GN 20/2019 Archiwum

Mikroskopijna precyzja

O tym, czy ślady na Całunie Turyńskim odpowiadają ewangelicznym opisom pogrzebu Jezusa, opowiada Krzysztof Sadło z Polskiego Centrum Syndonologicznego.

Miłosz Kluba: Całun Turyński kojarzymy z męką Jezusa. Czy mówi nam on również coś o tym, co działo się później?

Krzysztof Sadło: Ewangelie stwierdzają, że po śmierci Jezusa inicjatywę przejmuje Józef z Arymatei, który udaje się do Piłata, załatwia wydanie ciała Jezusa, przynosi jakieś płótno – być może całun – i udostępnia swój grób. Święty Jan dodatkowo pisze o Nikodemie, który dostarcza 100 funtów mieszaniny wonności, mirry i aloesu. To niemal 33 kg, dużo jak na żywicę i olejek. Według śladów na całunie, zasadniczo do namaszczenia ciała nie doszło. Płótno miało kontakt z niewielkimi ilościami aloesu, ale nie ma na nim śladu ani po 30, ani nawet po kilku kilogramach wonności. Nie wyklucza to jednak, że jakieś specyfiki zostały zawinięte razem ze zwłokami, o czym wspomina św. Jan.

W świetle ultrafioletowym dopatrzono się, że wokół ciała bardzo subtelnie odbiły się jakieś okrągławe kształty. Po analizie kształtów oraz pyłków stwierdzono, że ślady pozostawiło kilka gatunków kwiatów. Występują one w Palestynie w różnych miejscach, ale w okolicach Jerozolimy i Hebronu można spotkać je wszystkie. Wspólny czas kwitnienia tych roślin to przełom marca i kwietnia. Zgadzałyby się zatem czas i miejsce. Gdyby założyć, że te kwiaty były częścią mieszaniny Nikodema, wyjaśniałoby to przynajmniej po części kwestię ciężaru.

Jak długo ciało odbite na całunie było nim owinięte?

Według Ewangelii, Jezus umiera w piątek o żydowskiej godz. 9, czyli naszej 15. Na podstawie śladów z całunu możemy stwierdzić, że zwłoki owinięte były w stanie zesztywnienia pośmiertnego, ale krew była jeszcze na tyle świeża, że spowodowała powstanie plam na płótnie. Można zatem oszacować, że zwłoki były zawinięte w całun jakieś 2–3 godziny po zgonie. Odkrycie pustego grobu ma z kolei miejsce w niedzielę rano, kiedy Maria Magdalena udaje się do grobu. Jan dodaje ważną informację, że działo się to, „kiedy jeszcze było ciemno”, zatem przed godz. 6 rano. Rekonstruując i zestawiając: według Ewangelii, od pozostawienia Jezusa w grobie w piątek ok. godz. 18 do zauważenia, że nie ma Go tam w niedzielę przed 6.00 rano, mija w sumie trzydzieści kilka godzin. Zwłoki nie mogły być zawinięte w płótno dłużej niż czterdzieści godzin, ponieważ nie ma na nim śladów rozkładu ciała. Zatem co do pobytu ciała w grobie między Ewangeliami a całunem zachodzi pełna zbieżność.

Co całun może nam powiedzieć o zmartwychwstaniu?

Zasadniczo niewiele, chociaż z perspektywy wiary bardzo dużo. Utrwalenie wizerunku na całunie jest wynikiem dehydratacji celulozy w powierzchniowej warstwie włókienek nici, z których został utkany. Zżółknięcie zaszło na głębokości do 200 nanometrów w głąb włókienek – to jest mikroskopijna precyzja. Do tego dochodzi kwestia negatywowości i trójwymiarowości wizerunku. Zważywszy na to wszystko, nauka nie potrafi wyjaśnić, w jaki sposób całun powstał ani wykonać jego repliki. Niektórzy fizycy są zdania, że najbliższym znanym nam procesem pozwalającym na osiągnięcie podobnego efektu jest wyładowanie koronowe, ale tutaj pojawia się pytanie, co miałoby je wywołać. Wierzący faktycznie najczęściej pojawienie się wizerunku na całunie tłumaczą sobie zmartwychwstaniem. Ewangelie nie opisują, niestety, jak ono wyglądało, ale pewną sugestią może być opis przemienienia. Te dwie tajemnice – zmartwychwstanie i przemienienie – łączy fakt, że w obu z nich objawia się Bóstwo Chrystusa. Gdyby w grobie zajaśniał On podobnym światłem jak na Taborze, to kto wie... Drugie skojarzenie – chrześcijanie od starożytności świętowanie Wielkanocy zaczynają od Wigilii Paschalnej, a Wigilię Paschalną – od liturgii światła i ognia. Okazuje się, że od zawsze zmartwychwstanie kojarzyło się ze światłem – czy to tylko przypadek?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL