Nowy numer 33/2019 Archiwum

Od miłosierdzia do Miłosierdzia

Siostra Elżbieta i siostra Miriam swoich malutkich klasztornych cel nie zamieniłyby na żadne skarby świata. – W Łagiewnikach jest nasze szczęście, bo jesteśmy oblubienicami Jezusa i w Nim mamy cały świat – zapewniają.

Święta s. Faustyna cieszy się zapewne, patrząc z nieba na to, w jaki sposób orędzie o Bożym miłosierdziu, z którym została przez Jezusa posłana do całego świata, niosą dziś siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, starając się nadążyć za duchem czasu. Kiedyś nie wchodził tu nikt z zewnątrz – siostry żyły za zamkniętymi murami, zgodnie z regułami zakonu kontemplacyjnego. – Dziś, można powiedzieć, żyjemy w środku wielkiego miasta, bo rocznie odwiedza nas ok. 2 mln osób z Polski i świata. A poprzez wszystkie prowadzone dzieła służymy kolejnym milionom – mówi s. Elżbieta Siepak, rzecznik zgromadzenia i sanktuarium. Jak przyznaje, pielgrzymi czasem zawstydzają siostry, bo te, chodząc codziennie po łagiewnickiej ziemi, nie zawsze doceniają w pełni to, co mają. A oni marzą, by móc tu przyjechać choć jeden raz (także z najbardziej odległych zakątków globu), dotknąć śladów Sekretarki Bożego Miłosierdzia i modlić się w „jej” miejscach – tam, gdzie pracowała, gdzie objawiał się jej Jezus i gdzie zmarła 80 lat temu, 5 października 1938 roku.

Ratować to, co po ludzku zginęło...

Siostry nie mają wątpliwości, że Boża Opatrzność nad zgromadzeniem czuwa od samego początku. Nieprzypadkowo 150 lat temu pierwszą krakowską siedzibą sióstr stała się wynajęta plebania przy ul. Smoleńsk, tuż obok jedynego (prawdopodobnie) kościoła pw. Miłosierdzia Bożego. A przecież nie było jeszcze mowy o kulcie Bożego Miłosierdzia i nikomu nie śniło się, że za jakiś czas zakonnicą zapragnie zostać Helena Kowalska, która dla kolejnych pokoleń zostanie przewodniczką na ścieżkach wiary. Zgromadzenie, do którego zapukała, powstało, by „ratować to, co po ludzku zginęło”. Chodziło o „pokutnice”, czyli kobiety i dziewczęta zajmujące się nierządem, ale chcące zerwać z grzechem. Miały im w tym pomóc Domy Miłosierdzia. Pierwszy powstał, gdy matka Teresa Ewa z książąt Sułkowskich hrabina Potocka, po pobycie w Domu Miłosierdzia w Laval we Francji, na zaproszenie abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego objęła w Warszawie „Dom Schronienia” dla dziewcząt moralnie upadłych. Został on poświęcony 1 listopada 1862 r. i tę datę przyjmuje się za początek działalności Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Polsce. Jako że Kraków był bliski sercu m. Potockiej, Dom Miłosierdzia chciała założyć również pod Wawelem. Udało się to dopiero w 1868 roku. „Pokutnic”, które trafiały pod opiekę sióstr, szybko przybywało – widziały bowiem, że rozpoczęcie nowego życia, z nowym imieniem i przygotowaniem zawodowym, pozwalającym na znalezienie pracy, jest możliwe. Dom z czasem stał się więc za ciasny i niebawem siostry przeprowadziły się do budynku znajdującego się na rogu ulic Zwierzynieckiej i Straszewskiego (dziś mieści się tam hotel „Radisson”). I ten wkrótce trzeba było zamienić na jeszcze większy. Na pomoc zakonnice wezwały wtedy św. Józefa. Modliły się gorąco i wkrótce książę Aleksander Lubomirski ofiarował dużą kwotę na budowę domu dla dziewcząt zaniedbanych moralnie, a kard. Albin Dunajewski przekazał fundację Zgromadzeniu Matki Bożej Miłosierdzia. W efekcie w 1891 r. siostry przeprowadziły się do Łagiewnik. Prawdziwym przełomem w rozwoju zgromadzenia było pojawienie się s. Faustyny. – To wtedy przeszłyśmy od miłosierdzia przez małe „m” do miłosierdzia przez wielkie „M” – podkreśla s. Elżbieta. – Do tej pory świadczyłyśmy go w praktyce, a Faustyna zaczęła odkrywać przed nami i światem tajemnicę Bożego miłosierdzia, którą dziś żyje Kościół. My też nią żyjemy i staramy się nieść ją ludziom – w Polsce i za granicą, bo jesteśmy obecne w Kazachstanie, Brazylii, na Kubie, w Czechach, na Białorusi, Ukrainie, Słowacji, we Włoszech i w USA – wylicza zakonnica.

Najpotężniejszy kościół

Pierwszym i wciąż najważniejszym dziełem sióstr z Łagiewnik jest pomoc dziewczętom potrzebującym odnowy ducha – także tym po wyrokach sądowych, które Bóg, krok po kroku, leczy ze zranień. To dla nich siostry prowadzą cztery szkoły oraz internat. By jeszcze skuteczniej dzielić się darem, który Bóg złożył w zgromadzeniu w osobie św. Faustyny, zakonnice zdecydowały się też postawić na media, dzięki którym z orędziem o Bożym miłosierdziu docierają już na krańce globu. „Dzienniczek” św. s. Faustyny (w wielu językach), a także inne materiały dotyczące świętej, obrazu Jezusa Miłosiernego i kultu Bożego Miłosierdzia drukowane są w wydawnictwie Misericordia. Dziełem na miarę XXI w. jest też całodobowa transmisja online z klasztornej kaplicy. – Wchodząc o dowolnej porze na stronę faustyna.pl, można zobaczyć, że nie ma takiej godziny, w której ktoś nie adorowałby Jezusa Miłosiernego! – cieszy się s. Siepak. Z kolei modlitwę w Godzinie Miłosierdzia i Koronkę do Miłosierdzia Bożego transmitują różne stacje radiowe (także w USA) oraz telewizyjne. – Od sierpnia włączyła się w to także włoska telewizja. Niedawno dostałam e-mail od pewnej Włoszki, która napisała, że do jej mieszkania przychodzi 50 osób, by połączyć się z nami w modlitwie. W ten sposób jesteśmy potężnym Kościołem wołającym o Boże miłosierdzie dla nas i całego świata – zapewnia rzeczniczka zgromadzenia. To wołanie rozlega się także w intencji osób chorych, cierpiących i konających, bowiem to właśnie w Łagiewnikach narodziła się idea Nieustannej Koronki do Bożego Miłosierdzia, w którą na faustyna.pl włączają się ludzie z wielu krajów, i Koronki za konających. Co więcej, siostry są też obecne na Facebooku – profilem „Faustyna2016” starają się docierać do ludzi młodych, a tych nieco starszych zapraszają do odwiedzania profilu sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL