Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nie lepsze, ale normalne życie

Poruszają niebo i ziemię. Przez 3 lata uzbierali ponad milion złotych, zdobyli dofinansowanie unijne. Wszystko po to, aby zapewnić dobry start w życiu dla młodych mam z dziećmi oraz oczekujących potomstwa. Ma być jak w prawdziwym domu.

Choć powstała zaledwie 3 lata temu, to gdyby opisać jej działalność za ten czas, nie starczyłoby opasłego tomu. Fundacja „Szczęśliwe Jutro” została stworzona po to, by pomagać rodzinom znajdującym się w trudnej lub kryzysowej sytuacji, a szczególnie dzieciom wychowującym się w tych rodzinach lub przebywających w domach dziecka. Otacza opieką również bardzo młode mamy i ich dzieci. – Bez domu, bez zawodu, z maleństwem wracają do swoich dysfunkcyjnych domów rodzinnych. Rzadko otrzymują wsparcie socjalno-psychologiczne. Nie znając innego życia, powielają schemat domu rodzinnego. Koło dysfunkcji się zamyka. Chcemy to zmienić, chcemy otworzyć dla nich horyzonty na może nie lepsze, ale normalne życie – mówi Krystyna Juraszek z Fundacji „Szczęśliwe Jutro”. Dodaje, że dziewczęta w ciąży muszą nagle dorosnąć, dojrzeć, stać się matkami, same będąc jeszcze dziećmi.

Obiekt trzeba wyposażyć

Od początku głównym celem fundacji było otwarcie Przystani „Szczęśliwe Jutro” we Wróblówce koło Czarnego Dunajca i uruchomienie tam dwóch placówek opiekuńczo-wychowawczych (domów dziecka). Z czasem planowane jest także uruchomienie ośrodka interwencji kryzysowej, wspierającego rodziny w rozwiązywaniu problemów. Od samorządu fundacja dostała budynek starej szkoły, w której nie ma już od kilku lat zajęć. Obiekt został wydzierżawiony do 2030 roku. Aby dawną szkołę przystosować do potrzeb fundacji, potrzebny był remont, który pochłonął ponad milion złotych, udało się jeszcze zdobyć dotację unijną w wysokości prawie 315 tys. zł. – Zgodnie z umową z funduszem europejskim, placówka musi zostać otwarta do 30 października bieżącego roku. Jest to realne pod warunkiem, że znajdziemy pieniądze na wyposażenie. Według naszego rozeznania, potrzeba na to ok. 200 tys. zł, łącznie z dodatkowymi pracami wykończeniowymi. Trzeba pamiętać o tym, że fundacja prowadzi działalność charytatywną, a nie gospodarczą. Nie ma zatem zdolności kredytowej, zaciągnięcie pożyczki nie jest możliwe – dodają zatroskane członkinie fundacji. Wszystkie osoby od początku działają na rzecz organizacji nieodpłatnie. Fundacja składa się z ludzi na co dzień pracujących z rodzinami zagrożonymi wykluczeniem społecznym – są pedagogami, asystentami rodzin, kuratorami społecznymi, pracownikami socjalnymi, opiekunami usamodzielniających się wychowanków pieczy zastępczej.

Wierzymy w ludzi

– Wierzymy w ludzi, w których często nie wierzy już nikt, nawet oni sami. Mówimy o problemach, których często się unika, chcemy pokazać, że jeśli człowiek czegoś bardzo chce, to może to osiągnąć, czasami tylko trzeba mu trochę w tym pomóc, dlatego pomagamy – podkreśla K. Juraszek. Fundacja do współpracy zaprosiła szkoły z powiatu nowotarskiego, gdzie trwa akcja „Razem Budujemy Przystań Szczęśliwe Jutro”. Ma ona uwrażliwić dzieci i młodzież na los rówieśników zagrożonych wykluczeniem społecznym, propagować wśród uczniów ideę wolontariatu oraz pomóc w zdobyciu pieniędzy na wyposażenie Przystani „Szczęśliwe Jutro”. Była też dwukrotnie przeprowadzona kampania „19 dni”, poświęcona min. cyberprzemocy. – Każde dziecko ma prawo do szczęśliwego dzieciństwa i o takie walczymy. Nagrodą dla zwycięskiej placówki będzie w roku szkolnym 2018/2019 koncert wokalisty Mateusza Ziółko, który już wcześniej wspierał nasze działania – mówi K. Juraszek. Fundacja organizowała także festyny, bale charytatywne, zawody sportowe, mecze, podczas których kibicie i zawodnicy wsparli „Szczęśliwe Jutro”. Organizację promują też podhalańscy artyści – zespół Future Folk i Staszek Karpiel-Bułecka, który nagrał specjalny spot reklamujący fundację.

Zostało mało czasu

– Budując Przystań „Szczęśliwe Jutro”, chcemy dać naszym podopiecznym dom pełen miłości, wsparcia, wiary w to, że – pomimo trudów, których doświadczyli do tej pory – mogą osiągnąć wszystko, jeśli tylko sami będą tego chcieli. Projekt zakłada stworzenie domu, w którym znajdą miejsce m.in. dziewczęta ciężarne skierowane tu przez sąd. W przystani zostaną przygotowane do nowej roli i do samodzielnego, odpowiedzialnego życia. Zależy nam, by nastolatka – w ciąży i po urodzeniu dziecka – uczęszczała do szkoły i zdobyła zawód. Podczas jej pobytu w szkole dzieckiem opiekować się będzie wykwalifikowana kadra. Po powrocie do domu młoda mama – pod okiem wychowawców – będzie zajmować się nim, a także będzie się uczyć prowadzenia gospodarstwa domowego, zarządzania domowym budżetem i planowania wydatków. Dziewczęta i ich dzieci doświadczą życia w domu, który da im możliwość rozwoju i pokaże, jak być matką odpowiedzialną za siebie, tak, by po opuszczeniu przystani potrafiły stawić czoła problemom dnia codziennego – podkreśla K. Juraszek. Fundacja chciałaby, aby do jej placówki trafiały przede wszystkim dzieci z powiatu nowotarskiego, by – pomimo przeżywanych życiowych trudności – zostały na swoim terenie. Czas pokaże, czy to się uda. Liczy się każda pomoc, nawet najmniejsza. Do 30 października nie zostało bowiem aż tak dużo czasu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL