Jak wspomina, początki jej przyjaźni z osobami niepełnosprawnymi sięgają 1999 r., gdy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zaprosił ją do Radwanowic. Nie doszłoby jednak do tej wizyty, gdyby przed laty młody Tadeusz – uczeń liceum – nie spotykał na podwórku przy ul. Zyblikiewicza 5 pani Anny, wtedy już znanej krakowskiej aktorki.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








