Nowy numer 22/2020 Archiwum

To nie amatorski chórek

Na scenie Opery Krakowskiej i w Tauron Arenie występują zazwyczaj znani i cenieni artyści. Są jednak dzieci, które idą w ich ślady i podbijają serca słuchaczy.

Niektóre z nich muzyczną przygodę rozpoczynają, mając zaledwie 6 albo 7 lat. – To ważne, by dzieci, które mają talent, od najmłodszych lat uczyć śpiewania zespołowego i chóralnego, które różni się od śpiewu solowego. Chodzi o to, byśmy byli jednym organizmem, w którym dobrze brzmią wszyscy, a nie tylko mój własny głos. Z kolei możliwość zaśpiewania solówek jest dla dzieci bonusem, motywacją do jeszcze większego wysiłku – mówi Aleksandra Przewoźniak, od stycznia instruktor krakowskiej Szkółki TGD.

Praca, zabawa i modlitwa

Solówkę przed kilkutysięczną publicznością, zgromadzoną 19 stycznia w Tauron Arenie na koncercie „Kolędy świata – TGD + Goście” (rozpoczął go właśnie występ szkółki), zaśpiewał 7-letni Gabryś. Mimo że czuł wielką tremę, poradził sobie znakomicie. – Od wielu osób słyszałem, że mam ładny głos i wiem, że muszę go szkolić. Cieszę się, że mama dowiedziała się o spotkaniach szkółki, bo od razu wiedziałem, że to miejsce dla mnie – opowiada chłopiec.

10-letnia Magda i 12-letni Jonasz mówią z kolei, że szkółka łączy przyjemne z pożytecznym, a więc naukę śpiewu i modlitwę. – O Bogu bardzo lubię śpiewać, a gdy śpiewam, modlę się dwa razy – przekonuje Magda. Dużo dzieci marzy też, by kiedyś brać udział w różnych konkursach i śpiewać tak pięknie, jak uczestnicy „The Voice of Poland Kids”.

– Na przesłuchania, które trwają u nas cały czas, przyjść może każdy, ale nie wszyscy chętni dostają się do szkółki. Bo to nie jest amatorski chórek. Śpiewać mamy profesjonalnie – tłumaczy A. Przewoźniak. By się zakwalifikować, trzeba więc czysto zaśpiewać refren piosenki, znać jej tekst na pamięć, wykazać się dobrym słuchem i poczuciem rytmu. Obecnie w krakowskiej Szkółce TGD swoje zdolności szlifuje 38 dzieci: 18 w grupie młodszej (od 7 do 10 lat) i 20 w starszej (od 11 do 15 lat). – Obserwujemy, jak z każdą kolejną próbę zmieniają się. I choć dla młodszych spotkania są jeszcze formą zabawy, wszyscy stopniowo nabierają pewności siebie i są coraz bardziej świadomi tego, że chcą się rozwijać. Chętnie przyjmują uwagi i pracują nad warsztatem. Niektóre dzieci chodzą do szkół muzycznych, a jedna dziewczynka zdobywa już nawet nagrody w konkursach – opowiada Paweł Seweryn, akompaniator Szkółki TGD Kraków.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama