Nowy numer 33/2019 Archiwum

Piąta, dziesiąta, trzydziesta

– Kiedyś spaliśmy w stodołach, garażach, co oczywiście miało swój urok. Teraz jest wygodniej, ale gdyby powróciły dawne warunki, też bym sobie poradziła – zapewnia Wanda Kądziołka.

Przez pierwsze trzy lata tylko odprowadzała przyjaciół na pierwszym etapie pielgrzymki. – Potem coś we mnie pękło. Myślałam, że ja nie jestem w stanie przejść tej drogi, ale widząc, że starsze osoby idą, i to z laskami, zmobilizowałam się, by się wybrać. Tak rozpoczęło się moje pielgrzymowanie do Częstochowy. Z każdym rokiem podejmowałam decyzję, że skoro przeszłam już jedną pielgrzymkę, to trzeba i piątą, a później dziesiątą. Tak dotarłam do trzydziestej – opowiada W. Kądziołka. Zapewnia, że intencje zostają wysłuchane.

– Trzy lata temu pani spod Częstochowy przyjechała do Krakowa, by stąd rozpocząć pielgrzymkę. Szła z córką, która od 6 lat nie mogła zajść w ciążę. Według lekarzy nie miała na to szans. Objęłam ją modlitwą i wiem, że podczas pielgrzymki udało się wyprosić tę łaskę. Rok temu pani zadzwoniła, że Kasia jest w ciąży. Teraz cieszy się półrocznym dzieckiem – opowiada pani Wanda. Jak zaznacza W. Kądziołka, ważna jest także współpraca – m.in. między pielgrzymami bardziej oraz mniej doświadczonymi. – Cieszy to, że dużo młodych bierze udział w pielgrzymce. Gdyby nie oni, my nie dalibyśmy rady – zapewnia.

Wsparciem dla pątników są także kierowcy. Stefan Kuś, odpowiedzialny za przewóz bagaży, po raz pierwszy pomagał pielgrzymom z członu nowohuckiego w roku 2000. – Zaczynaliśmy od dwóch samochodów – Stara 200 z przyczepą i Mercedesa 914. Z roku na rok przybywało pielgrzymów, więc i samochodów – teraz mamy ich pięć na 6 grup pątników – opowiada. Kierowcy, tak jak pielgrzymi, wyczekują 6 sierpnia, kiedy Piesza Pielgrzymka Krakowska wyrusza z Wawelu na Jasną Górę. – Człowiek tęskni za tym. Niektórzy z nas jeżdżą co roku. Wszelki trud – choćby zmagania ze złą pogodą, burzą, która zmusza nas do zmiany planów, ofiarujemy Matce Bożej – zapewnia Marek Piekara, również pielgrzymkowy kierowca. Co się zmieniło na pielgrzymce przez ostatnie 20 lat? – Zauważamy, że coraz więcej młodych bierze w niej udział. Pamiętamy osoby, które kilka lat temu były nastolatkami i targały plecaki, a teraz idą z dziećmi i pchają wózki – dodaje M. Piekara.

Andrzej Jurgała również pielgrzymuje od 2000 roku. Pierwszy raz poszedł na Jasną Górę, by podziękować. – Miałem problem z prawą nogą. Po zabiegu wszystko wróciło do normy, dlatego postanowiłem iść do Częstochowy i podziękować za pomoc Bogu, odwdzięczyć się, bo wierzę, że On to sprawił – opowiada. Na tym się jednak nie skończyło. – Wcześniej borykałem się z problemem z alkoholem, ale próbowałem się nawrócić. Pielgrzymka stanowiła dla mnie umocnienie duchowe w mojej walce. Bardziej zbliżyłem się do Boga i Kościoła. Nauczyłem się wytrwałości. Od tego czasu, gdy przychodził sierpień, brałem urlop i ruszałem – wspomina A. Jurgała. Po trzech latach został porządkowym. Dziś nie kryje, że coroczne pielgrzymowanie zmienia życie. – Od 19 lat codziennie odmawiam Różaniec. Dzięki pielgrzymkom mama widziała mnie trzeźwego przez ponad 20 lat. Cieszyła się, że się nawróciłem – mówi. Jak przez te lata zmieniła się pielgrzymka? – Dawniej myliśmy się w misce na polu, nosiliśmy ciężkie torby, bo braliśmy dwie konserwy na dzień (jedną z nich porwał mi kiedyś pies). W Rzędkowicach spaliśmy w stodole, która w ścianach miała co drugą deskę – wspomina A. Jurgała. Nie chodzi jednak tylko o warunki. – Zauważam mniej zaangażowania młodych ludzi. Wcześniej, gdy była potrzeba, każdy robił to, co konieczne. Porządkowi nie mieli problemów, by rozpakować bagaże. Wcześniej w grupach jeździło też dużo wózków dziecięcych, dlatego na zmianę prowadziliśmy je, by trochę odciążyć rodziców – opowiada A. Jurgała.

Więcej o tym, jak w tym roku przebiegała Piesza Pielgrzymka Krakowska, na kolejnych stronach oraz w naszym serwisie internetowym: krakow.gosc.pl/Pielgrzymka-krakowska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL