Nowy numer 33/2019 Archiwum

Nie zaszczyty, ale dzieci

Jeszcze przed wojną młodzi górale mieli stawać się orłami i porywać innych do lotu ku lepszej przyszłości. Teraz z Domu Orłów startują młodzi z Grup Apostolskich Archidiecezji Krakowskiej.

Dom Orłów stoi przy głównej drodze w Suchem koło Poronina, niedaleko od powstającego właśnie węzła komunikacyjnego. To piękny i okazały budynek, mogący pomieścić ok. 50 osób, w którym znajduje się ośrodek rekolekcyjny z pełnym zapleczem na miarę XXI wieku. Niedawno dom, jak również kaplicę bł. Karoliny Kózkówny, która powstała w miejscu dawnego magazynu, poświęcił abp Marek Jędraszewski. Podczas uroczystości nawiązał do życiorysu błogosławionej, który splótł z postaciami Edyty Stein i Antoniny Tatar, założycielki domu. – Wszystkie trzy przyszły na świat pod koniec XIX wieku. Oddały Chrystusowi wierność oczekiwania i miłość, która polegała na tym, że zawierzyły Mu swoje życie. Pozostały wierne Bogu i Kościołowi aż do ostatnich chwil swojego życia – podkreślił.

Pomagała jak umiała

Historia Domu Orłów związana jest właśnie z Antoniną pochodzącą z przysiółka Tatary, położonego na granicy Białego Dunajca i Suchego. Postanowiła ona oddać swoją ojcowiznę i wybudować budynek, który miał służyć Kościołowi. Gdy jej się to udało, kard. Stefan Adam Sapieha, ówczesny metropolita krakowski, najpierw przysłał Antoninie list dziękczynny, a potem przyjechał, by osobiście jej podziękować, i poświęcił drewnianą willę. Przez lata działo się w niej wiele ważnych rzeczy, przede wszystkim skierowanych do młodych. Antonina uczyła ich pieśni patriotycznych, prowadziła też różne kursy (m.in. szycia i warsztaty kilimiarskie). – Wsłuchując się w głos Kościoła i nauczanie papieża Piusa XI, zaangażowała się mocno w Akcję Katolicką i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Dobrze radziła dzieciom przy wyborze szkół średnich – wspomina ks. Stanisław Parzygnat, proboszcz parafii św. Marii Magdaleny w Poroninie. Dodaje, że Antonina czynnie uczestniczyła przy budowie nowego kościoła w tej miejscowości po spaleniu drewnianej świątyni w 1915 roku. – Zawsze kierowała się bezgraniczną miłością do Pana Boga. Zapewne bardzo mocno wzięła sobie do serca słowa, że „wiara bez uczynków jest martwa”. Złożyła także śluby wieczyste, o czym wiele osób nie wiedziało. Ta wiadomość dotarła do niektórych dopiero w 1958 r., kiedy odeszła do Pana – zaznacza ks. Stanisław. Za swoją działalność została odznaczona Krzyżem Zasługi przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Ks. Parzygnat przypomina też inne fakty z życia Antoniny Tatar i ma nadzieję, że wkrótce będzie ona kandydatką na ołtarze. – Czas wojennej pożogi bardzo mocno ją doświadczył. Jej dom stał się schronieniem dla żołnierzy, także miejscem przerzutu na słowacką stronę. Ona sama wiele razy musiała uciekać przed niemieckim okupantem i ukrywać się – wspomina proboszcz z Poronina. – Możemy ją w wielu sprawach naśladować. Dzisiaj istnieje silna pokusa bycia dobrym bez Boga. Ona pokazuje jednak, że trzeba być zjednoczonym z Najwyższym. Nie zatrzymywała nigdy dla siebie wszelkich dóbr, ale jak umiała, tak pomagała. Dzieliła się wszystkim, co miała. Wiedziała, że wiara musi być mądra i pogłębiona – podkreśla ks. Stanisław.

Nie zniszczą tego żadne banały

Antonina Tatar patronuje obecnie Szkole Podstawowej w Suchem, a społeczność szkolna dotarła do wielu wspomnień o niej, a także do archiwalnych artykułów prasowych, które ukazały się w „Gazecie Podhalańskiej”, najważniejszym periodyku w regionie. Okazuje się, że A. Tatar nie tylko na miejscu dbała o wychowanie i wiedzę swoich podopiecznych z Domu Orłów, ale również zabierała ich na wiele wycieczek, m.in. do Krakowa. W numerze 30 GP z 1924 r. dziennikarz napisał na przykład, że zorganizowanie wycieczki do Grodu Kraka kosztowało nauczycielkę sporo wysiłku i na pewno wspomogła wyjazd z własnej kieszeni. Zauważył też piękny śpiew górali z Suchego, który rozchodził się z kopca Kościuszki, gdzie dzieci poszły ze swoją panią. Turyści byli zachwyceni. Antonina chciała, żeby młodzi górale byli orłami, które poderwą do lotu innych. – Między ludźmi istnieje cały labirynt zasieków i murów, za którymi zamykamy się sami. Antonina Tatar była człowiekiem, który potrafi zburzyć swój mur i spojrzeć w głąb własnego serca. Dowiodła, że najważniejsze na świecie są nie pieniądze, nie interesy, nie zaszczyty, nie tytuły i nie prestiż, ale dzieci. Nie to wszystko, o co tak zabiegamy, a co nazywamy życiem. Antonina Tatar prosiła o zaopiekowanie się dziećmi. Nie jest to testament jednego człowieka, ale nas wszystkich. Tego, co zrobiła, nie zniszczą żadne banały, bo na szczęście jest miłość – mówi Barbara Jurek, współautorka publikacji o A. Tatar.

Przy grobie założyciela

Dom Orłów został w latach 50. XX wieku upaństwowiony przez władze komunistyczne i przez ponad 30 lat działała w nim szkoła. Budynek został zwrócony Kościołowi krakowskiemu dopiero w 1989 roku. – Stan domu po jego odzyskaniu pozostawiał wiele do życzenia. Nadawał się do generalnego remontu. Udało się to dopiero w latach 2011–2014, staraniem Ruchu Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej i za aprobatą Kurii Metropolitalnej – wspomina ks. Paweł Kubani, moderator Grup Apostolskich Archidiecezji Krakowskiej. Remont został wykonany dzięki ofiarności m.in. parafian Świętego Krzyża w Krakowie. Tym samym duchowy testament A. Tatar ciągle może być realizowany. – Nasz dom jest otwarty dla wszystkich grup z całej Polski i świata, z którymi jest kapłan, bo nie chcemy, aby Dom Orłów był traktowany tylko jako pensjonat – zaznacza ks. Kubani. W przywróceniu świetności obiektowi zasłużyli się także ks. Grzegorz Feluś oraz śp. ks. prał. Antoni Sołtysik, który bezpośrednio starał się o odzyskanie domu. Z obiektu korzystało zawsze także Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży i tak jest do dziś. Obecnie Grupy Apostolskie Archidiecezji Krakowskiej współtworzy 1500 członków oraz grono sympatyków, którzy reprezentują ponad 100 parafii. W 2008 r. GA stały się stowarzyszeniem kościelnym. Erygował je kard. Stanisław Dziwisz. – Każdego roku błogosławieństwo przyjmuje ok. 70 animatorów i kilkunastu moderatorów świeckich. W czasie wakacji posługuje ok. 400 animatorów i moderatorów na turnusach rekolekcyjnych w 5 domach: w Kasince Małej, Spytkowicach koło Chabówki, Bukowinie Tatrzańskiej, Zawadce koło Krzczonowa oraz właśnie w Suchem – wylicza ks. Kubani. Łącznie w czasie wakacji i ferii zimowych formację apostolską w domach rekolekcyjnych GA przeżywa około 2500 osób. – 2018 rok jest dla nas szczególny, bo obchodzimy 45. rocznicę Ruchu Apostolstwa Młodych. W związku z tym od 5 do 12 września jedziemy wraz z młodzieżą do Rzymu, gdzie przy grobie św. Jana Pawła II, naszego założyciela, będziemy powierzać przez jego wstawiennictwo przyszłość stowarzyszenia. Zapraszamy też do wspólnej modlitwy 1 września, gdy Grupy Apostolskie przyjadą do Kalwarii Zebrzydowskiej – zachęca ks. Paweł.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL