam 35 lat kapłańskiego życia (u Jaworzyńskiej Pani zjawił się w 1971 r.) i czuł się tam doskonale, bo pochodzi z Dzianisza położonego nieopodal Zakopanego.

Biskup i niedźwiedź

Wiktorówki są też bliskie sercu abp. Marka Jędraszewskiego. – Już jako łódzki arcybiskup zawsze odwiedzał nas na początku i na końcu wakacji. Cieszymy się, że gdy został metropolitą krakowskim, łączność z nim jest jeszcze większa – wspólnie powierzamy modlitwie wszystkie sprawy archidiecezji – podkreśla o. Marcin i dodaje, że wizerunek Matki Boskiej Jaworzyńskiej obecny biskup Krakowa umieszcza na swoich obrazkach z błogosławieństwem. Ojciec Leonard żartem wspomina zaś, że na Wiktorówki to i chętnie przybywały dawniej niedźwiedzie, ale teraz ich wizyty należą już do rzadkości. – Odwiedziny misiów i innych dzikich zwierząt są wpisane w specyfikę tego miejsca, tak jak palenie w piecu czy korzystanie z agregatów prądotwórczych – mówi o. Węgrzyniak.

Co ważne, niemal każdy polski dominikanin zetknął się z Wiktorówkami, bo w tradycji zakonu kaznodziejów jest tak, że każdy neoprezbiter odbywa tam w czasie wakacji dwutygodniowy dyżur. Ciekawostką jest natomiast fakt, że Matka Boska Jaworzyńska jest obecna w herbie powiatu tatrzańskiego i widnieje na jego sztandarze. Podczas uroczystości jubileuszowych, które odbyły się w pierwszą niedzielę lipca, z życzeniami dla dominikanów pośpieszył więc Piotr Bąk, starosta tatrzański i stały bywalec na Wiktorówkach, który przypomniał wielu braci pracujących przez lata w sanktuarium. Obecni byli też przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego, na którego terenie leży górski klasztor dominikanów.

Sprawa Boska i ludzka

Historia Wiktorówek związana jest z objawieniem się Maryi pasterce Marysi Murzańskiej. W 1957 r. Kuria Metropolitalna w Krakowie utworzyła na Wiktorówkach duszpasterski ośrodek turystyczny. Rok później od marianów przejęli go dominikanie, a abp Eugeniusz Baziak mianował duszpasterzem o. Pawła Kielara OP. Zakonnik szybko postanowił, by w sezonie letnim Msze św. odprawiane były w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, Roztoce, przy Morskim Oku, a także na Polanie Szałasiska. Działalność dominikanów na Wiktorówkach w 1975 r. przypieczętował kard. Karol Wojtyła. W tym czasie powstał też ośrodek duszpasterski w Małem Cichem.

– W przeszłości czuliśmy opór ze strony ludzi, którzy nie potrafili wielkodusznie zawierzyć, że dzieło duszpasterskie w Tatrach to sprawa wielka – Boska i ludzka. Że warto i trzeba dalej tu gazdować – nie kryje o. Józef Puciłowski OP. W 2012 roku, decyzją generała zakonu dominikanów, na Wiktorówkach został erygowany dom zakonny noszący wezwanie św. Jana Pawła II.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy