Nowy numer 33/2019 Archiwum

Nowoczesny klasyk

Wymowę jego dzieł jest w stanie zrozumieć każdy. Stoją wśród zieleni i drobnej architektury w wielu miastach świata. Teraz można je zobaczyć także w Krakowie.

Nasza ekspozycja jest kolejnym krakowskim pokazem prac artysty, po prezentacjach z 1959 i 1995 roku – mówi prof. Andrzej Betlej, dyrektor Muzeum Narodowego, które w kilku miejscach podwawelskiego grodu zorganizowało ekspozycję 21 dzieł angielskiego artysty. Henry Moore (1898–1986) jest uważany za najwybitniejszego rzeźbiarza XX wieku. W swoich dziełach zerwał ze związaną przez wieki z rzeźbą statycznością, nie rezygnując jednak zupełnie z figuratywności. Jego dzieła są opływowe, pełne wklęsłości i wypukłości oraz otworów. Ich nowoczesna forma jest ukształtowana w sposób zrozumiały dla każdego, nie tylko dla znawców sztuki. Inspirowały go bowiem natura, a także dzieła wybitnych artystów – od Michała Anioła po Pabla Picassa.

Do wyrażania swoich pomysłów używał różnych materiałów – znalezionych przez siebie kości czy krzemieni, bloków kamiennych, wreszcie brązu. Wystawa „Moc natury. Henry Moore w Polsce” nie jest jednak typową ekspozycją muzealną, gdzie dzieła zamknięte są w czterech ścianach. Tym razem wiele z nich można podziwiać w przestrzeni zewnętrznej, przed budynkami Muzeum Narodowego.

– Artysta uważał, że jego dzieła powinny być dostępne szerokim rzeszom, współgrać z otaczającymi je terenami zielonymi i budynkami użyteczności publicznej – twierdzi dr Hannah Higham z Fundacji Moore’a, współkurator wystawy. – Dlatego najlepiej wybrać się na spacer po mieście, oglądając rzeźby po drodze. Nawet jeżeli ktoś nie wejdzie do wnętrza Gmachu Głównego, gdzie pokazujemy większość prac, to i tak z tego, co zobaczy na zewnątrz budynków, zorientuje się, na czym polega istota sztuki artysty – dodaje Agata Małodobry z Muzeum Narodowego, druga współkurator ekspozycji.

Przed Gmachem Głównym MNK ustawiono duże rzeźby z brązu – „Spoczywającą matkę dzieckiem” i „Owal ze szpicami”. Na przykładzie „Owalu” widać dobrze charakterystyczną dla Moore’a praktykę formowania rzeźby, żeby wszechstronnie współgrała z otoczeniem. Mimo abstrakcyjnego kształtu artysta miał w tym dziele nawiązywać do namalowanego na ścianach Kaplicy Sykstyńskiej fresku Michała Anioła „Stworzenie Adama”. Duże wrażenie robią też na wpół abstrakcyjne „Owce”, pasące się na trawniku przed Pawilonem Józefa Czapskiego. Wszystkie prace pochodzą ze zbiorów Fundacji Henry’ego Moore’a w Perry Green pod Londynem. Jej budynki otaczają tereny zielone, gdzie artysta jeszcze za swojego życia ustawiał rzeźby tak, by współgrały z naturą w klimacie zmieniających się pór roku.

Prezentacja rzeźb potrwa do 30 czerwca w Gmachu Głównym MNK (al. 3 Maja 1) oraz przed innymi budynkami muzeum – Pawilonem Józefa Czapskiego (ul. Piłsudskiego 12), Ośrodkiem Kultury Europejskiej „Europeum” (pl. Sikorskiego 6) i Kamienicą Szołayskich (pl. Szczepański 9).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL