Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Już z Kubą w niebie wspominają...

– Dyrektor szkoły, w której uczył ks. Wojciech, pytał mnie, jak on to robi, że potrafi pociągnąć za sobą młodzież. Pociągał, bo był stanowczy, ale i niezwykle serdeczny dla drugiej osoby – wspomina ks. Adam Podbiera.

Rozmowy nad Dunajcem

Po święceniach jego pierwszą parafią była Lipnica Mała. Ksiądz Wojciech od razu wziął się do pracy. Jedną z wielu zmian, jakie wniósł do swojej malowniczo położonej wspólnoty na Orawie, było podwojenie liczby pielgrzymów uczestniczących w pielgrzymkach Sursum Corda i na Jasną Górę. Kapłan był kilkakrotnie opiekunem grupy orawskiej.

Danuta Marek, emerytowana już nauczycielka z Podhala, pamięta zmarłego jeszcze z czasów szkolnych. – Cechą charakterystyczną Wojtka był jego wzrost – miał ponad dwa metry. Chcąc być z nim na równi, wkładałam buty na obcasie. On wiedział, że go wtedy na pewno zapytam. I tak było. Nawet nie musiałam go wywoływać, sam przychodził do biurka – śmieje się pani Danuta. Wojciech i jej syn Kuba bardzo się przyjaźnili. Znali się do dziecka, najpierw jako ministranci, a potem lektorzy z parafii NSPJ. – Uwielbiali wypady rowerowe, wycieczki w góry, ale podczas spacerów wzdłuż Dunajca prowadzili rozmowy teologiczne. Mój Kuba dopytywał w czasach seminaryjnych Wojtka o wiele kwestii. Kiedy Kuba odszedł do Pana spod szczytu Mont Blanc, Wojtek bardzo nas wspierał. Na prymicjach przy wszystkich gościach podziękował nam, mówiąc, że dzięki Kubie został księdzem – opowiada pani Danuta. – Teraz, w niebie, pewnie nie mogą się nawspominać niezliczonych historii, które przyszło im przeżyć na ziemi – dodaje D. Marek.

Uroczystości pogrzebowe ks. Łosia odbyły się 30 października na os. Kalinowym w Krakowie i 31 października, w wigilię Wszystkich Świętych, w Nowym Targu. Najpierw była Msza św. w kościele NSPJ, a potem ciało z trumną zmarłego kapłana zostało odprowadzone uroczystym konduktem przez miasto na nowotarską nekropolię. Księdza Wojtka żegnała najbliższa rodzina, przyjaciele i wielu duchownych.

– Żegnaj, Wojciechu! Już nie zapalimy razem watry „na Klocku” – szczycie obok Długiej Polany, skąd rozpościerał się piękny krajobraz na nasze miasto, a gdzie docieraliśmy, wyjeżdżając na rowerach – wspominali znajomi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL