Nowy numer 42/2019 Archiwum

Tam, gdzie wczoraj nie było nadziei

Błoto, w którym trzeba się umazać, by dojść na kalwaryjską Golgotę, jest niczym metafora grzechu. Czy pozwolisz Chrystusowi, by cię z niego uwolnił?

Dla tysięcy osób, które co roku w Wielkim Tygodniu przyjeżdżają do Kalwarii Zebrzydowskiej, święta Wielkiejnocy nie istnieją bez głębokiego przeżycia misterium Męki Pańskiej. Deszcz, śnieg, wiatr, a czasem też mróz nie mają dla nich żadnego znaczenia. Niektórzy mówią nawet, że im gorsza pogoda, im trudniejsze warunki podczas Drogi Krzyżowej, tym mocniej można ją przeżyć – razem z Jezusem.

Pokochaj Go na nowo

– Gdy jest słonecznie i już wiosennie, trudno jest się skupić na modlitwie. Natomiast gdy jest błoto, staje się ono metaforą grzechu: musimy się w nim umazać, by za Jezusem z trudem dojść na Golgotę. Tam najczęściej jest już sucho, bo On nas z tego błota uwolnił. Wziął nasze winy na siebie, na krzyż – tłumaczy br. Idzi Klimek OFM, który wraz z br. Celestynem Cebulą OFM reżyseruje tegoroczne misterium. Pielgrzymi przekonują, że to nie jest tylko teatr. – Sztuka jest narzędziem pomagającym pątnikom spotkać się z żywym Bogiem, który w tym miejscu jest obecny, wręcz namacalnie, i działa w sercach – przekonuje pani Maria, kalwaryjska weteranka. Z kolei pani Magdalena w misterium po raz pierwszy uczestniczyła rok temu. – To było tak mocne doświadczenie, że i w tym roku chcę przyjechać. Gdy w wielkopiątkowy poranek patrzyłam na idącego w tłumie ludzi Jezusa – umęczonego, zakrwawionego, z koroną cierniową na głowie, miałam wrażenie, jakbym przeniosła się w czasie. Jakby wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat działy się naprawdę tu i teraz. W głowie kołatała tylko jedna myśl – że On cierpiał także przez moje grzechy – mówi i dziękuje braciom bernardynom za trud włożony w przygotowanie inscenizacji. Ci zaś zapewniają, że dają z siebie wszystko, by inni mogli się przemieniać. – I to się udaje! Na twarzach większości pielgrzymów widzę ogromne emocje i zaangażowanie w to, co się dzieje. Tylko u niektórych obserwuję zwykłą ciekawość, która każe im jeszcze szukać sensu tego wydarzenia. Wtedy szczególnie mocno odzywa się we mnie myśl, że On posługuje się nami, aktorami amatorami, by zapukać i do ich dusz – przekonuje br. Leoncjusz Karpeta OFM. Chciałby też, aby udział w misterium był dla tych osób czasem nawrócenia, który poprowadzi ich do spotkania z Jezusem i do pokochania Go na nowo. – Może zaczną myśleć o Nim już nie przez pryzmat historii, ale jak o Kimś, kto cały czas żyje w Kościele i chce mieszkać w naszych sercach? – dodaje.

Zatrzymaj się i zapłacz

Próby do misterium rozpoczynają się chwilę po tym, gdy w kalwaryjskim sanktuarium milknie śpiew kolęd i kończy się wystawianie jasełek. W przedsięwzięciu bierze udział ok. 120 osób i są to zarówno klerycy z WSD oo. bernardynów, jak i osoby świeckie – niezbędne m.in. do obsadzenia ról apostołów, saduceuszy i faryzeuszy. Wojciech Stradomski (faryzeusz) i Jakub Tondyra (saduceusz) w tym roku w misterium występują po raz pierwszy. Zgodnie przyznają, że pozwoliło im to mocniej przeżyć Wielki Post. Do tej pory kolejne tygodnie mijały niepostrzeżenie, a teraz zaczęli dostrzegać szczegóły tego świętego czasu i prawdziwie zastanawiać się nad wydarzeniami związanymi z męką i śmiercią Chrystusa. Pierwsze sceny misterium – „Wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy” oraz „Wypędzenie przekupniów” – można zobaczyć już w Niedzielę Palmową. Kolejne dwie („Ucztę u Szymona” i „Zdradę Judasza”), będące główną częścią misterium i zapowiedzią wydarzeń Triduum Paschalnego – wieczorem w Wielką Środę. Rafał Gralewski, przewodnik po Kalwarii Zebrzydowskiej, a w przeszłości aktor teatralny, który od kilku lat gra Judasza, nie kryje, że ta tragiczna rola jest dla niego błogosławieństwem i że zagranie osoby połamanej duchowo wymaga niemałego wysiłku. – Może gdyby nie ona, popełniałbym w życiu Judaszowe błędy? Na szczęście czasem potrafię się zatrzymać i zastanowić nad podejmowanymi decyzjami – wyznaje. Jego zdaniem we współczesnym świecie Judasze często ubrani są w elokwencję i wysokie aspiracje. – Idąc po sukces, potrafią wiele poświęcić i wielu zdradzić. Chciałbym więc, by kogoś z pielgrzymów ta moja rola dotknęła, by odnalazł w niej siebie i nie przyjął srebrników, ale gorzko zapłakał i nawrócił się, póki jest na to czas – mówi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL