Nowy numer 42/2020 Archiwum

Odkrycia przy Świętych Schodach

Niegdyś rozważano tu mękę Chrystusa. Z czasem pierwotne przeznaczenie uległo zapomnieniu. Tajemnice krypty pod krakowskim kościołem pijarów dopiero teraz wyszły na jaw.

Uczestnicy spotkań artystycznych w latach 80. XX w. i wernisaży galerii „Krypta u Pijarów”, odbywających się w podziemiach kościoła pijarskiego w Krakowie od lat 90. XX w. aż do roku 2017, nie mieli zapewne pojęcia – siadając z kieliszkami wina na znajdujących się tam schodach – że wyżłobienia na nich powstały... od kolan wiernych. Przez ponad 100 lat odwiedzający świątynię chodzili na klęczkach po 28 stopniach ku ołtarzowi na ich szczycie. Nie wiedzieli jednak, że w tych schodach są relikwie świętych męczenników i że pod warstwą bieli na ścianach kryją się barokowe malowidła pasyjne pędzla znanego krakowskiego malarza z XVIII wieku.

Powstawał stopniowo

Na ślad malowideł natrafiono przypadkiem w 2013 r., przy okazji odkrywkowych prac badawczych w krypcie, prowadzonych przez zespół konserwatorów pod kierunkiem Ewy Cempli-Dziadoń. Ojcowie pijarzy postanowili wystąpić z projektem „Perła polskiego baroku”, mającym na celu nie tylko gruntowną rewaloryzację nowo odkrytych malowideł ściennych, lecz także odnowienie krypty wraz z jej nawami bocznymi. Wszystko po to, by udostępnić zabytkowe wnętrza i poszerzyć działalność kulturalną. Renowacja trwała od sierpnia 2017 r. do listopada 2019 r. i kosztowała 16 mln zł. Pieniądze pochodziły z funduszy unijnych, Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa oraz zakonu pijarów. Kompleksowe prace, także budowlane, prowadziła firma Piotra Białki, w tym zespół konserwatorów malowideł ściennych i tynków zabytkowych pod kierunkiem dr Elizy Buszko. W ich trakcie dokonywano kolejnych odkryć i przetrząsano archiwa, by wyjaśnić pochodzenie, znaczenie i ewentualnie autorstwo poszczególnych elementów wnętrza, które niegdyś było po prostu dolnym kościołem. Dobrze znany krakowianom barokowy kościół pijarów przy ul. Pijarskiej 2, zamykający perspektywę ul. św. Jana, powstawał bowiem stopniowo. Pijarzy, zajmujący się prowadzeniem szkół pobożnych, pojawili się pod Wawelem w połowie XVII wieku. W kupionej kamienicy między Bramą Floriańską a Bramą Sławkowską urządzili klasztor. Na początku XVIII w. rozpoczęli obok budowę dolnego kościoła, zakończoną w 1721 roku. Górny kościół konsekrowano w 1728 r., dolny zaś – w 1733 roku. Fasada świątyni, dzieło Franciszka Placidiego, jest jeszcze późniejsza. Pochodzi z połowy XVIII wieku. Centralne miejsce krypty zajmują okazałe schody. Nie znalazły się tu przypadkowo.

– To kopia słynnych rzymskich Świętych Schodów, którymi Chrystus miał iść na sąd Piłata. Badania historyczne wykazały, że dolny kościół był konsekrowany jako kaplica Świętych Schodów. Na ich szczycie znajdował się ołtarz poświęcony Więzieniu Chrystusa. Niegdyś w każdy piątek odbywały się tu Msze św. z fundacji ks. Stefana Dembińskiego, kanonika krakowskiego, który był głównym fundatorem kaplicy. W naszym klasztorze odnaleziono wizerunek Chrystusa znajdujący się w owym ołtarzu. Jest bardzo piękny. Ma formę tryptyku, a wykonano go prawdopodobnie w Holandii – wspomina o. Józef Tarnawski SchP, nadzorujący prace renowacyjne ekonom polskiej prowincji pijarów, były prowincjał zakonu.

Barokowe pochówki

Kaplica została zaprojektowana przez działającego głównie w Krakowie znakomitego architekta Kacpra Bażankę, wykształconego we Włoszech, specjalizującego się w architekturze sakralnej. – Schody są z założenia asymetryczne. Prawy bieg jest biegiem właściwym. Ma 28 stopni. Wykonane są ze zbitego wapienia naśladującego marmur. Lewy bieg jest skromniejszy – ma 23 stopnie, które są wyższe od tych po prawej, po których wchodziło się na kolanach – tłumaczy dr Buszko. Kult Świętych Schodów był niegdyś bardzo popularny w Europie. – Według legendy, w IV w. cesarzowa Helena odnalazła w Jerozolimie marmurowe schody, którymi Chrystus wspinał się na sąd Piłata, i zabrała je do Rzymu, gdzie na Lateranie zbudowano dla nich kaplicę Świętych Schodów. Obecna pochodzi z końca XVI w. i została ufundowana przez papieża Sykstusa V. Kaplica Świętych Schodów była kopiowana w Europie w okresie kontrreformacji na rozmaitych kalwariach (m.in. w Kalwarii Zebrzydowskiej). Naśladowano całą topografię Jerozolimy, gdzie były tzw. ratusze Piłata z prowadzącymi do nich gradusami. Budowano też osobne kaplice. Jest taka m.in. w Krakowie, w ogrodzie sióstr wizytek. Została wybudowana w I poł. XVIII wieku. To obiekt szerzej nieznany, bo znajduje się za klauzurą zakonną – wyjaśnia E. Buszko.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama