Wybrane na tytuł cyklu filmowego oraz książki określenie „marzyciele” nie oznacza, że autorzy przedstawiają pięknoduchów oderwanych od rzeczywistości. – Najpierw trzeba było pomarzyć, a potem przejść do czynu. Było ich wielu. Ich wizje były różne, niemniej uważali, że mogą się zrealizować tylko w niepodległej Polce. Kluczem był przede wszystkim Kraków. Przedstawiamy więc nie tylko tych, którzy się tutaj urodzili i długo mieszkali. Wśród bohaterów jest bowiem człowiek, który w Krakowie był jedynie przez kilkanaście dni, czyli... naczelnik Kościuszko – mówi Sylwester Szefer, współautor filmu i książki.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








