Nowy numer 22/2020 Archiwum

Taki mu się snuje dramat...

Od 35 lat piórem i żywym słowem przypomina postacie zasłużone dla teatru polskiego. Doceniają to wybitni aktorzy, doceniło także państwo, honorując go za zasługi kulturalne srebrnym medalem „Gloria Artis”.

Wszystko zaczęło się w 1978 r., gdy pewnego wieczoru 15-letni uczeń Technikum Geologicznego Darek Domański wybrał się do krakowskiego Starego Teatru, by zobaczyć spektakl „Noc listopadowa” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy.

Siedział jak zaczarowany, chłonąc słowo autora i grę aktorów, szczególnie Jana Nowickiego w roli Wielkiego Księcia Konstantego. Ówczesny zachwyt teatrem polskim trwa do dziś. Zaowocował występami w szkolnym teatrze, gdzie zagrał – jakżeby inaczej – Wielkiego Księcia Konstantego, licznymi książkami oraz (od 1985 r.) setkami wywiadów i artykułów, okraszonych anegdotami i mało znanymi fotografiami. Przedstawiał nie tylko tych, którzy w danym momencie byli na afiszu.

Wydobywał także z zapomnienia osoby niegdyś zasłużone dla naszych scen (szczególnie krakowskich), potem zaś odsunięte niesłusznie w cień. Wśród jego publikacji znalazły się: monumentalny album „Taki mi się snuje dramat... Stary Teatr 1945–1995” (1997), tomy „Gwiazdy kina, teatru i nie tylko” i „Przeszłość – jest to dziś, tylko cokolwiek dalej” oraz książki biograficzne, m.in. o Piotrze Fronczewskim, Janie Nowickim, Marianie Dziędzielu, Franciszku Pieczce i Pawle Małaszyńskim.

– Teatr to piękno i dobro, kształtowanie prawdy, rozumienie człowieka. Takich znaczeń szukałem i szukam w istocie sztuki teatru i w pracy nad jej utrwaleniem w literaturze – deklaruje D. Domański. Jak wyliczył skrupulatnie Przemysław Babiarz, komentator sportowy wykształcony aktorsko w Krakowie, w dorobku jubilata jest „15 książek, 120 imprez pełnych erudycji i rozmachu, ponad 500 publikacji prasowych”.

W swoich książkach i publikacjach prasowych przypomniał postacie zasłużone dla teatru polskiego, m.in. Zofię Jaroszewską, Zofię Niwińską, Marię Malicką, Halinę Gryglaszewską, Ewę Lassek, Aleksandrę Śląską, Bronisława Dąbrowskiego, Aleksandra Bardiniego, Tadeusza Kantora, Józefa Szajnę, Adama Hanuszkiewicza, Jerzego Jarockiego, Wiktora Sadeckiego, Gustawa Holoubka, Tadeusza Łomnickiego, Jerzego Nowaka, Jerzego Bińczyckiego, Halinę Kwiatkowską, Martę Stebnicką, Barbarę Krafftównę, Franciszka Pieczkę, Jana Nowickiego, Olgierda Łukaszewicza, Edwarda Dobrzańskiego, Tadeusza Malaka, Mariana Dziędziela i Tadeusza Szybowskiego. Teatroman 35-lecie swojej działalności w dziedzinie upowszechniania kultury świętował 17 lutego na scenie klasycznej krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych przy ul. Warszawskiej, w gronie życzliwych mu osób. Otrzymał srebrny medal „Gloria Artis”, przyznany przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

– Zaszczytem jest dla mnie obecność wielkiej czwórki teatralnej i filmowej: Barbary Krafftówny, wybitnej aktorki sceny polskiej, której początki kariery artystycznej zrodziły się pod Wawelem, w Studiu Teatralnym Iwona Galla działającym przy Teatrze im. Słowackiego, Krzysztofa Zanussiego, naszego wielkiego nauczyciela filmu, którego debiuty filmowe i teatralne też związane są z Krakowem, Wojciecha Plewińskiego, wspaniałego fotografa, bez którego zdjęć współcześni nie mieliby pojęcia, jak wyglądały największe krakowskie inscenizacje teatralne Swinarskiego, Jarockiego i Wajdy, wreszcie Kazimierza Wiśniaka, twórcy dekoracji i kostiumów do wspomnianych inscenizacji, legendy Piwnicy pod Baranami – powiedział D. Domański.

– Pan Darek należy do grupy mniejszościowej, ale nie ginącej, która wyróżnia się entuzjazmem. Entuzjazm jest rzadką cechą, myślę, że dużo powszechniejszą jest zawiść. Pan z tej powszechności się wyłamuje; pan lubi ludzi, lubi artystów. Dzięki temu powstaje obraz pogodny, bo to jest pisanie człowieka, którego cieszą sukcesy innych – zaznaczył K. Zanussi.

Adresy laudacyjne i pozdrowienia przesłali m.in. prezydent Krakowa oraz aktorzy Franciszek Pieczka, Halina Kwiatkowska, Jerzy Trela, Jan Nowicki, Grażyna Barszczewska, Anna Seniuk, Ewa Kasprzyk i Przemysław Babiarz.

„Darku kochany! Szanowny Jubilacie! Historia teatru i filmu polskiego została wzbogacona Twoją wiedzą. Przedstawienia teatralne pozostają w pamięci tylko dzięki takim znawcom i miłośnikom teatru jak Twoja zacna osoba. Cieszę się, że spotkałem Ciebie na mojej drodze i że cząstka moich aktorskich peregrynacji została utrwalona” – napisał F. Pieczka w liście odczytanym przez M. Dziędziela. O swoim biografie nie zapomniał także J. Nowicki. Wspomniał Danutę Letką, profesor krakowskiego Technikum Geologicznego, prowadzącą tam teatr.

„To z jej inicjatywy oglądałem tam Ciebie w »Nocy listopadowej« w roli Wielkiego Księcia Konstantego. Zamiast recenzji, otrzymasz ode mnie wspomnienie Ciebie, 18-letniego chłopca, niosącego przez ośnieżony plac Mariacki wypożyczony ze Starego Teatru kostium. Nie słuchaj, że nudzisz, bo tak naprawdę robisz więcej dobrego niż ci zabawni. Pamiętaj o nas, starych, którzy za cholerę nie chcą za szybko odejść” – napisał aktor w liście odczytanym przez senatora Jerzego Fedorowicza, niegdyś aktora scen krakowskich, który przekazał także pozdrowienia od J. Treli.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama