Nowy numer 49/2020 Archiwum

Cierpliwy aż do śmierci

Bł. Michał Giedroyć jest człowiekiem średniowiecza, ale przez wieki niesie przesłanie, które jest wciąż aktualne. Pokazuje, jak całkowicie zawierzyć Chrystusowi, mimo cierpień i ograniczeń fizycznych. Jego kult jest wciąż żywy, a do kościoła św. Marka, gdzie żył i posługiwał, przychodzą pielgrzymi, by powierzać mu swoje sprawy.

Nieprzerwany kult

Zmarł 4 maja 1485 r. w opinii świętości. Pochowano go w kościele pw. św. Marka, gdzie przez długie lata żył i pracował. Spoczywa w prezbiterium obok wejścia do zakrystii. Tuż po śmierci Michała, za jego wstawiennictwem zaczęły się dokonywać liczne cuda. Było ich tak wiele, że poszczególne zaczęto spisywać. Poczyniono starania o ogłoszenie pokornego zakonnika świętym, jednak spełzły one na niczym, bo Święte Oficjum wydało w tym czasie dekret z upoważnienia papieża Urbana VIII nakazujący zaniechanie jego kultu publicznego. Mimo to kult nie wygasł.

Po 500 latach do jego odnowienia przyczynił się wieloletni rektor krakowskiego kościoła św. Marka ks. prof. Wacław Świerzawski, późniejszy biskup sandomierski. W 1985 r. jego staraniem przygotowano nowennę do Michała Giedroycia trwającą 10 lat. W 1998 r. miało miejsce uroczyste zamknięcie procesu informacyjnego na szczeblu diecezjalnym w sprawie zatwierdzenia kultu br. Michała, a w 2001 r. Stolica Apostolska wydała dekret nihil obstat wyrażający zgodę na wznowienie jego procesu beatyfikacyjnego.

W 2017 r. postulator generalny złożył positio, wymagane w dalszej procedurze beatyfikacyjnej. Po zapoznaniu się z tym dokumentem Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych przekazała propozycję zatwierdzenia kultu do rozstrzygnięcia Ojcu Świętemu, który 8 listopada 2018 r. potwierdził istnienie kultu od czasów niepamiętnych, dokonując tzw. beatyfikacji równoważnej. Stosuje się ją w sytuacjach, gdy istnieje długotrwały, spontaniczny kult danej osoby, ale nie jest możliwe przeprowadzenie procesu kanonicznego z powodu braku wystarczających źródeł historycznych.

„Ma czego uczyć nas, współczesnych, jak przez wieki uczył ludzi przeszłych pokoleń. Wychowany został przy Chrystusie Ukrzyżowanym i Jego Matce, na Ewangelii odczytanej według ducha »serca z krzyżem« (…). A uczy nas tego, czego sam się nauczył, a raczej dzieli się tym, co sam posiadł: mądrością cierpliwości” – napisał o zakrystianie od św. Marka papież Jan Paweł II w 1985 r., w liście z okazji 500. rocznicy śmierci Michała Giedroycia.

Papież podkreślał, że Michał Giedroyć wytrwał do końca – „wierny Chrystusowi i Jego Matce, wierny powołaniu zakonnemu, wierny regule, której realizacji podjął się przez śluby zakonne, wierny posłudze zleconego urzędy zakrystiana, skromne zadania spełniając w wielki sposób”. „Umartwiony przez szczególne pokrewieństwo z krzyżem, znalazł w nim najprostszą drogę do nieba” – pisał.

Błogosławiony Michał Giedroyć jest patronem chorych, zakrystianów, ale także wspólnot życia konsekrowanego (Zgromadzenia Sióstr św. Jadwigi Królowej Służebnic Chrystusa Obecnego, Wspólnoty Chrystusa Kapłana, Proroka i Króla), Bractwa św. Zofii oraz Instytutu Liturgicznego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie.•

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama