GN 48/2020 Archiwum

Uśmiechy losu

„Miałam to szczęście, że wychowałam się na niezapomnianych dokonaniach tej sceny w jej najlepszych latach. Uznałam za swój obowiązek zapisanie tego, co w dziejach Starego Teatru było wielkie” – deklaruje autorka.

– Jako dziecko miałem szczęście przebywać w latach 1964–1969 na tej scenie, wypełnionej wielkimi gwiazdami Starego i obserwować dwa zupełnie różne style reżyserowania, trzy sztuki z moim udziałem przygotowywał bowiem Jerzy Jarocki, a jedną – Konrad Swinarski. Jarocki miał perfekcyjnie przygotowaną każdą scenę, często osobiście pokazywał aktorom, jak należy ją zagrać, a próby przebiegały według ściśle określonego planu i także bez zbytnich nerwów. Każda rola była ustawiona od samego początku i im bliżej premiery, tym była precyzyjniej dopracowywana. Swinarski był zupełnie inny. Wchodził w żywe dyskusje z aktorami, z dnia na dzień potrafił diametralnie zmienić to, co proponował wcześniej – wspomina krakowski filozof Jerzy Bukowski.

Ta jedna z ważniejszych książek o kulturze polskiej została uzupełniona archiwalnymi fotografiami Wojciecha Plewińskiego, rejestrującego przez wiele lat spektakle Starego, oraz zestawionym pracowicie przez Elżbietę Wrzesińską repertuarem teatru.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama