Nowy numer 33/2019 Archiwum

Hetmanka podhalańczyków

Kiedy islamiści w Afganistanie zaatakowali polską bazę wojskową, zniszczona została kaplica z figurą Gaździny Podhala. Nikt jednak nie zginął i nie odniósł większych obrażeń. – To Syn Boży i Jego Święta Matka przyjęli na siebie atak rakietowy i ochronili swoich żołnierzy – wspominają sami żołnierze.

W tym roku mija 25 lat od powołania na nowo we współczesnej Polsce 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, która obecnie stacjonuje w Rzeszowie. Rok 2018 to także 80. rocznica zawierzenia się podhalańczyków Matce Boskiej Ludźmierskiej. Ten akt odnowią podczas uroczystości wspomnieniowych, które odbędą się 2 września w sanktuarium Królowej Podhala. Odczyta go dowódca 21 BSP gen. bryg. Ryszard Pietras.

Stali goście

– Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości kult Matki Bożej Ludźmierskiej przybrał szczególny wymiar w szeregach Wojska Polskiego, rekrutujących się z Podhala, a głównie w pułkach strzelców podhalańskich. Zarówno w sferze tradycji i munduru, jak i w sferze duchowej żołnierze ci nie zapominali o swoim dziedzictwie – mówi mjr Artur Surmacz. W 1926 r. w Bielsku-Białej powstała nawet parafia wojskowa pw. Najświętszej Maryi Panny Ludźmierskiej. Obejmowała powiaty: Bielsko-Biała, Żywiec, Oświęcim, Wadowice i Maków Podhalański. Podhalańczycy byli stałymi gośćmi u Matki Ludźmierskiej. Już w 1938 r. złożyli tu odznaki pułkowe Dywizji Podhalańskiej. Z tego samego roku pochodzi zapis w parafialnej kronice: „Przez cały sierpień i pół września było u nas wojsko – miało obóz na pastwisku plebańskim, ale kiedy w nocy przyszła wielka woda – jakoś w drugiej połowie sierpnia – i zalała pastwiska, przenieśli się na pole plebańskie koło samej plebanii”. – Pobyt strzelców podhalańskich w lecie 1938 r. związany był ze szkoleniem. Niestety, oprócz krótkiego zapisu ówczesnego proboszcza nie posiadamy żadnych dokładniejszych materiałów ani fotografii. Być może jakaś osoba w rodzinnym archiwum ma dokumenty lub zdjęcia z tego okresu, które radzi bylibyśmy umieścić w naszej sali tradycji. Pamiętać musimy też, że w okresie II wojny światowej partyzanci AK także modlili się do wizerunku swojej patronki Matki Bożej Ludźmierskiej – podkreśla mjr Surmacz.

Atak rakietowy

Najgłębiej w pamięć współczesnych strzelców zapadło zdarzenie związane z atakiem rakietowym dokonanym przez rebeliantów islamskich na bazę Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Niecały miesiąc przed powrotem zmiany PKW do kraju, 7 kwietnia 2010 r. w godzinach popołudniowych, od pocisku rakietowego zniszczona została drewniana kaplica, zbudowana przez żołnierzy w bazie Ghazni, w której znajdowała się kopia figury Matki Bożej Ludźmierskiej. W wyniku tego ostrzału nikt nie zginął i nie odniósł większych obrażeń. Według głębokiego przekonania podhalańczyków „to Syn Boży i Jego Święta Matka przyjęli na siebie atak rakietowy i ochronili swoich żołnierzy”. W podziękowaniu za opiekę w 2010 i 2013 roku żołnierze składali wota przed Gaździną Podhala – metalowe krzyże, zrobione z odłamków pocisków spadających na ich bazy w Iraku i Afganistanie. Po szczęśliwym powrocie z afgańskiej misji podhalańczycy przekazali także pamiątkowe epitafium ze szczątkami kopii figury MBL. We wrześniu 2018 r., wraz z odnowieniem zawierzenia, złożą zaś w Ludźmierzu tableau z symbolami brygady i dziesięcioma pamiątkowymi odznakami tworzących ją jednostek.

Stajemy jak ojce

– Łaska dobrej służby to chyba największe żołnierskie pragnienie. Trudna i niebezpieczna praca w wojskach górskich w kraju i poza granicami państwa oraz realne zagrożenie życia, a także troska o nasze rodziny i bliskich leży u podstaw naszego żołnierskiego pielgrzymowania do Matki Bożej Ludźmierskiej. Świadectw wysłuchanych modlitw można by przytaczać wiele i każdy ma swoją historię, którą nosi w sercu. Z całą pewnością wielu żołnierzy wymodliło u Ludźmierskiej Pani dobre zdrowie, dobre żony, dar ojcostwa i inne łaski – podkreśla mjr Surmacz. Podhalańczyk dodaje, że żołnierze chętnie biorą udział w przedsięwzięciach religijnych, jubileuszach, sympozjach naukowych i publikacjach, które upamiętniają dokonania patronów 21 BSP, w tym szczególnie gen. Andrzeja Galicy i gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza, a udział w pożegnaniach odchodzących „na wieczną wartę” zasłużonych i wielkich górali traktują jak powinność i zaszczyt. – Stajemy jak ojce! I jakby co, kieby co, kany co, abo co – to my som – mówią podhalańczycy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL