GN 25/2019 Archiwum

Lista tematów i... do pracy!

Redakcja „Gościa Krakowskiego” w tym roku świętuje swoje ćwierćwiecze. Trudno zliczyć, jak wiele wydarzeń z udziałem młodego pokolenia relacjonowaliśmy.

Nasi dawni praktykanci i współpracownicy są pracownikami różnych mediów. Dobre pióra od kilku lat łowimy również w ramach konkursu Nagroda Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka, organizowanego wspólnie z UPJP II i krakowskim oddziałem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Życiowa pasja

Rok temu obsługiwaliśmy na przykład odbywające się w Krakowie XXIX Światowe Igrzyska Młodzieży Salezjańskiej (więcej o salezjanach i ich pracy z młodzieżą na ss. III–VI), a w tym zaprosiliśmy Czytelników do udziału w „Panamie w Krakowie”, czyli w spotkaniu młodych, którzy nie mogli lecieć do Ameryki Środkowej na ŚDM.

W samej Panamie też zresztą byliśmy, dzięki praktykantce Justynie Zygmunt, która nie tylko uczestniczyła w programie ŚDM jako pielgrzym, ale i przygotowywała dla nas barwne relacje z Panamy. Najważniejszym wydarzeniem, w którego promocję byliśmy zaangażowani od lipca 2013 r., czyli od chwili ogłoszenia decyzji przez papieża Franciszka, były natomiast Światowe Dni Młodzieży Kraków 2016. A kiedy już pielgrzymi przyjechali pod Wawel, towarzyszyliśmy im na każdym kroku: od momentu, gdy szukali miejsca na pierwszy nocleg, aż do wzruszających pożegnań z Krakowem. Bez cienia przesady można powiedzieć, że to był najpiękniejszy tydzień w naszej dziennikarskiej pracy. W relacjonowaniu ŚDM pomagała nam m.in. Dominika Cicha, która na Wiślnej 12 po raz pierwszy zjawiła się w 2013 r., jako studentka II roku polonistyki na UJ. – „Masz jakieś doświadczenie w mediach?” – zapytał mnie wtedy Piotr Legutko, ówczesny kierownik redakcji. „Nie bardzo...” – odpowiedziałam.

„Aparat fotograficzny masz? Tak? To na poniedziałek lista tematów i do pracy!” – zadecydował, a ja do końca życia będę mu wdzięczna za ten skok na głęboką wodę – wspomina. Praktyki przerodziły się w trzyletnią współpracę i ok. 200 przygotowanych dla „Gościa” materiałów. – To nie tylko relacje z lokalnych wydarzeń, opisywanych często w terenie, z laptopem na kolanach. To także spotkania z ludźmi, które zostawały w sercu na dłużej, ciągła nauka (czy ktoś wie, czym jest magnetometr cezowy?) i wyzwania (ten dreszczyk na plecach przy zakradaniu się na stare baseny Cracovii...). To także bycie blisko krakowskiego Kościoła, połączone z osobistymi przeżyciami – czasem dotkliwymi, jak zakwasy po Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, a czasem radosnymi, jak skakanie z pielgrzymami z całego świata na pętli tramwajowej Czerwone Maki, w niebieskiej koszulce wolontariusza ŚDM. I wreszcie droga do odkrycia życiowej pasji – opowiada Dominika i dodaje, że gdyby nie współpraca z GN, nie pracowałaby dziś pewnie jako dziennikarz i redaktor portalu Aleteia.pl.

Jak opisać łzy?

W 2014 r. na Wiślną zapukała też Justyna Kaczmarczyk (wtedy Tomaszewska), studentka V roku dziennikarstwa na UPJPII. – Miłosz Kluba, mój kolega ze studiów, pracujący już wtedy w GN, rzucił, że przydałby się w redakcji ktoś do pomocy. Okazji do dziennikarskiej praktyki nie mogłam przegapić, choć przyszłam z myślą o kilku materiałach, a zostałam na rok. Nigdy nie zapomnę rad, jakich przez ten czas udzielał mi kierownik oddziału P. Legutko. Zawsze z finezją i precyzyjnie, ale tak, bym nie spoczęła na laurach – opowiada.

Zapewnia też, że rok spędzony w GN był dla niej ważnym doświadczeniem. Pracowała głównie w terenie, z notatnikiem i aparatem, przygotowując relacje z wydarzeń do sieci i do „papieru”. – Do druku zdarzały się też i większe materiały, a ja uczyłam się, jak w praktyce łączyć szybkie tempo pracy z rzetelnością, co jest jedną z kluczowych umiejętności dziennikarza newsowego, jakim niebawem miałam zostać. Dziś pracuję w jednym z największych portali w kraju (Interia.pl) i wiem, że wciąż czerpię z tego, co dostałam, współpracując z krakowskim oddziałem GN – mówi Justyna. Również w 2014 r. do naszego zespołu redakcyjnego, jako współpracowniczka, dołączyła Zofia Świerczyńska, studentka II roku dziennikarstwa na UPJPII.

– Gdy poprosiłam o przyjęcie na praktyki ówczesnego kierownika „Gościa Krakowskiego” P. Legutkę, odpowiedział, że w zasadzie to nie ma takiej możliwości, ale... żebym przyszła, bo może coś wymyślimy. Dziś wiem, że to była pierwsza ważna lekcja – zaufania i dawania szansy pomimo wielu czynników, które sprawiają, że w teorii „nie ma takich możliwości” – uśmiecha się Zosia. Podczas praktyk, które były skokiem na głęboką dziennikarską wodę, uświadomiła sobie, jak trudno jest opisać łzy emocji i jak ważne jest, by świadectwo wiary mogło iść dalej, działać na nowo poprzez media i zachęcać do udziału w wydarzeniach pełnych autentycznej wiary i działania Pana Boga. Stało się to podczas spotkania, na którym dwóch mężczyzn – byłych narkomanów – opowiadało o tym, jak odnaleźli Chrystusa w swoim życiu. Mówili też o miłości Boga, który przebaczył ich grzechy, pomimo że kiedyś świadomie od tej miłości odeszli.

– To, co najbardziej zapadło mi w pamięć, to reakcje uczestników, ich łzy w oczach i niezwykłe emocje. Było to pierwsze tak wzruszające spotkanie, z którego miałam okazję pisać relację – opowiada. W jubileuszowym tekście trudno nie wspomnieć też śp. Pawła Migasa, który swoją przygodę z GN także zaczynał od praktyk – w 2002 r., gdy był studentem dziennikarstwa UJ. Bardzo zdolny chłopak kontynuował je później jako współpracownik, a w styczniu 2006 r. dostał etatową pracę. Niestety, przerwała ją ciężka choroba. Zmarł trzy miesiące później. Obecnie w naszej redakcji dziennikarskie szlify zdobywają dwie utalentowane adeptki tego zawodu – wspomniana już wcześniej Justyna Zygmunt (IV rok dziennikarstwa UPJP II) i Julia Wrześniak (II rok dziennikarstwa na Akademii „Ignatianum”; jej debiutancki tekst publikujemy na s. VII).•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL