GN 42/2019 Archiwum

Pasja z dźwiękiem

– Moja wiara miała wzloty i upadki. Dziś daje mi poczucie solidnego gruntu. Dzięki niej łatwiej mi dokonywać wyborów i bronić decyzji moralnych, gdy inni je kwestionują – przekonuje Kinga Mastalerz.

Szczególnie dostrzega to teraz, gdy rodzinny Kraków, ze względów zawodowych, zamieniła na Amsterdam, gdzie przebywa na stypendium. – Doceniam, jak łatwy mamy w Polsce dostęp do Mszy św. i jak prosto jest nam mówić o wierze w kraju, w którym większość osób jest katolikami, więc nikogo nie dziwi chociażby post w Środę Popielcową. W Holandii koledzy w pracy myśleli, że przeszłam na wegetarianizm – śmieje się Kinga, pomysłodawczyni Muzycznej Drogi Krzyżowej, którą organizuje już po raz 6. W tym roku przygotowanie tego wydarzenia zza granicy nie jest łatwe, jednak Kinga wkłada w to wyzwanie całe serce.

Bez zbędnych słów

Przed laty Kinga studiowała w Łodzi medycynę. To właśnie tam po raz pierwszy uczestniczyła w podobnej formie MDK. Podczas nabożeństwa muzyka była puszczana z płyt. – Pomyślałam, że o wiele głębsze duchowe przeżycia może przynieść muzyka wykonywana na żywo – wspomina. Realizację pomysłu zaproponowała ks. Kazimierzowi Kijasowi, proboszczowi swojej parafii Chrystusa Odkupiciela Człowieka, który podjął ryzyko, nie mając gwarancji, czy taka forma Drogi Krzyżowej zostanie zaakceptowana przez parafian, i cały czas mocno wspiera przedsięwzięcie. Okazało się, że parafianom idea bardzo się spodobała, a taki sposób przeżywania męki Chrystusa wyzwolił w nich wiele emocji. – Warto czasem poszukać nowych form dotarcia do drugiego człowieka. Muzyka zwiększa naszą wrażliwość i sprawia, że łatwiej jest nam zajrzeć w głąb siebie, by odnaleźć w sercu ważną refleksję – bez zbędnych słów. Jeśli więc MDK pomoże w tym choćby tylko jednej osobie, to już wygraliśmy – tłumaczy Kinga. Wygląda na to, że tak się właśnie dzieje, a muzyka opowiadająca kolejne stacje, wraz z towarzyszącą jej grą świateł, buduje tak bardzo przejmujący nastrój, że wielu uczestników i wykonawców ma łzy w oczach.

Przeżyj tajemnicę krzyża

Muzyka zawsze odgrywała ważną rolę w życiu Kingi – w dzieciństwie grała na fortepianie, potem prowadziła scholę, śpiewała w chórze akademickim i w chórze bazyliki oo. cystersów w Mogile, który występuje teraz na MDK. – Muzyczna Droga Krzyżowa jest dla mnie wielkim przeżyciem, nie tylko artystycznym. Jest też dowodem, że ludzie (ponad 100 artystów) potrafią ze sobą pięknie współpracować, zachowując swój indywidualizm, bo podczas nabożeństwa można usłyszeć zarówno chorał gregoriański, muzykę chóralną, solową, współczesne aranżacje różnych wykonawców, jak i muzykę góralską – wylicza K. Mastalerz. Podsumowaniem jest wspólny utwór, wykonywany przez wszystkich artystów oraz uczestników MDK. – To dla mnie swoiste świadectwo wiary. Zapraszam na nie współpracowników, rodzinę, znajomych. Nie zawsze są to ludzie wierzący. Przychodzą na wydarzenie muzyczne lub z sympatii do mnie i często okazuje się, że doceniają nasz trud włożony w piękne przeżywanie wiary – opowiada Kinga.

Poprzez ten projekt kontynuuje też rodzinne muzyczno-kościelne tradycje, jej dziadek był bowiem organistą w wielkopolskim Brudzewie. W kościele grało też dwóch wujków. Ilekroć czuła, że może zrobić coś więcej dla Boga, rodził się nowy projekt muzyczny (przygoda z oazą zaowocowała założeniem scholi w parafii) lub medyczny (od 15 lat bierze udział w zabezpieczeniu medycznym Krakowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę). VI Muzyczna Droga Krzyżowa odbędzie się 31 marca o godz. 20 w kościele Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie (ul. Stelmachów 137). W tym roku uczestnicy MDK usłyszą m.in. utwory z oratorium Cesara Francka „Siedem ostatnich słów Jezusa na krzyżu” i tradycyjne polskie pieśni wielkopostne w aranżacjach chóralnych. – Dziękuję wszystkim, którzy na różnych płaszczyznach wspierają mnie w przygotowaniach, a zwłaszcza Małgorzacie Wykurz, która przejęła część moich zadań, ks. Kijasowi oraz mojej mamie Elżbiecie – mówi Kinga.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama