Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Taternik: to nieprawda, że przyczyną śmiertelnych wypadków na Giewoncie jest krzyż

W stuletniej historii krzyża na Giewoncie zanotowano 67 wypadków śmiertelnych, a z tego tylko 5 osób zginęło od pioruna - mówi Apoloniusz Rajwa, taternik, emerytowany ratownik i przewodnik górski.

Popołudniowa burza, która 22 sierpnia rozpętała się nad Tatrami, zabiła 5 osób, w tym dwoje dzieci. Niemal 200 osób zostało rannych.

W mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że przyczyną tragedii jest krzyż, który od ponad 100 lat stoi na szczycie Giewontu. Są również postulaty, że ze względów bezpieczeństwa konstrukcję należy zdemontować.

- Wiem, że teraz ludzie będą mówić, że pioruny biją w krzyż, ale to nie jest prawda - komentuje Apoloniusz Rajwa, długoletni ratownik i przewodnik górski, taternik i speleolog. Jak podkreśla, metalowa konstrukcja oczywiście powoduje, że są tam częstsze wyładowania. - Ale pioruny biją wszędzie. Mam zdjęcie, na którym widać trzy pioruny, które uderzyły w Giewont i tylko jeden trafił w krzyż. Jeden w tym samym czasie uderzył w grań długą Giewontu, a ten trzeci w jego dolne partie - argumentuje A. Rajwa, dodając, że to nie tyle krzyż, ale klamry i łańcuchy, które znajdują się poniżej, są niebezpieczne, bo „schodzi tam ładunek elektryczny po mokrej skale”.

- Media nagłaśniają, że większość wypadków śmiertelnych na Giewoncie była od pioruna, a to jest nieprawdą. W stuletniej historii, od momentu postawienia krzyża w 1901 roku do 2001 roku, na Giewoncie było 67 wypadków śmiertelnych, z tego tylko 5 osób zginęło od pioruna. Oczywiście porażeń było więcej - wyjaśnia taternik. Apeluje o zdrowy rozsądek. - Nie można przesadzać i ogłaszać, że Giewont jest niebezpieczny, bo stoi tam krzyż - podkreśla.

Opinię taternika potwierdza fizyk i popularyzator nauki Tomasz Rożek, który na Twitterze tłumaczy:

W małopolskich szpitalach nadal przebywa 29 osób poszkodowanych w wyniku czwartkowej burzy. Mają poparzenia ciała spowodowane wyładowaniami atmosferycznymi oraz obrażenia i urazy powstałe w wyniku upadku bądź uderzeń odłamkami skał. Tuż po zdarzeniu część z tych osób była operowana. Część pacjentów w piątek została już ze szpitali wypisana do domu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • TomaszL
    25.08.2019 07:07
    TomaszL
    Dziś, gdy odpowiedzialność za własne czyny nie jest w modzie wielu będzie szukało prostych odpowiedzi.
    doceń 43
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najczęściej komentowane

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL