Nowy numer 33/2019 Archiwum

Tak bliski, że nie czuli wielkości

Nazywali siebie Rodzinką, chociaż tylko nielicznych łączyły więzy krwi. Postacią centralną był w niej „Wujek” – Karol Wojtyła, najpierw ksiądz, później biskup, kardynał, a w końcu papież.

Krążą legendy o ich wyprawach wakacyjnych – kajakowych i górskich, ale Rodzinką byli nie tylko na urlopie. Nowatorskie pomysły młodego ks. Wojtyły, wikarego krakowskiej parafii św. Floriana i duszpasterza akademickiego, przyciągały wielu młodych. Dla ks. Wojtyły ważny był cały człowiek, całe jego życie, a nie tylko sprawy duchowe. Stąd były wspólne wyjazdy, ale też świętowanie imienin czy zabawy dla dzieci. Studencki czas formacji intelektualnej okazał się też pełen zwykłych życiowych dylematów – decyzji o założeniu rodziny czy podejmowaniu pracy zawodowej. Każdy rozwijał się w swoją stronę, ale mimo upływu lat ciągle czuli się ze sobą związani. „Wujek” także się przy nich formował. Ta więź przetrwała po wyborze kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową. Dziś Rodzinka to już przynajmniej cztery pokolenia. Tam, gdzie „wszystko się zaczęło”, czyli w wadowickim mieszkaniu Wojtyłów, wspomnieniami o niezwykłym przyjacielu dzieliła się Danuta Ciesielska, wdowa po słudze Bożym Jerzym Ciesielskim. W 1957 r. ks. Wojtyła pobłogosławił ich małżeństwo, a w późniejszych latach ochrzcił trójkę ich dzieci – Marię, Katarzynę i Piotra. Jerzy zginął wraz z dwójką młodszych dzieci – Katarzyną i Piotrem – w 1970 r. w katastrofie statku na Nilu.

Musiał zdać test

Znajomość Danuty Ciesielskiej z ks. Wojtyłą sięga lat 50. ub. wieku, czasów tak dawnych, że pamięć niekiedy zawodzi. Wikarego od św. Floriana poznała dzięki swojemu przyszłemu mężowi, który dziś jest kandydatem na ołtarze. To J. Ciesielski zaproponował, by na którąś studencką wycieczkę w góry zaprosić ks. Wojtyłę. – Zastanawialiśmy się, jak będzie się zachowywał. Test zdał – opowiadała. Podkreślała przy tym, że w tamtych trudnych czasach dobrze było mieć przyjaciela, któremu można zaufać. Ludzie bardzo garnęli się do ks. Wojtyły. Trzeba pamiętać o kontekście tamtych lat. Służby bezpieczeństwa nie mogły dowiedzieć się o grupie studentów, którzy chodzili po górach z księdzem. A i widok kapłana w zwykłej koszuli i sportowych spodniach, a nawet szortach, był raczej niespotykany. Stąd „Wujek”. A skoro ks. Wojtyłę nazywali „Wujkiem”, to wiadomo – są jego Rodzinką. I tak już pozostało.

Na dłuższe wypady w góry jeździli w osobnych grupach. Dziewczęta nocowały w komfortowych warunkach w Bielsku. Chłopcy korzystali z gościny „niebywale szczupłego” wikarego w pobliskich Kozach. Tam ks. Franciszek Macharski przyjmował Rodzinkę w swoim niewielkim mieszkaniu. Oprócz górskich wędrówek były też wycieczki kajakowe. – To się zaczęło od mojego ojca, który brał udział w zawodach kajakarskich. Kiedyś pokazał mojemu mężowi swój kajak i namówił go na wycieczkę. Jerzy pojechał, zobaczył, jaka to frajda, i postanowił zdobyć kajaki dla nas – wspominała D. Ciesielska. – Ksiądz Wojtyła bardzo nas wtedy pilnował. Zaglądał do namiotów – dodała ze śmiechem. Długie wycieczki, wieczory przy ognisku sprzyjały rozmowom. Młody duszpasterz nie wygłaszał katechez. – To myśmy go zaczepiali o różne sprawy, a on rozwijał temat – sprecyzowała wdowa po J. Ciesielskim. Najczęściej rozmawiali o trudnych relacjach między komunistycznym państwem a Kościołem. – Stawaliśmy przed trudnymi wyborami. Pytaliśmy go, jak zachować się przyzwoicie i uczciwie, po chrześcijańsku – dodała.

Kinderbale u biskupa

Czy te relacje zmieniły się po nominacji biskupiej ks. Wojtyły? – Nie byliśmy zaskoczeni, gdy został biskupem, ale było smutno, bo baliśmy się, że nie będzie miał dla nas czasu – wyznała D. Ciesielska. Obawy okazały się nieuzasadnione. Minęły wprawdzie czasy beztroskich wypraw, ale w razie potrzeby członkowie Rodzinki zawsze mogli zadzwonić, a drzwi mieszkania najpierw na Kanoniczej, potem na Franciszkańskiej były dla nich szeroko otwarte. Stanisław Rybicki, przedstawiciel drugiego pokolenia Rodzinki, był pierwszym dzieckiem ochrzczonym przez ks. Wojtyłę po jego nominacji biskupiej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL