Nowy numer 42/2019 Archiwum

Kiedy Bóg zadziała w sercu...

– Gdy rozpoczyna się happening, wszystko wkoło jakby się zatrzymuje, a biel naszych strojów i promienie słońca zdają się wskazywać na promienie Bożego miłosierdzia – mówi Renata Szczepaniak.

Informację o akcji wymyślonej przed laty przez ks. Bogusława Seweryna, obecnie proboszcza parafii św. Wojciecha w Osieczanach koło Myślenic i moderatora Diakonii Miłosierdzia Ruchu Światło–Życie Archidiecezji Krakowskiej, znalazła w internecie w 2016 roku. Jest katechetką (uczy w Szkole Podstawowej w Bieńkówce koło Suchej Beskidzkiej), więc w odkrywanie idei „Róży dla Jezusa” wciągnęła swoich uczniów.

Kto, jeśli nie my?

– Ćwiczyliśmy „taniec wielkanocny”, dowiedzieliśmy się, gdzie odbywają się oficjalne próby, w białą sobotę przyjechaliśmy do Krakowa (było nas 14 osób) i... jeszcze bardziej zachwyciliśmy się tą inicjatywą. Moment, w którym na środku Rynku Głównego zapada cisza, a potem rozlegają się słowa o najważniejszym dniu w historii świata, gdy życie zatriumfowało nad śmiercią, bo Zmartwychwstały wyszedł z grobu, dając nam nowe życie, jest po prostu niezwykły. Świat jakby się wtedy zatrzymuje – opowiada.

Następnego dnia, w Niedzielę Miłosierdzia, wraz z uczniami wykonała w parafii w Bieńkówce „taniec wielkanocny” i układ choreograficzny do pieśni „Jezu, ufam Tobie”. Ludzie byli mocno poruszeni. Widzieli, że kryje się w tym coś wielkiego. Rok później, podczas apelu wielkanocnego, już cała szkoła tańcem powiedziała, że ufa Jezusowi, a „taniec wielkanocny” wykonało 80 osób. – Do Krakowa przyjechaliśmy w składzie dwa razy większym niż w 2016 r., a w 2018 r. było nas już 65 osób. W tym roku chcemy, by pełne były dwa autokary – planuje R. Szczepaniak i zachęca do udziału w wydarzeniu. – Nigdy nie wiadomo, kiedy Bóg zadziała w czyimś sercu – czy wtedy, gdy tańczymy, uwielbiając Go, czy wtedy, gdy odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Warto być z nami na Rynku i poczuć Jego działanie – przekonuje, a ks. Seweryn dodaje, że świadków miłosierdzia i tych, którzy chcą głosić to wielkie orędzie, potrzeba bardzo wielu. Bo choć trudno w to uwierzyć, wciąż wiele osób nie słyszało o nim, zapomina o nim lub zna je, lecz tylko pozornie. – Przekonałem się o tym, będąc na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. Okazało się, że rodzina, u której mieszkałem, miała obraz Jezusa Miłosiernego, lecz nie znała koronki. Kto więc ma jej uczyć i kto ma rozpalać iskrę, jeśli nie my? – zastanawia się ks. Seweryn. Zaprasza też, by jak najwięcej osób włączyło się w próby taneczne, które ruszą 16 marca o godz. 9 w strażnicy OSP w Drogini.

Ziarna róży siała Lilla

Każdy, kto chce nauczyć się układu choreograficznego, może skontaktować się z ks. Bogusławem (tel. 795 458 422). – Jeśli zgłosi się nawet mała grupa, przeszkolimy ją, by te osoby mogły potem ćwiczyć w swoich miejscach zamieszkania – mówi kapłan i do udziału w akcji szczególnie mocno zachęca krakowian. W ostatnich latach najwięcej tancerzy pochodzi bowiem z różnych części diecezji krakowskiej i tarnowskiej, a z Grodu Kraka jest ich niewielu. By to zmienić, informację o akcji już wkrótce dostaną m.in. katecheci ze wszystkich szkół. „Róża” nie rozkwitłaby pewnie tak pięknie, gdyby nie ogrom pracy i serca, jakie w jej rozwój włożyła śp. Lilla Sztyler. Organizatorzy mocno wierzą, że i tym razem będzie ich wspierała, obserwując happening z nieba. Lilla, dyplomowany nauczyciel tańca (także ewangelizacyjnego), wodzirej lednicki i animator kultury, zmarła nagle 18 marca 2018 r., gdy przygotowania do ubiegłorocznej „Róży” wchodziły na ostatnią prostą. – Młodzi dzwonili do mnie, co mają zrobić, by przyjechać do Krakowa. Wszystko się udało, choć był to dla nas trudny czas. Mam nadzieję, że i teraz będą kontynuować tę ideę tak, jakby to robiła Lilla. Bo ona to wszystko ofiarowywała Bogu i widziała w tym głęboki sens – opowiada Mariusz Niedziałkowski, zięć Lilli, który na tanecznym gruncie współpracował z nią przez długie lata. – „Tańca wielkanocnego” uczyliśmy się od podstaw, a potem Lilla zaczęła zaszczepiać jego ideę wszędzie, gdzie tylko mogła. Siała ziarno, rozkładając ten taniec na czynniki pierwsze i z sukcesem zachęcając kolejne grupy do włączenia się w przedsięwzięcie – wspomina M. Niedziałkowski. Początkowo też tańczył, a potem, jako DJ, podjął się ustawiania sprzętu na Rynku i puszczania oraz miksowania muzyki, by wszystko zabrzmiało tak, jak trzeba. W tym roku „Róża” odbędzie się 27 kwietnia o godz. 13 na płycie Rynku przy kościele św. Wojciecha. Jak zawsze, będzie ona zaproszeniem do udziału w Niedzieli Miłosierdzia (28 kwietnia) w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Po tańcu i modlitwie uczestnicy akcji będą rozdawać przechodniom białe róże z cytatami z „Dzienniczka” św. s. Faustyny i z godzinami Mszy św. w łagiewnickiej bazylice.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL