Nowy numer 34/2019 Archiwum

Hrabia wciąż mieszka w pałacu

Był barwną postacią dawnego Krakowa, dlatego warto, by pamięć o Franciszku Xawerym Pusłowskim (1875–1968) nie ograniczała się do wąskiego grona rodziny, uczonych i muzealników.

Uniwersytet zawdzięcza mu piękny zabytkowy pałac przy ul. Westerplatte 10, mieszczący obecnie Instytut Muzykologii oraz bogate zbiory będące trzonem muzeum uczelni. – Obok Ignacego Paderewskiego był jednym z największych dobrodziejów uczelni. Teraz pamięć o obu jest pielęgnowana w Pałacu Pusłowskich. Franciszek Xawery wiele pomógł w 1919 r. Paderewskiemu, a zarazem sprawie polskiej, jako jego doskonale władający sześcioma językami współpracownik dyplomatyczny w kuluarach konferencji pokojowej w Paryżu. Niemałe były także zasługi Pusłowskiego w sprawie Śląska. Nic więc dziwnego, że gdy w 1922 r. gen. Stanisław Szeptycki obejmował symbolicznie tę dzielnicę, u jego boku jechał konno Franciszek Xawery w mundurze rotmistrza krakowskiego 8. Pułku Ułanów Księcia Józefa – mówi prof. Andrzej Chwalba, historyk z UJ, autor książek o F. Xawerym i jego pałacu.

Człowiek wszechstronny

– Ów poeta, kuzyn wielkiego dramaturga Karola Huberta Rostworowskiego, wnuk sybiraka i dobrodzieja Krakowa Piotra Moszyńskiego, szef Kancelarii Wojskowej prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, dobry znajomy kard. Adama Sapiehy, był człowiekiem o bardzo różnorodnych zainteresowaniach. Po ojcu i matce był spadkobiercą cennego księgozbioru oraz wielkiej kolekcji dzieł sztuki, które wraz z pałacem przekazał w darze UJ – dodaje Róża Książek-Czerwińska, pracownik Muzeum UJ.

Dzięki katalogowi wystawy zorganizowanej przez muzeum będzie można zobaczyć, jak pałac wraz z umieszczonymi zbiorami wyglądał dawniej czy ujrzeć świadectwa aktywności dyplomatycznej, kolekcjonerskiej i społecznej jego właściciela. Ze względu na funkcjonowanie Instytutu Muzykologii oraz umieszczenie zbiorów w muzeum w Collegium Maius UJ nie jest możliwe ponowne scalenie kolekcji w tym miejscu i udostępnienie budynku do stałego zwiedzania. Tę podmiejską wówczas willę kupił w latach 80. XIX w. ojciec Franciszka Xawerego – Zygmunt i zlecił Karolowi Stryjeńskiemu i Władysławowi Ekielskiemu jej przebudowę na pałac, m.in. z zamiarem umieszczenia tu bogatej kolekcji rodzinnej. Znalazły się tu na przykład bogata biblioteka odziedziczona przez Marię Pusłowską po ojcu Piotrze Moszyńskim, kolekcja XVII-wiecznych tkanin francuskich, wiele cennych malowideł z dawnych wieków, a także obrazy polskich mistrzów XIX i XX w., fortepiany, na których grał Chopin.

– Nad łóżkiem Franciszka Xawerego wisiał namalowany przez Matejkę portret ukochanej matki Marii. W zbiorach rodzinnych był także Matejkowski portret P. Moszyńskiego, dziadka Franciszka Xawerego, podarowany po wojnie do zbiorów Muzeum Narodowego. Zachowały się również portrety Zygmunta i Franciszka Xawerego Pusłowskich, namalowane przez Olgę Boznańską – wylicza R. Książek-Czerwińska. – W okresie międzywojennym F. Xawery organizował w pałacu wystawy dzieł sztuki ze zbiorów rodzinnych. Dochód był przeznaczony na budowę Nowego Gmachu Muzeum Narodowego. Na liście osób, które do tej budowy się przyczyniły, zajmuje on jedno z pierwszych miejsc – dodaje muzealniczka.

Uratować piękno

Pałac odwiedzali w tym czasie nie tylko przedstawiciele zaprzyjaźnionych polskich rodzin arystokratycznych, lecz także m.in. królowie Rumunii Ferdynand i Karol II, a także admirał Miklosz Horthy, regent Królestwa Węgier. Po wojnie się to zmieniło, ale nie do końca. Pałac wciąż był pełen gości, ale innych. Prócz rodziny i arystokratycznych przyjaciół bywali tu także studenci, sportowcy, a nawet... młodzi komandosi. – Swoją książkę o tym miejscu zatytułowałem „Ostatni salon PRL”. Bo po wojnie w Pałacu Pusłowskich jakby zatrzymał się czas. Gospodarz, otoczony pięknymi przedmiotami, chciał nadal otaczać się ludźmi. Chciał żyć tak jak kiedyś, wbrew okolicznościom, na przekór nowej epoce, która przyniosła zagładę świata arystokracji. Chciał uratować i przenieść z jednego świata do drugiego to, co w jego przekonaniu było piękne i szlachetne. W znacznej mierze mu się to udało – mówi prof. Chwalba.

Na uniwersytecie żartują, że hrabia wciąż mieszka w pałacu. Nie idzie przy tym o ducha Franciszka Xawerego czy materialne ślady po nim. Po prostu szefem biblioteki Instytutu Muzykologii UJ, gdzie od wielu lat prowadzone są badania nad życiem i twórczością Paderewskiego, jest... kustosz dyplomowany Stanisław Hrabia, znawca dziejów pałacu i jego dawnego właściciela. Swoistym paradoksem jest także to, że w szafach bibliotecznych po Pusłowskim znajdują się teraz książki z zapisanej uniwersytetowi wraz z prawie całym majątkiem biblioteki Paderewskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL