Nowy numer 50/2019 Archiwum

Światowy Dzień Ubogich. Najważniejsze jest spotkanie

- Ten czas chcemy przeżyć jako czas świętowania z ubogimi i dla ubogich - mówi o. Jacek Dubel CSRS, jeden z organizatorów wydarzenia, które w Krakowie trwa od 4 dni.

Jak podkreśla rzecznik ŚDU Julia Bromberek, do Namiotu Spotkań na Małym Rynku zaglądali zarówno ci sami ludzie, którzy gościli w nim w latach poprzednich, jak i zupełnie nowe osoby. - Cieszymy się, że są nastawieni na słuchanie i na różne aktywności, których w tym roku było więcej niż wcześniej - mówi.

W Namiocie Spotkań wydawane były posiłki, prowadzono warsztaty taneczne, fotograficzne, pisarskie, zajęcia świetlicowe oraz koncerty. - Przychodzili bardzo różni ludzie: bezdomni, ubodzy, krakowianie i turyści. Przychodzili, pili herbatę, rozmawiali i wspierali dobrym słowem - opowiada J. Bromberek.

- Spotkanie i budowanie relacji jest tutaj czymś najbardziej fundamentalnym i ważnym dla nas wszystkim. Ten czas chcemy przeżyć jako czas świętowania z ubogimi i dla ubogich - dodaje o. Dubel CSRS.

Światowy Dzień Ubogich. Najważniejsze jest spotkanie   W organizację ŚDU zaangażowana była armia wolontariuszy. Magdalena Dobrzyniak /Foto Gość

- Cieszę się, że mogę tu spotkać ludzi, których znałem wcześniej. Byłem kiedyś bezdomny, właściwie nadal jestem, ale mieszkam w mieszkaniu wspieranym. Ktoś kiedyś wyciągnął do mnie rękę. Chcę przekonać tych, którzy sobie jeszcze nie poradzili, że z każdej sytuacji jest wyjście - deklaruje pan Jerzy, który do Namiotu Spotkań zagląda codziennie.

- Przez namiot przewinęły się setki potrzebujących. To nie tylko ciekawość, ale już tradycja. Oni wiedzą, że tu otrzymają pomoc, tę materialną, ale też tę, która polega na rozmowie i obecności - mówi ks. inf. Dariusz Raś, archiprezbiter bazyliki Mariackiej w Krakowie. Jak podkreśla, najważniejszym darem, jaki można ofiarować drugiemu człowiekowi, jest towarzyszenie.

Obchody tegorocznego ŚDU odbywają się pod hasłem: "Ufność nieszczęśliwych nigdy ich nie zawiedzie".

Światowy Dzień Ubogich. Najważniejsze jest spotkanie   Służby mundurowe pilnowały porządku, a w wolnych chwilach korzystały z atrakcji przygotowanych przez organizatorów. Magdalena Dobrzyniak /Foto Gość

W namiocie oraz w bazylice Mariackiej codziennie odbywały się rekolekcje głoszone przez o. Wawrzyńca Jaworskiego OFM. Przez cały czas trwania ŚDU udzielane były także porady lekarskie. Punkt pomocowy znajdował się przy ul. Siennej, w budynku Arcybractwa Miłosierdzia, gdzie lekarze, pielęgniarki, studenci Collegium Medicum i siostry zakonne opatrywali rany, udzielali pomocy medycznej i diagnozowali chorych.

W budynku można było także skorzystać z pryszniców, które w ogrzewanym namiocie udostępnili żołnierze 5 Pułku Chemicznego w Tarnowskich Górach. Ci, którzy skorzystali z łaźni, otrzymali czystą bieliznę i odzież na zmianę.

Ponad 100 osób uczestniczyło w metamorfozach, czyli pomocy fryzjerów i makijażystek. - W kolejce widzieliśmy nie tylko osoby bezdomne, żyjące na ulicy, ale także tych ubogich mieszkańców Krakowa, emerytów, rencistów, których nie stać na wizytę we fryzjerskim salonie - opowiada J. Bromberek.

Z myślą o potrzebujących przygotowano także ponad 1000 paczek żywnościowych oraz 1100 kompletów odzieży zimowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama