Nowy numer 34/2019 Archiwum

Wybór jest tylko jeden

– Od 4 lat nieustannie trwa we mnie Boże Narodzenie – zapewnia Paweł Zaremba. Mówi, że jest niczym współczesny Hiob – wszystko miał i wszystko stracił.

Przekonuje, że każdy Adwent jest dla niego nie tylko czasem oczekiwania na ponowne przyjście Jezusa, ale przede wszystkim okazją do ćwiczenia ducha w wierze – w to, że On kiedyś narodził się w Betlejem. – Nie jestem jeszcze w pełni nawrócony. Ja wciąż się nawracam. Jestem też na drodze wielkiej miłości do Jezusa, i to jest jedyna droga, którą w życiu uznaję – mówi.

Kiedyś jednak był od Niego bardzo daleko. – Grzech przeciwko przykazaniu „Nie zabijaj” będzie we mnie tkwił do końca życia. Dopiero na sądzie ostatecznym zostanę z niego rozliczony przez Boga – wyznaje. Ile osób pozbawił życia? Wystarczy powiedzieć, że niemało...

Zły mną zawiadował

Wychował się w rodzinie patriotycznej i bardzo wierzącej – jego rodzice byli żołnierzami wyklętymi, mama walczyła w powstaniu warszawskim. – Byli wspaniali. Przekazali mi niewygodne dziś wartości – miłość do ojczyzny, lojalność... Gdy komuniści doszli w Polsce do głosu, rodzice znaleźli się na celowniku ówczesnych władz. Prześladowani przez SB stracili majątek, a kiedy zostaliśmy wyrzuceni z Krakowa do Nowej Huty, bali się, co przyniesie każdy kolejny dzień – wspomina P. Zaremba.

To życie w nieustannym strachu spowodowało, że nie zareagowali w porę na kłopoty syna i na to, że w pewnym momencie bardzo potrzebował jasnego drogowskazu. Gdy skończył 16 lat, postawił więc na „samodzielność” i poszedł w świat. Prosto do wojska. – Na przysiędze dostałem od mamy w pysk. Powiedziała, że zdradziłem jej ideały. Miała rację – przyznaje.

Myślał, że służba w wojsku będzie dobrym sposobem na życie. A szkoleniowcem w armii (w której służył w latach 1985–1994) był wyborowym. W końcu trafił na wojenny front, na misję do Jugosławii. – Takiego okrucieństwa nigdy więcej nie widziałem... Problem w tym, że nie walczyłem za własną ojczyznę, ale uczestniczyłem w wojnie najazdowej. Dopiero po latach zrozumiałem, jak wielkie grzechy popełniłem. To piętno wciąż we mnie tkwi – nie kryje P. Zaremba.

Porządkując pamiątki po rodzicach, trafił na zapiski mamy. Mocno zabolały go słowa, że „jeżeli nie broni się własnego kraju, to jest się najemnikiem przeciwko Bogu”. Potem, gdy już powoli do Niego wracał, na swojej drodze spotkał mądrych kapłanów. – Ksiądz Dominik Chmielewski SDB, egzorcysta i duchowy opiekun wspólnoty Wojownicy Maryi, powiedział mi wprost, że przez lata zły duch był moim kolegą, siedział naprzeciw mnie i nieźle mną zawiadował. Teoretycznie w Boga wierzyłem, ale w praktyce byłem jak narkoman. Nic do mnie nie docierało – opowiada.

Skoro zły duch trafił na podatny grunt, łatwo odpuścić nie zamierzał, zwłaszcza że przez jakiś czas Paweł mieszkał nawet w buddyjskim klasztorze, w którym poznawał tę duchowość. Chrześcijaństwo stało się wtedy dla niego czymś bardzo odległym. Gdy kilka lat później pracował w korporacji, do perfekcji opanował też techniki neurolingwistyki i krzywdził ludzi, manipulując nimi. Bali się go.

Potem życie też go skrzywdziło... Sport był jego pasją, zwłaszcza sztuki walki – czterokrotnie zdobył mistrzostwo Polski, był w drużynie narodowej podczas Mistrzostw Europy w 1979 i 1981 r., a w 1988 r., jako pierwszy Polak, zdobył mistrzostwo świata w formach i walkach podczas zawodów w Chinach. W Krakowie założył więc Akademię Sportu i Biznesu, która początkowo odnosiła same sukcesy. Liczył pieniądze na koncie, a zapomniał o największych skarbach – żonie i dzieciach. Zbyt późno odkrył też, że jego menedżerka chce zrobić wszystko, by wylądował na ulicy. Zanim się obejrzał, nie miał nic. Był rok 2013.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL