Nowy numer 22/2020 Archiwum

Gdy Szczerbiec kreślił kształt krzyża

700 lat temu książę brzesko-kujawski z dynastii Piastów Władysław, zwany Łokietkiem (1260–1333), został w katedrze krakowskiej koronowany na króla Polski.

Była to pierwsza koronacja królewska w Krakowie. Od tej pory odbywały się one właśnie na Wawelu, a katedra stała się królewską nekropolią. – Koronacja odbyła się w warunkach prowizorycznych, w tyle zachodniej części katedry romańskiej, noszącej ślady pożaru z 1305 r. – przypomina dr Piotr Pajor z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Prace nad nową katedrą rozpoczęły się w 1320 r., już po koronacji Łokietka. Zakończyły się zaś za panowania Kazimierza Wielkiego.

Koronacja na Wawelu

Koronę królewską na głowę księcia Władysława włożył 20 stycznia 1320 r. „na mocy postanowienia apostolskiego” arcybiskup gnieźnieński Janisław. Monarcha został również namaszczony. Stał się w rezultacie pomazańcem Bożym i królem sprawującym władzę w Królestwie Polskim z łaski Bożej. Łokietek objął władzę w Krakowie w 1306 roku. – Droga do korony królewskiej wymagała przezwyciężenia wielu przeszkód. Jego władza była kwestionowana m.in. przez spadkobiercę Przemyślidów Jana Luksemburskiego, który tytułował się królem Polski. Książę Władysław musiał także przy pomocy możnowładztwa krakowskiego i rycerstwa tłumić bunty miast małopolskich. Wszystko to odkładało starania o koronę – mówi prof. Krzysztof Ożóg, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W 1318 r. na wiecu dostojników w Sulejowie uchwalono wysłanie supliki do papieża Jana XXII z prośbą o koronę dla księcia Władysława. Podkreślono w niej, że Polska wiele wycierpiała z powodu braku króla oraz że podlega Stolicy Apostolskiej i uiszcza świętopietrze. Papież odniósł się życzliwie do tej supliki, zaznaczając, że księciu Władysławowi jako „tegoż Królestwa [Polskiego] przyrodzonemu Panu i prawowitemu dziedzicowi” przysługuje pełne prawo własności i posiadania. Przed koronacją trzeba było m.in. sporządzić nowe insygnia, bo stare zostały wywiezione z katedry wawelskiej. Mieczem koronacyjnym stał się Szczerbiec, posiadany przedtem przez teścia Łokietka – księcia Bolesława Pobożnego.

– Decyzję o obraniu katedry krakowskiej jako miejsca koronacji podjął władca po naradzie w gronie dostojników duchownych i świeckich. Ceremoniał był bardzo uroczysty. W dniu koronacji abp Janisław wraz z innymi biskupami wprowadził księcia Władysława do katedry. Został on pouczony o obowiązkach króla w stosunku do Boga, Kościoła i poddanych. Złożył potem przysięgę zobowiązującą go do rządów sprawiedliwych, zachowania przywilejów i praw Kościoła oraz okazywania należnego szacunku możnym duchownym i świeckim. Po przysiędze władca kładł się krzyżem przed ołtarzem w czasie śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych, która kończyła się błogosławieństwami. Potem następował obrzęd namaszczenia. Arcybiskup namaszczał księciu prawe ramię i plecy między łopatkami – przypomina prof. Ożóg.

– Po akcie pomazania władca przebrany w szaty królewskie brał udział we Mszy św. odprawianej przez abp. Janisława. W jej trakcie arcybiskup wręczał królowi insygnia władzy monarszej, poczynając od nagiego miecza – Szczerbca, którym władca wykonywał następnie kilka cięć w powietrzu na kształt krzyża. Potem następował właściwy obrzęd koronacji – nałożenie korony na głowę władcy, po czym arcybiskup wprowadzał go na tron – dodaje historyk.

Tego samego dnia ukoronowano żonę króla Władysława Jadwigę. Jak wspomina dziejopis Jan Długosz, następnego dnia po koronacji „król Władysław odziany po królewsku zszedł z prałatami i panami do miasta Krakowa, by zająć przygotowany dla niego tron, a okrążywszy przedtem miasto, przyjął hołd i przysięgę wierności dobrowolnie złożoną przez mieszczan krakowskich”. – Koronacja podkreślała suwerenność Królestwa Polskiego. Władza królewska Łokietka stawała się najważniejszym zwornikiem całej wspólnoty państwowej i narodowej. Już przez współczesnych jego koronacja była uważana za koniec rozbicia monarchii – przypomina prof. Ożóg.

Król – obrońca wiary

Od czasów Łokietka katedra krakowska stała się miejscem koronacji i pochówków władców Polski. Po śmierci w 1333 r. monarcha został pochowany w północnej części katedry. Jego syn król Kazimierz Wielki wystawił mu tam w latach 40. XIV w. okazały sarkofag. – Sama koronacja nie była nigdy uznawana przez Kościół za sakrament, była jednak sakrą, która czyniła z króla pomazańca Bożego, przestawał on być osobą świecką. Koronacja nawiązywała do starotestamentalnej tradycji namaszczana królów izraelskich, na których głowy wylewano oliwę. Wskazywała jednocześnie na zadania spoczywające odtąd na monarsze. Miał on być obrońcą wiary chrześcijańskiej w swoim państwie, a równocześnie szerzyć ją poza granicami swojego królestwa – mówił abp Marek Jędraszewski w katedrze wawelskiej, w trakcie Mszy św. w rocznicę wydarzenia sprzed siedmiu wieków.

– Profesor Andrzej Nowak zwrócił uwagę na interesujący aspekt biografii Łokietka. Dla niego Wawel łączył się ze wspomnieniami pobytu w Krakowie, gdzie jako mały chłopiec był wychowywany na dworze księcia Bolesława Wstydliwego i jego małżonki św. Kingi. Zapewne w Krakowie młody książę spotkał się z doniosłą tradycją dotyczącą nie tylko dziejów Polski, ale także tego, jakim człowiekiem powinien być idealny władca. Tradycja ta została wyznaczona przez dwóch biskupów krakowskich – św. Stanisława Męczennika i bł. Wincentego Kadłubka. Stanisław wyznaczył ją własnym męczeństwem jako obrońca pokrzywdzonych i przeciwnik absolutnej władzy króla, natomiast Wincenty piórem – pisząc swoją „Kronikę polską”, gdzie dał nam obraz polskości, w której dochodzi do niezwykłej syntezy republikańskiego Rzymu z chrześcijańską władzą monarchów – dodał metropolita krakowski.

Skarby Piastów

Rocznica koronacji króla Władysława stała się okazją do zgromadzenia na Zamku Królewskim na Wawelu 50 unikatowych przedmiotów z epoki Piastów, związanych z władcami z tej dynastii oraz z kultem chrześcijańskim.

– Nigdy wcześniej nie doszło do zgromadzenia w jednym miejscu muzealnym najważniejszych obiektów ich dotyczących, a zarazem najważniejszych pod względem artystycznym. Zrekonstruowaliśmy skarbiec Piastów – nie kryje emocji prof. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego. Autorem koncepcji wystawy był jego poprzednik prof. Jan Ostrowski. Pokazano tam m.in. świadka Łokietkowej koronacji, czyli wykonany prawdopodobnie w Nadrenii w połowie XIII w. Szczerbiec. Miecz koronacyjny był jednym z symboli suwerennej władzy króla.

To jedyne zachowane z regaliów polskich. Symbolem władzy suwerennej jest także Włócznia św. Maurycego, podarowana w roku 1000 księciu Bolesławowi Chrobremu przez cesarza Ottona III. Wciąż wzruszają pochodzące ze skarbca katedry wawelskiej XIII-wieczny krzyż, wykonany ze złotych, wysadzanych kamieniami szlachetnymi diademów, mających niegdyś należeć do księcia Bolesława Wstydliwego i jego żony św. Kingi, oraz XIV-wieczna korona z hełmem, wykopana w dawnym ogrodzie klasztoru benedyktynek w Sandomierzu i należąca być może do króla Kazimierza Wielkiego.

– To wszystko jednak rzeczy krakowskie, dobrze tu znane. Tym, co ujmuje najbardziej, są przedmioty, które przywieziono na wystawę spoza Krakowa, m.in. z Gniezna, Kalisza, Kielc, Płocka i Włocławka – mówi Jarosław P. Kazubowski, krakowski historyk sztuki i publicysta. Ogromne wrażenie robi m.in. XIV-wieczny srebrny relikwiarz św. króla Zygmunta z Muzeum Diecezjalnego w Płocku. Ma postać popiersia monarchy. Jego twarz została oddana bardzo realistycznie. Osobliwością tego relikwiarza jest ozdobienie głowy św. Zygmunta diademem z XIII w., należącym niegdyś być może do księcia Konrada Mazowieckiego, dziadka Łokietka, lub do sióstr św. Kingi. – Relikwiarz ufundował król Kazimierz Wielki. Na wystawie pokazano jeszcze inne jego fundacje, m.in. srebrny kielich mszalny z Orłem Białym, herbem Królestwa Polskiego, używany niegdyś w kościele w Stopnicy – mówi J. Kazubowski.

– Przyciąga także uwagę XIV-wieczna złota korona kobieca, pochodząca ze skarbu odkrytego w 1985 r. w Środzie Śląskiej, oraz pochodząca z końca XII w. srebrna patena księcia Mieszka III Starego, należąca niegdyś do kościoła cystersów w Lądzie – dodaje publicysta. Zorganizowaną we współpracy z bazyliką archikatedralną wystawę „Skarby epoki Piastów” można oglądać do 19 kwietnia na drugim piętrze Zamku Królewskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama