Nowy numer 48/2020 Archiwum

Łasuchują z Dzieciątkiem

Najstarsi górale mówią, że Jezus urodził się pod Giewontem. Nie ma co do tego wątpliwości – w tamtejszym Karmelu Dziecię otoczone jest czułą miłością, a Jego przyjście na świat staje się źródłem niepohamowanej radości w cichym zazwyczaj klasztorze.

W Niedzielę Świętej Rodziny Dzieciątko chowa się przed wspólnotą. – A my Go szukamy. Ta siostra, która odnajdzie Jezusa, może wypowiedzieć życzenie – zdradza s. Agata. Przestrzeń, gdzie Dzieciątko się chowa, jest ograniczona klauzurą. – Karmelitańska przestrzeń dotyczy również wypowiadanych życzeń – dodaje z humorem matka Joanna Paula. Radość świętowania wyraża się też pląsami z Dzieciątkiem. – Święty Jan od Krzyża wziął kiedyś małego Jezusa w ramiona i zaczął z Nim tańczyć, by Go ukołysać. Siostry czasem powtarzają ten gest, pląsają z figurką, bo chcą sprawić radość Dzieciątku – opowiada s. Teresa.

Kolędy i pastorałki wybrzmiewają do późna. Siostry akompaniują sobie wszystkimi możliwymi instrumentami. – Mamy flet, dzwonki, trójkąty, gitarę, grzechotki, organki, cymbałki – wymieniają po kolei. Jest głośno, radośnie, serdecznie i rodzinnie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama