GN 25/2019 Archiwum

Chodź do Mnie...

To tu, u tronu Matki i Królowej Polski, można usłyszeć echa życia całego narodu.

Małgorzata Pabis, Joanna Wieliczka-Szarkowa, Izabela Kozłowska, Mieczysław Pabis, Przemysław Radzyński i Mariusz Talarek to autorzy albumu „Jasna Góra. Niezwykłe historie”, który ukazał się nakładem krakowskiego Domu Wydawniczego „Rafael”. Składają się na niego zarówno historia cudownej ikony Matki Bożej (według tradycji jej autorem jest św. Łukasz, jednak badania naukowe wskazują, że powstała dopiero w XIII w.) oraz Apelu Jasnogórskiego, przypomnienie najważniejszych chwil sanktuarium (potop szwedzki i trzykrotne próby zbombardowania Jasnej Góry, którą w czasie II wojny światowej ukrywała przed Niemcami... sama Matka Boża), jak i poruszające świadectwa tych, którzy nie mają wątpliwości, że gdy klęczy się przed obliczem Mamy, można poruszyć niebo i otrzymać potrzebne łaski.

Jedną z takich osób jest Janina Lach z Łodzi. Gdy miała 29 lat, zdiagnozowano u niej stwardnienie rozsiane. Choroba postępowała, a ona z trudem poruszała się o kulach. W końcu odszedł od niej mąż, który stwierdził, że żona „nie nadaje się już do życia”. Została sama z trójką dzieci. Pewnej nocy z pomocą przyszła jej Maryja. We śnie powiedziała do Janiny: „Przybądź do mnie na Jasną Górę. Tu otrzymasz łaski”. Kobieta uwierzyła i natychmiast wyruszyła w karkołomną (ze względu na stan zdrowia) podróż. Gdy znalazła się u celu, okazało się, że wszystko jest takie jak we śnie. Po Mszy św. stanęła przed cudownym obrazem i zobaczyła jasność, a w niej Matkę Bożą, która mówiła: „Chodź do Mnie...”. Chwilę później pani Janina poruszała się o własnych siłach. Kule nie były jej już potrzebne. Cud, który miał miejsce 28 stycznia 1979 r., został udokumentowany tak dokładnie, że nie spodobało się to komunistycznym władzom. Długo potem nękały uzdrowioną kobietę. A ta do dziś pielgrzymuje na Jasną Górę tak często, jak tyko może.

Dzięki interwencji Matki Bożej samodzielnie stanęła też na nogach Ania Kulesza – mała dziewczynka cierpiąca m.in. na wrodzone zwichnięcie stawu biodrowego. Lewą nogę miała przesuniętą o 3 cm. Przeszła operację, po której założono jej aparat korekcyjny. Jej mama postanowiła go zdjąć przed obliczem Jasnogórskiej Madonny. Tak się stało. Niebawem, na dziedzińcu klasztoru, Ania zaczęła chodzić. Lekarze stwierdzili, że to wydarzenie może nawrócić nawet heretyka. Do pełni szczęścia wciąż jednak brakowało główki stawu. Wyrosła. Lekarze komentowali ten fakt krótko: cud.

O łaskach wyproszonych u Boga za wstawiennictwem Maryi wiele mogą też opowiedzieć ci, którzy od lat uczestniczą w pieszych pielgrzymkach do Częstochowy. Wśród nich jest Jan Budziaszek. Jego mama, będąc w ciąży, oddała syna Maryi, a ta po latach przyprowadziła go przed swój tron. Dla naszych Czytelników Rafael przygotował trzy albumy o Jasnej Górze.

Szczegóły na stronie internetowej: krakow.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL