Nowy numer 41/2019 Archiwum

Ojciec nowej muzyki

Zmarły 1 lipca w Salzburgu w wieku 90 lat kompozytor, dramaturg, muzykolog i wykładowca przez większość życia twórczego był związany z Krakowem.

Tu studiował, tu wykładał, tu komponował i pisał w mieszkaniu na os. Kolorowym. Urodzony we Lwowie, Bogusław Schaeffer od 1949 r. przebywał w Krakowie, studiując u Artura Malawskiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej kompozycję, a u prof. Zdzisława Jachimeckiego na Uniwersytecie Jagiellońskim – muzykologię.

– Należał do typu twórcy intelektualisty, w pełni świadomie kontrolującego proces kreacyjny, choć w niektórych uprawianych przez siebie gatunkach muzycznych z pogranicza sztuk pozostawiał znaczną swobodę inwencji wykonawców, na przykład w „Akcie twórczym”. Niewątpliwie trwałe miejsce w historii muzyki zapewniła mu „Symfonia elektroniczna”, klasyczny już utwór w tej dziedzinie – uważa Lesław Czapliński, krakowski krytyk muzyczny, znawca twórczości Schaeffera.

Od czasów studenckich pociągała go awangarda, zarówno w muzyce, jak i w teatrze. Nie tylko sam komponował utwory nowoczesne w formie, w tym elektroniczne – „od utworów solowych aż po megasymfonie i opery”, jak wspominał, lecz był także teoretykiem i popularyzatorem nowych form, których uczył się m.in. u sławnego włoskiego kompozytora Luigiego Nono. Nic dziwnego, że Stefan Kisielewski, kompozytor i publicysta muzyczny, nazwał go „ojcem nowej muzyki polskiej”. W 1999 r. wyznał, że jego celem jest „tworzenie za pomocą nowych i najnowszych środków estetycznie doniosłej muzyki”. „Możliwości muzyki są ogromne. Powiem nawet, że genialne. Można, trzeba i warto nadal eksperymentować. Jeśli słyszymy od kogoś, że »wszystko już napisano«, to znaczy, że rozmówca jest durniem, który nie ma pojęcia o potencjale muzyki. To najpiękniejsza ze sztuk” – twierdził Schaeffer.

Napisał ponad 500 utworów muzycznych. Był jednak twórcą wszechstronnym, przekraczającym granice sztuk. Zajmował się m.in. także czynnie pisarstwem muzykologicznym i filozoficznym, tworzeniem dramatów teatralnych i grafik. Początkowo wykładał muzykologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, by potem – od 1963 r. przez 35 lat – prowadzić klasę kompozycji w krakowskiej Akademii Muzycznej. Pracował także w Polskim Radiu i Polskim Wydawnictwie Muzycznym, współredagował „Ruch Muzyczny”, współpracował ze Studiem Form Eksperymentalnych Polskiego Radia, wykładał kompozycję w austriackim Salzburgu. Był członkiem awangardowej Grupy Krakowskiej, jego utwory wykonywał także podwawelski Zespół MW2. Bardzo ważny był dla niego teatr. Pisał muzykę m.in. do spektakli Józefa Szajny oraz tworzył sztuki próbujące przenieść na grunt teatralny reguły kompozycji muzycznych.

– Ważne miejsce w jego spuściźnie zajmują utwory eksperymentalne i z pogranicza różnych sztuk: muzyki, teatru, tańca i plastyki. Dziś nazwalibyśmy je performatywnymi, choć wtedy nie posługiwano się jeszcze tym pojęciem. Były to dzieła sceniczne, w których działania parateatralne rządzą się prawami muzycznego rozwoju, a więc określonym rytmem i tempem, powtórzeniami, ekspozycją tematów i motywów, a następnie ich przetworzeniami, z czasem otrzymujące coraz bardziej wyrazistą formę oraz zyskujące rysy natury fabularnej – przypomina L. Czapliński. Niektóre ze swoich niezwykłych sztuk Schaeffer reżyserował sam. Największe uznanie i popularność zdobyły „Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego” (1963), gdzie przez 40 lat główną, jedyną rolę kreował Jan Peszek, oraz „Kwartet dla czterech aktorów” (1966). Sławnymi wykonawcami tej ostatniej sztuki byli: Andrzej Grabowski, Mikołaj Grabowski, Jan Frycz i Jan Peszek. „Bogusław Schaeffer uformował mnie jako aktora, nastroił jak instrument” – wspominał J. Peszek. Za bardzo ważne uważał nie tylko tworzenie „nowej muzyki”, lecz także przedstawianie jej innym.

„Osobiście cieszę się z każdego udanego aktu twórczego, z każdego dowodu odwagi i nonkonformizmu, z każdego przejawu odrębnego stosunku do muzyki, do jej wielkich, niewyczerpanych możliwości. Tej radości nie skrywam. Liczę na to, że udzieli się ona też innym” – pisał w posłowiu do swojej wydanej w 1990 r. dwutomowej książki „Kompozytorzy XX wieku”. Pod Wawelem honorowano Schaeffera wielokrotnie, m.in. Nagrodą Miasta Krakowa (1977), odznaką Honoris Gratia (2007), specjalną sesją naukową na Uniwersytecie Jagiellońskim (1999) oraz koncertem jubileuszowym w Filharmonii Krakowskiej z okazji 90. rocznicy urodzin (czerwiec 2019).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL