Nowy numer 24/2019 Archiwum

Rok, godzina, werset

– Mecz toczył się dalej, a ja, jadąc do szpitala, powiedziałem Bogu, że zostawiam wszystko i idę za Nim – mówi Piotr Towarnicki.

Wielu chłopców marzy o tym, by zostać światowej klasy piłkarzem i rozgrywać najważniejsze mecze na największych stadionach. Ta historia zaczyna się podobnie, jednak Pan Bóg zaplanował nieoczekiwany zwrot akcji. – Zawsze stałem na bramce. Od najmłodszych lat marzyłem, by robić karierę jako sławny piłkarz. Zależało mi na graniu w dobrym klubie i zarabianiu dużych pieniędzy. Moim życiowym celem była tylko piłka nożna – wspomina Piotr.

Mt 19,29

W rodzinnym domu Piotra Pan Bóg był tylko sporadycznym gościem. Po Pierwszej Komunii Świętej zrezygnował z chodzenia do kościoła, a swoje nastoletnie życie postanowił oddać piłce. – Mojej wiary praktycznie w ogóle nie było – przyznaje. Kiedy miał 16 lat, dostał się do najlepszej młodzieżowej szkoły piłkarskiej w kraju – MSP Szamotuły. – Trenowałem z Łukaszem Fabiańskim, który dzisiaj gra jako reprezentant Polski. Czułem, że im bardziej rozwija się moja bramkarska przygoda, tym słabsza jest moja relacja z Bogiem – wspomina. W klasie maturalnej, gdy miał 19 lat, w jego życiu zaczęły się dziać niespodziewane rzeczy.

– Zmienił nam się ksiądz katecheta. Podczas lekcji w jego słowach znajdowałem odpowiedzi na moje pytania. W końcu, w czasie rozmowy, zaproponował mi spowiedź – opowiada diakon. Po wielu trudnościach przyjął szansę od Pana Boga. Właśnie to spotkanie z Jezusem w sakramencie pokuty sprawiło, że wrócił do Kościoła. W 2007 r. rozpoczął swoją bramkarską przygodę w Arce Gdynia, gdzie był najmłodszym zawodnikiem. – Kiedy przybyłem do klubu, Arka wszystkie mecze na swoim stadionie rozpoczynała o godz. 19.29. Nie rozumiałem, skąd taka dziwna godzina. Dopiero pani, która sprzątała w klubie, powiedziała, że godzina ta związana jest z datą założenia klubu, czyli rokiem 1929 – tłumaczy Piotr. Od tego momentu liczby 19 i 29 stały się drogowskazami, poprzez które Pan Bóg pomógł Piotrowi odkryć jego powołanie. Kiedy rok później trafił do kolejnego klubu, Bóg ponownie zaczął działać.

– Numer na koszulce dla każdego zawodnika jest bardzo ważny. W Kolejarzu przydzielono mi dres z nr. 19. Nie przywiązuję wagi do żadnych cyfr, jednak w 2011 r. trafiłem do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, a kierownik drużyny powiedział, że został już tylko jeden numer do przydzielenia: 29 – mówi Piotr. Te dwie liczby nieustannie towarzyszyły bramkarzowi na jego sportowej i życiowej drodze. Któregoś dnia, modląc się, postanowił sprawdzić w Piśmie Świętym, jakie Boże słowa kryją się pod tymi liczbami. Gdy otworzył Ewangelię wg św. Mateusza, rozdział 19, werset 29, przeczytał zdanie, które Jezus kierował do św. Piotra: „I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”.

– Te słowa przeszyły moje serce. Nigdy tak bardzo jak wtedy nie poczułem, co to znaczy, że słowo Boże jest żywe – mówi ze wzruszeniem. Po tym wydarzeniu Piotr od razu udał się do swojego spowiednika, który przebywał wtedy w Czechach. Kiedy razem spacerowali po górach, w środku lasu dostrzegli chatkę. Na jej drzwiach wyryta była liczba... 1929. Piotr nie miał wątpliwości, że Bóg dał mu wyraźny znak.

Zgodzę się na wszystko!

W 2011 roku P. Towarnicki po raz ostatni stanął w bramce, tym razem w barwach niemieckiego klubu Dynamo Berlin. Pewnego wieczoru prosił Boga o pomoc w rozeznaniu swojej drogi. – Zapytałem, co musiałoby się stać, żebym znalazł w sobie siłę, by zrezygnować z tego, co mam. Powiedziałem Mu, że godzę się na wszystko. Nawet na kontuzję – podkreśla. W najbliższym meczu, podczas obrony trudnej sytuacji podbramkowej, Piotr wybił ze stawów 2 palce.

– Popatrzyłem w niebo i przypomniałem sobie swoją modlitwę – wspomina diakon. Następnego dnia, patrząc na zawiniętą rękę, zrozumiał, że Bóg zadziałał i że jego jedynym powołaniem jest życie z Jezusem. Boży plan zaprowadził też Piotra pod Wawel.

– Pewnego dnia zadzwonił mój były trener i opowiedział o krakowskiej Fundacji „Drużyna Chrystusa” – darze środowiska piłkarskiego, w której działa i która wspiera młodych ludzi finansowo i poprzez organizację wakacyjnych obozów. Włączyłem się w to dzieło, a teraz prawdziwie gram w Jego drużynie – wspomina. Po 7 latach od zakończenia swojej piłkarskiej przygody 1 czerwca Piotr przyjmie bowiem święcenia kapłańskie. I choć będzie kapłanem diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, to z Krakowem się nie żegna. Nadal – na ile tylko będzie mógł – chce tu pomagać młodym talentom i brać udział w organizowanych przez fundację przedsięwzięciach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL