Nowy numer 41/2019 Archiwum

Mówiliśmy mu o ważnych sprawach

Górskie wyprawy, spływy kajakowe, niezapomniane rozmowy i wykłady o wierze połączyły grupę studentów w „Rodzinkę”. Mieli wyjątkowego „Wujka” – ich duszpasterzem był ks. Karol Wojtyła.

Kiedy Stanisław Abrahamowicz, pochodzący z Wołynia student Akademii Górniczo-Hutniczej, wszedł pewnego poranka na początku lat 50. ubiegłego wieku do zakrystii kościoła św. Floriana, nie spodziewał się zapewne, że spotkanie z nieznanym wcześniej młodym wikarym ukierunkuje jego życie. – Patrzył mi prosto w oczy i słuchał z zainteresowaniem – wspomina swoje pierwsze odczucia.

Jakby nikt inny nie istniał

Karol Wojtyła rozpoczął pracę u św. Floriana w 1949 r. W tamtym czasie silne duszpasterstwo akademickie istniało przy kościele św. Anny, u ks. Jana Pietraszki. Pojawiła się jednak potrzeba kolejnej wspólnoty studenckiej, a kościół św. Floriana nadawał się do tego idealnie, bo jest położony niemal po sąsiedzku z Politechniką Krakowską.

Przy nowym wikarym zaczęła gromadzić się młodzież. Studenci spotykali się dwa razy w tygodniu – w środę na Mszy św. i w czwartek na wykładach ks. Wojtyły. – Stawał przy ołtarzu Serca Pana Jezusa i prowadził rozmowy na tematy wrzucone do skrzynki zapytań, stale wystawionej w kościele. Albo wykładał różne koncepcje na temat istnienia Boga – przypomina sobie S. Abrahamowicz i przyznaje, że nie były to łatwe spotkania. – Język tych konferencji był bardzo złożony. Dużo wysiłku wkładaliśmy w to, by zrozumieć księdza – opowiada.

Mimo to spotkania cieszyły się wielką popularnością. Ksiądz Wojtyła przyciągał młodych. – Fascynowała nas jego świętość. Odnosił się do osoby, z którą rozmawiał, tak, jakby nikt inny poza nią nie istniał. Był ciekawy człowieka – opisuje jego dawny student.

Zaczęły się wyjazdy na kajaki i w góry. Młodzi wraz z księdzem podziwiali piękno przyrody, cieszyli się sobą i zbliżali do Boga. – Był naszym spowiednikiem i powiernikiem. Podczas wycieczek zostawał w tyle, by można było z nim porozmawiać indywidualnie. Mówiliśmy mu o ważnych sprawach, życiowych. Długie były kolejki chętnych do tych pogawędek – wspomina pan Stanisław. – „Wujek” słuchał wnikliwie, wyjaśniał wątpliwości, ale nigdy nie narzucał rozstrzygnięć. Byliśmy gospodarzami swoich decyzji – dodaje.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL