Nowy numer 42/2019 Archiwum

Papieska flaga w Libii

Tego dnia Paweł Murzyn, będąc w Nowym Delhi, otrzymał gazetę ze zdjęciem Jana Pawła II. Ksiądz Andrzej Fryźlewicz był natomiast świadkiem, jak w kaplicy seminaryjnej wybuchło kadzidło. W tym samym czasie na placu św. Piotra pojawił się biały dym.

Pochodzący z Nowego Targu ks. prałat Andrzej Fryźlewicz, wieloletni kapelan śp. kard. Franciszka Macharskiego, w 1978 roku był na VI roku w krakowskim seminarium. W maju, wspólnie z gronem kolegów, przyjął święcenia diakonatu z rąk kard. Karola Wojtyły.

Habemus klapam

– 16 października bardzo dobrze zapisał się w moim sercu. Po obiedzie, na tzw. przechadzce, grupa kleryków z Podhala poszła − trochę w konspiracji − na rozgrywki hokejowe. Wmieszaliśmy się w grupę innych studentów, szło nam bardzo dobrze, wygraliśmy. Potem był problem z podaniem naszego kierunku – śmieje się ks. Andrzej. Po powrocie do seminarium przyszedł czas na wspólny Różaniec, ale jeden z kleryków na niego nie dotarł, bo miał dyżur przy Radiu Watykańskim. – Modlitwę rozpoczęliśmy punktualnie. Oczywiście wśród intencji była i ta związana z wyborem nowego następcy św. Piotra. Przed błogosławieństwem na zakończenie, w momencie zasypania kadzidła, stało się coś nieprawdopodobnego. Ono po prostu wybuchło i zaczęło się palić. Dopiero po jakimś czasie udało się je ugasić. W takich właśnie okolicznościach na nasz chórek w kaplicy wpadł kolega, który został przy radiu, i powiedział, że kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża – wspomina ks. prałat Fryźlewicz.

Dodaje też, że pamięta, iż klerycy uczestniczyli we Mszy św. odprawionej o północy na Wawelu. – Każdy z nas czuł w sercu, podobnie jak miliony Polaków, że dzieje się coś wielkiego. Pamiętam też słowa niektórych publicystów, czy nawet samych komunistów: „Habemus papam, czyli Habemus klapam”. 16 dnia października rozpoczęła się bowiem nasza droga do całkowitej wolności – nie kryje wzruszenia ks. Andrzej.

W Nowym Targu moment wyboru papieża z Polski dobrze zapamiętał też Franciszek Szlaga, który od pierwszego dnia pontyfikatu Jana Pawła II prowadził specjalną kronikę. – Mam kilka opasłych tomów, skrupulatnie zapisanych na maszynie, a potem na komputerze. Ostatnie notatki zrobiłem podczas pielgrzymki do Krakowa następcy naszego papieża, czyli Benedykta XVI – opowiada pan Franciszek. 16 października 1978 roku uczestniczył w modlitwie różańcowej w kościele parafialnym Najświętszego Serca Pana Jezusa. – Po skończonej modlitwie informacja o wyborze następcy św. Piotra jeszcze do nas nie dotarła. Wróciłem więc do domu. Nagle, na ówczesnym os. Zawadzkiego, zaczął się straszny krzyk dobiegający z wielu okien. W ten sposób nowotarżanie, kiedy dowiedzieli się, jak daleko zaszedł nasz kard. Karol Wojtyła, zaczęli wyrażać swoją radość – mówi F. Szlaga.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL