Nowy numer 22/2020 Archiwum

Polsko, nie pozwalaj na aborcję

– Dowiedziałam się, że rocznie w polskich szpitalach zabijanych jest ok. 2 tys. dzieci. Dzieje się to nawet w tej chwili. Co zamierzacie z tym zrobić? – mówiła Abby Johnson.

W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach opowiadała, że w ciągu dwóch dni pobytu w naszym kraju usłyszała o kobietach, które miały przeprowadzane późne aborcje. Mówiły jej to pielęgniarki i położne, które pracują w szpitalach w Polsce.

– Gdy okazało się, że dzieci przeżyły aborcję, były wkładane do wiader z formaliną. To się dzieje tutaj, w waszym katolickim kraju! Małe dzieci są topione w waszych szpitalach. Gdyby po nieudanej aborcji dostały odrobinę pomocy, mogłyby przeżyć – tłumaczyła Abby. Opowiedziała też, co widziała, gdy przez ponad 7 lat pracowała w klinice Planned Parenthood. – Uwierzyłam, że pomagam kobietom będącym w kryzysie. Dopiero w 8. roku coś zaczęło się zmieniać. W tym czasie Bóg zaczął otwierać moje serce na prawdę, bo wcześniej nie chciałam Go słyszeć – wyznała. Pewnego dnia została poinformowana, że będzie otwierana nowa klinika, w której będą wykonywane aborcje dzieci do 6. miesiąca ciąży.

– Nawet dla mnie, dyrektora kliniki, to było za dużo. Dowiedziałam się też, że powinniśmy podwoić liczbę aborcji wykonywanych w ciągu roku. Zapytałam, dlaczego, bo byłam przekonana, że Planned Parenthood działa po to, by aborcja była legalna, bezpieczna i rzadka. Usłyszałam, że przecież to przynosi nam największy zysk – wspominała. Wkrótce zmienił się także sposób wykonywana aborcji, na „bardziej bezpieczny”, pod kontrolą USG. Wcześniej ginekolog przeprowadzał ją na ślepo, wprowadzając do jamy macicy aparat, który wysysał z niej kolejne części ciała dziecka. Były one później układane na szklanej podstawce, a następnie składane przez technika w jedną całość, jak puzzle, by sprawdzić, czy nic nie zostało w macicy. Mogłoby to grozić zakażeniem organizmu kobiety. Gdy aborcja odbywała się już z wykorzystaniem USG, Abby została raz poproszona, by trzymała głowicę aparatu na brzuchu pacjentki.

– Na ekranie zobaczyłam 13-tygodniowe dziecko. Miało twarz, ręce, nogi, palce. Po chwili ssak został wprowadzony do jamy macicy. Był coraz bliżej ciała dziecka. Gdy go dotknął, dziecko odskoczyło i zaczęło poruszać się tak, jakby chciało uciec. Została włączona maszyna ssąca. To był horror. Części ciała dziecka były po kolei odrywane i zasysane. Po chwili ekran USG stał się czarny. Wróciłam do swojego biura i już wiedziałam, że nigdy więcej nie mogę uczestniczyć w aborcji. Że muszę opuścić tę klinikę i dzielić się tym, co zobaczyłam – nie tylko w USA, ale i na świecie – opowiadała Amerykanka. Tłumaczyła też, że wiele krajów patrzy na Polskę i obserwuje, jak rozwiązywany jest tu problem aborcji.

– Z powodu „kompromisu” i „prawa do wyboru” podejmujecie decyzje, które dzieci powinny żyć, a którym możecie tego odmówić. Polski parlament potrzebuje ludzi, którzy będą mówić o tym, czym tak naprawdę jest aborcja – wskazywała, przekonując, że z powodu „kompromisu”, na który idzie także Kościół w USA, aborcję można tam dziś wykonać bez powodu, do końca ciąży. – Ktoś powie, że Polski to nie dotyczy, że to się tutaj nigdy nie zdarzy. Ale to już puka do waszych drzwi. Bo w waszym parlamencie są osoby, które popierają aborcję i czekają, aby podpisać prawo liberalizujące ustawę aborcyjną! – zauważyła. Nie kryła też, że wie, iż w Polsce zbliżają się wybory prezydenckie.

– Zamierzacie głosować za życiem czy nie? Jeśli jesteście katolikami, nie macie wyboru. Możecie się nie zgadzać z tym, co teraz mówię, ale tak naprawdę nie zgadzacie się wtedy z nauką Kościoła katolickiego. Czy macie więc zamiar przebudzić się? Pomagać kobietom, które chcą urodzić swoje dziecko? Stanąć przed szpitalami, gdzie są zabijane dzieci i modlić się? Nie jestem tu po, by was zasmucić, ale po to, by obudzić wasze sumienia – mówiła A. Johnson.

Działaczka pro life, która jest dziś żoną i mamą 8 dzieci, opowiedziała również, że jeden z jej synów jest adoptowany. – Począł się z gwałtu, więc w waszym kraju mógł być legalnie zabity. Nie lękajcie się więc, jak mówił Jan Paweł II, bronić tych, którzy sami obronić się nie mogą – apelowała Abby.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama