Nowy numer 43/2020 Archiwum

W 2020 roku Polska Misja Medyczna chce sfinansować kolejnych 20 protez dla dzieci w Syrii

Program finansowania protez w tym kraju prowadzony jest już od 4 lat.

W marcu 2011 r. nikt z mieszkańców miasta Dara nie spodziewał się, że pierwsze bomby, które spadły na ich domy, zapoczątkują trwającą już blisko 9 lat wojnę. Do 2019 roku wskutek bombardowań około 500 tys. osób (w tym 21 tys. dzieci) straciło życie. Do dziś w wyniku amputacji kończyn wielu Syryjczyków nie może wrócić do normalnego życia. Dzięki pomocy z Polski przynajmniej część z nich ma na to szansę.

Tak, jak mała Samira. W 2015 roku dom tej 9-letniej dziewczynki został zbombardowany. Rana w jej nodze była tak rozległa, że trzeba było amputować nóżkę. Ucierpiało także rodzeństwo Samiry - jej siostra została sparaliżowana z powodu uszkodzenia kręgosłupa. Gdyby nie pomoc Polaków i PMM, dziewczynka być może już nigdy nie chodziłaby o własnych siłach. Zamiast tego, siedziałaby w pokoju i pomagała w prostych czynnościach domowych, jak obieranie warzyw, bo tak zazwyczaj wygląda sytuacja kalekich dzieci w Syrii. Obecnie Samira chodzi do szkoły, odzyskała siły i wiarę w marzenia.

- W Syrii przyjęto, że pierwszeństwo w otrzymaniu protezy mają dorośli mężczyźni, na których spoczywa odpowiedzialność za dom i rodzinę. Działania Polskiej Misji Medycznej skupiają się więc na pomocy tym, którzy są na końcu kolejki, czyli kobietom i dzieciom - mówi Małgorzata Olasińska-Chart, która od 4 lat koordynuje projekt finansowania protez.

Każdy pacjent musi być leczony indywidualnie, a produkcja protezy i rehabilitacja zajmują nawet kilka tygodni. Na rekonwalescencję wpływają m.in. wiek, waga, a także ogólny stan zdrowia.

- Bywa, że dzieci z kończyną amputowaną powyżej kolana nie mogą mieć mechanicznych protez. W takim przypadku razem z opiekunami transportujemy je do Turcji, gdzie wykonywane są protezy elektryczne i hydrauliczne - dodaje Olasińska-Chart.

Tylko w 2018 roku, dzięki funduszom z KPRM, aż 302 dzieci i kobiet w Syrii otrzymało nowe kończyny. Dodatkowo ponad 20 elektronicznych i hydraulicznych protez zostało ufundowanych ze zbiórki publicznej, czyli dzięki zaangażowaniu i wsparciu wielu Polaków.

- Ostatnio dzięki darczyńcom PMM pięcioro dzieci zostało zakwalifikowanych do otrzymania protezy mechanicznej. Produkcja sztucznych kończyn dla nich już trwa - zapewnia Małgorzata Olasińska-Chart.

Koszt protezy mechanicznej wynosi 1500 dolarów, zaś protezy elektrycznej - wielokrotność tej kwoty. Szczegóły zbiórki na ten cel: www.pmm.org.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama