Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nie byliście w kościele? Nie kupiliście "Gościa"? Nic straconego!

Zdajemy sobie sprawę, że najwięcej naszych czytelników kupuje "Gościa Niedzielnego" przy okazji uczestnictwa we Mszy św. niedzielnej w swojej parafii. Dziś zdecydowana większość z was skorzystała z opcji #zostańwdomu. To dobrze. Co zatem zrobić, by jeszcze dziś przeczytać najnowszy numer naszego tygodnika? Skorzystać z e-wydania.

Dzisiejszy numer (11/2020) jest dostępny po wejściu na stronę www.e.gosc.pl.

Uwaga. Można wybrać, poza tzw. głównym grzbietem, również dodatek diecezjalny. Zachęcamy zwłaszcza do wyboru "Gościa Krakowskiego". Wystarczy w lewym górnym rogu - obok loga - rozwinąć strzałkę i wybrać konkretny dodatek. Wówczas po kliknięciu "Kupuję" na dole strony uzyskacie państwo dostęp do wybranych treści w formie elektronicznej. Koszt numeru jest niższy niż wydania papierowego - wynosi 4 zł.

Można również zakupić dostęp do poszczególnych artykułów z "głównego grzbietu" z osobna. Treści ogólnopolskie znajdują się TUTAJ.

Dzięki temu, że wykupicie w tej formie dostęp do przygotowanych przez nas treści, umożliwicie nam utrzymanie płynności finansowej. Niestety koronawirus i związana z nim kwarantanna mają swoje konsekwencje również dla naszego tygodnika. Bardzo serdecznie dziękujemy za to, że z nami jesteście i nas wspieracie.

A o czym można przeczytać w "Gościu Krakowskim"? M.in. o przekazaniu przez archidiecezję krakowską czeku na milion złotych Papieskiemu Stowarzyszeniu "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" (cała kwota zostanie przeznaczona na pomoc Syrii), o Dominikańskim Festiwalu Filmowym "Slavangard" oraz o krakowskim sanktuarium św. Józefa (słynącego ze skutecznych interwencji i konkretnych odpowiedzi na modlitwy pielgrzymów). Piszemy również o wspólnocie Chrystus w Starym Mieście (która żyje Eucharystią, a oddycha adoracją) oraz o akcji "Kanapka za złotówkę". - W Polsce za złotówkę niewiele można kupić, a u nas każda złotówka jest na wagę złota. Za 10 zł możemy przygotować posiłki dla jednej osoby trzy razy w tygodniu - mówi ks. Tomasz Krzemiński, który wymyślił "kanapkę", bo nie był obojętny na biedę i głód panujące w Krzywym Rogu na Ukrainie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama